Luigi Mangione, oskarżony o zabójstwo szefa UnitedHealthcare Briana Thompsona, przyznał się w piątek w sądzie federalnym do zastrzelenia ofiary oraz prześladowania jej w celu zabójstwa, podała agencja AP. Federalna prokuratura będzie domagać się dla niego kary dożywotniego pozbawienia wolności. Rozprawę wyznaczono na grudzień 2026 roku.
Obrona chce zakończenia sprawy w Nowym Jorku
W związku z przyznaniem się do winy w postępowaniu federalnym obrona złożyła wniosek o oddalenie stanowych zarzutów o morderstwo. Jej argument opiera się na zasadzie, zgodnie z którą nie wolno ponownie sądzić tej samej osoby za ten sam czyn. Jeśli wniosek zostanie uwzględniony, Mangione może uniknąć procesu przed sądem stanowym w Nowym Jorku. O wyniku zdecyduje sąd, a biuro prokuratora okręgowego Manhattanu Alvina Bragga może sprzeciwić się stanowisku obrony.
Różny zakres zarzutów federalnych i stanowych
Prokuratura federalna może argumentować, że zarzuty w obu postępowaniach dotyczą odmiennych czynów i szkód. Federalni prokuratorzy zarzucają Mangionemu między innymi prześladowanie ofiary między stanami, natomiast prokuratura stanowa oskarża go o umyślne zabójstwo i nielegalne posiadanie broni. Według AP taki zakres zarzutów może być podstawą sprzeciwu wobec wniosku obrony.
Sprawa ma także wcześniejszy wątek proceduralny. 28-letni Mangione nie przyznał się wcześniej do winy w związku z zarzutami morderstwa, naruszenia przepisów dotyczących broni oraz stalkingu, postawionymi przez federalnych prokuratorów z Manhattanu w kwietniu 2025 roku. W styczniu 2026 roku sędzia federalna Margaret Garnett oddaliła ze względów proceduralnych zarzuty morderstwa i dotyczące broni. W efekcie Mangione nie może zostać skazany na karę śmierci, ale nadal grozi mu dożywotnie pozbawienie wolności bez możliwości warunkowego zwolnienia.
Mangione jest oskarżony o zastrzelenie Thompsona w grudniu 2024 roku przed hotelem Hilton na Manhattanie. Po kilkudniowej obławie został zatrzymany w restauracji McDonald’s w Altoonie w Pensylwanii. Miał przy sobie plecak zawierający między innymi broń i notatnik. AP opisywała zabójstwo jako zbrodnię potępioną przez przedstawicieli władz, która stała się jednocześnie symbolem frustracji części Amerykanów związanej z praktykami branży ubezpieczeń zdrowotnych.