Nvidia, Microsoft, Meta, Palantir oraz ponad 20 innych firm technologicznych wystosowały w piątek list do amerykańskich decydentów, w którym zaapelowały o unikanie przedwczesnych ograniczeń dotyczących modeli sztucznej inteligencji typu open-weight. Firmy ostrzegają, że zbyt szerokie restrykcje mogłyby osłabić konkurencję, zahamować innowacje i skłonić część rozwoju technologii do przeniesienia się poza Stany Zjednoczone.
Firmy technologiczne bronią modeli open-weight
Modele open-weight to systemy AI, których wagi są dostępne dla użytkowników. Oznacza to, że można je pobierać, modyfikować i uruchamiać na własnej infrastrukturze, zamiast korzystać wyłącznie z usług kontrolowanych przez ich twórcę. W praktyce daje to przedsiębiorstwom, programistom i innym organizacjom większą możliwość dostosowania modelu do własnych potrzeb oraz samodzielnego zarządzania sposobem jego użycia. Jednocześnie taki model jest trudniejszy do kontrolowania z perspektywy dostawcy, ponieważ po udostępnieniu może być wykorzystywany w wielu różnych środowiskach.
Autorzy listu twierdzą, że otwarte modele wzmacniają konkurencję i sprawiają, że korzyści z rozwoju AI mogą być szerzej dostępne, zamiast koncentrować się w rękach kilku firm oferujących zamknięte systemy. Ich zdaniem poleganie wyłącznie na modelach zamkniętych nie gwarantuje bezpieczeństwa. Takie systemy także mogą zostać zaatakowane, niewłaściwie wykorzystane albo działać w sposób, którego osoby z zewnątrz nie są w stanie łatwo wykryć. Koncentracja zaawansowanych możliwości AI w niewielkiej liczbie zamkniętych modeli może, według firm, zwiększać to ryzyko.
- List podpisały między innymi Nvidia, Microsoft, Meta i Palantir.
- Sygnatariusze sprzeciwiają się szerokim ograniczeniom modeli open-weight.
- Firmy chcą, aby bezprawne wykorzystanie technologii było zwalczane celowanymi rozwiązaniami prawnymi i komercyjnymi.
- Jensen Huang, Satya Nadella i Elon Musk publicznie nagłośnili apel, choć SpaceX nie podpisało listu.
Chińskie modele zwiększają presję na amerykański sektor AI
Apel został opublikowany w czasie, gdy chińskie modele open-weight zyskują na znaczeniu w rywalizacji z czołowymi produktami amerykańskich firm. OpenAI i Anthropic koncentrują się przede wszystkim na modelach własnościowych, zamkniętych dla użytkowników w zakresie kluczowych elementów technologii. W ostatnich tygodniach w Stanach Zjednoczonych trwała debata, czy dostęp do chińskich modeli powinien zostać ograniczony. Dyskusja dotyczy zarówno konkurencji technologicznej, jak i ryzyka wykorzystania amerykańskiej własności intelektualnej bez zgody jej właścicieli.
Dodatkowy impuls do tej debaty dała chińska spółka Moonshot AI, która na początku miesiąca zaprezentowała model Kimi K3. Według informacji przywołanych w materiale model osiągał lepsze wyniki niż najnowocześniejsze amerykańskie rozwiązania w części branżowych testów porównawczych. Sekretarz skarbu USA Scott Bessent powiedział CNBC, że administracja Donalda Trumpa zbada, czy chińskie firmy kradną amerykańską własność intelektualną. Zaznaczył również, że rząd ma możliwość nałożenia na takie firmy sankcji w związku z takim procederem.
W liście firmy technologiczne nie negują potrzeby reagowania na bezprawne działania. Zastrzegają jednak, że kwestie dotyczące nielegalnej destylacji modeli powinny być rozwiązywane za pomocą celowanych ram prawnych i komercyjnych, a nie przez ogólne zakazy obejmujące techniki wykorzystywane także w legalnym rozwoju AI. Destylacja polega na budowaniu mniejszego lub mniej zaawansowanego modelu z wykorzystaniem wyników modelu silniejszego. Sama technika może wspierać rozwój otwartego ekosystemu, choć jej wykorzystanie do przejmowania chronionej technologii jest przedmiotem zastrzeżeń amerykańskich władz.
Spór dotyczy także bezpieczeństwa i kontroli nad AI
Doradca Białego Domu Michael Kratsios napisał, że chińska firma Moonshot AI opracowała Kimi K3 poprzez destylację technologii Anthropic. Jednocześnie wskazał, że legalna destylacja odgrywa ważną rolę w otwartym ekosystemie innowacji, natomiast masowa i ukryta destylacja przemysłowa, której celem byłoby przejęcie własnościowej technologii ze Stanów Zjednoczonych, jest niedopuszczalna. To rozróżnienie jest istotne dla trwającej debaty, ponieważ podobne metody mogą być wykorzystywane zarówno w legalnych pracach badawczych, jak i w działaniach naruszających prawa twórców.
Autorzy listu przekonują, że o przewadze Stanów Zjednoczonych nie powinien decydować jeden najbardziej zaawansowany model AI. Ich zdaniem ważniejsze będzie zbudowanie silnego i otwartego ekosystemu, który może rozprzestrzeniać się w różnych sektorach gospodarki. Taki argument ma znaczenie nie tylko dla firm tworzących modele, ale również dla użytkowników technologii, którzy mogą potrzebować rozwiązań działających na własnych serwerach, możliwych do modyfikowania i dopasowania do konkretnych zastosowań.
List poparli publicznie prezes Nvidii Jensen Huang i prezes Microsoftu Satya Nadella, publikując go na swoich kontach w mediach społecznościowych. Elon Musk, który prowadzi działalność związaną ze sztuczną inteligencją w ramach firmy SpaceX, również udostępnił apel i napisał, że w pełni go popiera. SpaceX nie było jednak formalnym sygnatariuszem dokumentu. Wśród podpisanych firm znalazły się podmioty reprezentujące różne części rynku, od dostawców sprzętu i oprogramowania po spółki rozwijające zastosowania AI.
OpenAI i Anthropic nie podpisały apelu
OpenAI i Anthropic nie podpisały listu. Obie firmy są wyceniane na niemal 1 bilion dolarów i przygotowują się do potencjalnych ofert publicznych, które mogą odbyć się najwcześniej w tym roku. Anthropic złożył poufnie prospekt emisyjny w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd w czerwcu, a OpenAI zrobiło to kilka dni później. Źródło nie wskazuje, że przygotowania do debiutów były przyczyną braku podpisu pod listem, ale pokazuje, że spór o sposób udostępniania modeli toczy się równolegle z ważnymi wydarzeniami korporacyjnymi w sektorze.
Greg Brockman, prezes OpenAI, powiedział w czwartek, że firma popiera szeroki dostęp do AI. Dodał, że nie uczestniczył w rozmowach z administracją Trumpa dotyczących ewentualnego zakazu chińskich modeli open-weight w USA. Jego zdaniem większa liczba modeli i szersze wykorzystanie tej technologii są korzystne, a dostęp do AI powinien być demokratyzowany. Prezes OpenAI Sam Altman odniósł się do listu w piątek, pisząc, że chce, aby Stany Zjednoczone odniosły sukces zarówno w obszarze modeli open-weight, jak i rozwiązań własnościowych.
Praktyczny przykład wykorzystania otwartego modelu pojawił się w związku z cyberatakiem, który według OpenAI został przeprowadzony przez nieuprawnione modele tej firmy. Hugging Face próbowało początkowo użyć modelu Anthropic Fable 5 do analizy ataku, ale zabezpieczenia tego systemu nie rozpoznały, że firma działała w obronie własnej infrastruktury. Następnie Hugging Face wykorzystało open-weightowy model GLM 5.2 chińskiej firmy Z.ai i, według Yacine'a Jernite'a, szefa uczenia maszynowego w Hugging Face, zdołało bardzo szybko powstrzymać atak.
Spór o modele open-weight łączy więc kilka kwestii: konkurencję między Stanami Zjednoczonymi a Chinami, ochronę własności intelektualnej, bezpieczeństwo systemów oraz sposób rozłożenia korzyści z rozwoju AI. Sygnatariusze listu nie domagają się braku regulacji, lecz ostrzegają przed ograniczeniami, które obejmowałyby całe podejście technologiczne zamiast konkretnych naruszeń. Po drugiej stronie pozostają obawy o przejmowanie technologii i trudniejszy nadzór nad modelami udostępnianymi do samodzielnego uruchamiania. Dalsza polityka USA będzie musiała uwzględnić oba te aspekty.