Southern Company powiadamia około 400 tys. klientów, że nieuprawniona osoba uzyskała dostęp do informacji dotyczących ich kont za pośrednictwem internetowego portalu obsługi klienta. Spółka energetyczna poinformowała, że po wykryciu zdarzenia podjęła działania mające zatrzymać niepożądaną aktywność i skontaktowała się z organami ścigania.
Najwięcej kont należy do klientów Georgia Power
Southern Company z siedzibą w Atlancie jest holdingiem energetycznym obsługującym ponad 9 mln klientów. Jej spółki elektryczne działają w trzech stanach, a do grupy należą między innymi Georgia Power, Alabama Power i Mississippi Power. Około 300 tys. kont objętych incydentem dotyczy klientów Georgia Power. Kolejne około 100 tys. należy do klientów Alabama Power, która ma łącznie 1,6 mln kont. Mississippi Power również została wymieniona w publicznym komunikacie jako podmiot dotknięty zdarzeniem, jednak nie podano liczby jej klientów.
- Łączna liczba objętych kont: około 400 tys.
- Georgia Power: około 300 tys. kont.
- Alabama Power: około 100 tys. kont spośród 1,6 mln.
- Mississippi Power została wymieniona w komunikacie, ale bez podania liczby kont.
Jakie informacje mogły zostać ujawnione
Według dotychczasowych ustaleń Southern Company zakres uzyskanych informacji był ograniczony. Mógł obejmować imię i nazwisko klienta, adres korespondencyjny, numer telefonu, adres e-mail, ostatnie cztery cyfry numeru Social Security oraz inne podstawowe dane konta. Firma nie podała, aby nieuprawniony podmiot uzyskał numery rachunków bankowych, numery kart płatniczych lub numery praw jazdy.
Spółka nie ujawniła, kiedy dokładnie doszło do włamania ani w jaki sposób napastnik uzyskał dostęp do portalu. W publicznej informacji nie przedstawiono także szczegółów technicznych incydentu. Firma przekazała natomiast, że po wykryciu zdarzenia natychmiast podjęła kroki w celu przerwania aktywności oraz zaangażowała organy ścigania.
Powiadomienia i rok monitoringu
Klienci, których konta zostały objęte incydentem, mają otrzymać powiadomienia pocztą tradycyjną oraz pocztą elektroniczną. Southern Company oferuje im również rok bezpłatnego monitoringu kredytowego. Informacja o incydencie wskazuje, że dostęp dotyczył ograniczonego zestawu danych kont, a nie informacji płatniczych wymienionych przez firmę jako nieobjęte zdarzeniem.
Najważniejszą niewiadomą pozostaje sposób uzyskania dostępu do portalu oraz okres, w którym mogło do niego dochodzić. Southern Company nie opublikowała na ten temat dodatkowych informacji. Spółka prowadzi działania po wykryciu incydentu, a poszkodowani klienci są informowani indywidualnie o zakresie zdarzenia i dostępnej formie monitoringu.