Wbrew sygnałom o wyraźnym zmniejszeniu napływu osób ubiegających się o ochronę międzynarodową, niemiecki rząd zapowiedział kontynuację kontroli granicznych. Decyzję ministra spraw wewnętrznych Alexandra Dobrindta krytykuje tygodnik „Der Spiegel”, który podkreśla, że spadek liczby wniosków o azyl uczynił nielegalną migrację mniej palącym problemem. Informacja o utrzymaniu kontroli pojawiła się w kontekście nadchodzącego sezonu urlopowego i obaw przed zatorami drogowymi na zewnętrznych i wewnętrznych granicach Schengen.
Dane o migracji i krok rządu
Z materiału „Der Spiegel” wynika, że od 2024 r. w Niemczech obserwuje się systematyczny spadek liczby migrantów składających wnioski o azyl. W ubiegłym roku złożono 113 tys. wniosków, co według tygodnika oznacza około połowy mniej niż w roku wcześniejszym. W kwietniu tego roku o azyl zwróciło się 6 144 osób, co redakcja uznaje za niski miesięczny napływ. Mimo tych danych decyzja podjęta w maju 2025 r. po objęciu rządów przez gabinet Friedricha Merza przewiduje utrzymanie kontroli na wszystkich przejściach państwowych.
Rząd rozszerzył uprawnienia policji federalnej, zezwalając na odsyłanie na granicy osób deklarujących zamiar złożenia wniosku o azyl. „Der Spiegel” wskazuje, że takie praktyki oraz sama rozbudowa kontroli mogą służyć pokazaniu stanowczej polityki migracyjnej nowego rządu, podczas gdy rzeczywiste uwarunkowania migracyjne uległy złagodzeniu.
Ram y prawne i orzecznictwo
Zasady funkcjonowania kontroli wewnątrz strefy Schengen są ściśle określone: państwa członkowskie mogą wprowadzać czasowe kontrole graniczne wyłącznie wtedy, gdy występuje zagrożenie porządku publicznego lub bezpieczeństwa. „Der Spiegel” przypomina, że w kilku przypadkach sądy kwestionowały decyzje o zawracaniu migrantów na granicach oraz legalność niektórych kontroli, m.in. na granicy niemiecko-luksemburskiej. Tego rodzaju orzeczenia wskazują na istniejące wątpliwości prawne co do praktyk stosowanych przez władze.
Krytycy zwracają uwagę, że masowe delegowanie funkcjonariuszy do kontroli granicznych wpływa na alokację sił policyjnych w kraju. Według materiału, granicę pilnuje obecnie około 14 tys. policjantów, co wiąże się z milionowymi wydatkami. Jednocześnie brakuje ich w innych newralgicznych miejscach, takich jak dworce kolejowe, co rodzi pytania o efektywność i priorytety służb.
- W 2024 r. i później liczba wniosków o azyl w Niemczech spadała systematycznie.
- W ubiegłym roku złożono 113 tys. wniosków o azyl — około połowa mniej niż rok wcześniej.
- W kwietniu bieżącego roku o azyl wystąpiło 6 144 osób.
- W maju 2025 r. rząd Merza rozszerzył kontrole graniczne i upoważnił policję do zawracania deklarujących chęć złożenia azylu.
- Na granicach służy około 14 tys. policjantów, a ich obecność generuje znaczne koszty.
Czynniki spadku migracji i znaczenie polityczne
Badacze migracji cytowani przez „Der Spiegel” wskazują, że zmniejszenie napływu wynika m.in. ze zmienionej sytuacji w Syrii oraz z zaostrzonych kontroli granicznych w innych krajach UE, takich jak Grecja i Polska. W praktyce ta kombinacja czynników sprawia, że dotarcie do Niemiec stało się trudniejsze dla wielu potencjalnych migrantów. Tygodnik sugeruje, że przy obecnych trendach polityczny efekt utrzymywania kontroli może być ważniejszy niż ich realny wpływ na bezpieczeństwo czy porządek publiczny.
W kontekście wyborczym i wizerunkowym takie działania mogą służyć rządowi do wykazania zdecydowanego stanowiska w kwestii migracji. Jednocześnie istnieje ryzyko, że jeśli liczba migrantów utrzyma się na niskim poziomie niezależnie od operacji granicznych, narracja o skuteczności tych działań będzie trudniejsza do podtrzymania. Materiał „Der Spiegel” podkreśla, że część obserwatorów odbiera działania jako element propagandowy.
Utrzymanie kontroli granicznych ma również praktyczne konsekwencje dla ruchu towarowego i turystycznego w strefie Schengen, zwłaszcza w okresie wakacyjnym, gdy spodziewane są zwiększone natężenia ruchu. Dłuższe kontrole mogą prowadzić do zatorów na głównych korytarzach tranzytowych i generować dodatkowe koszty dla przedsiębiorstw transportowych oraz podróżnych.
Podsumowując, decyzja o kontynuacji kontroli granicznych w Niemczech spotyka się z krytyką mediów i ekspertów, którzy wskazują na zmniejszającą się presję migracyjną i wątpliwości prawne wobec stosowanych praktyk. Rząd argumentuje konieczność działania, natomiast komentatorzy i badacze podkreślają, że efekty tych działań na rzeczywisty poziom migracji mogą być ograniczone, a koszty — wysokie.