Ambasador USA w Polsce Tom Rose pochwalił wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza za rozwijanie polsko-amerykańskiego partnerstwa w dziedzinie obronności. W piątkowym wpisie na platformie X określił go jako kluczowego architekta tej współpracy i nadał mu przydomek „K2”, tłumacząc, że jego nazwisko jest trudne do wymówienia dla Amerykanów.
Ambasador o współpracy z polskim ministrem
Rose napisał, że zaangażowanie Kosiniaka-Kamysza na rzecz bezpieczeństwa Polski podnosi relacje wojskowe obu państw na nowy poziom. Dodał, że minister stawia kraj i obowiązek ponad politycznymi podziałami, a także współpracuje z prezydentem Karolem Nawrockim przy wzmacnianiu Polski. Ambasador ocenił również, że szef MON uosabia cechy, które prezydent Donald Trump ceni u sojuszników. Kosiniak-Kamysz podziękował za te słowa oraz za wsparcie USA dla bezpieczeństwa całej wschodniej flanki NATO.
Spór o marcowe spotkanie z Donaldem Trumpem
Wypowiedzi ambasadora pojawiły się w czasie dyskusji o marcowym spotkaniu Kosiniaka-Kamysza z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Politycy związani z opozycją oraz Kancelarią Prezydenta apelowali do ministra o ujawnienie tematów rozmowy. Europoseł PiS Adam Bielan twierdził, że spotkanie miało pomóc odblokować negocjacje dotyczące amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce. Według niego wcześniej rozmowy w tej sprawie praktycznie nie posuwały się do przodu.
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski przekazał, że z tak ważnej rozmowy organizator powinien sporządzić notatkę, która nie trafiła do MSZ. Premier Donald Tusk powiedział natomiast, że Kosiniak-Kamysz poinformował go o spotkaniu, ale rozmowa miała dyskretny charakter i dotyczyła między innymi sytuacji wewnętrznej w Polsce. Szef MON zaznaczył, że jego najważniejszym przekazem dla Trumpa było podziękowanie za obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce. Dodał, że podczas marcowego spotkania nie było jeszcze tematu amerykańskiej bazy, a deklaracja w tej sprawie padła dopiero we wrześniu.