Wielka Brytania ma przygotowany plan działań na wypadek śmierci króla Karola. Operacja nosi kryptonim Menai Bridge, od nazwy wiszącego mostu w Walii, zbudowanego w 1826 r. Miejsce to ma szczególne znaczenie dla monarchy, który przed objęciem tronu był najdłużej urzędującym księciem Walii. Procedura obejmowałaby powiadomienie najważniejszych urzędników, ogłoszenie żałoby narodowej, uroczystości pogrzebowe oraz natychmiastowe przejęcie tronu przez jego syna, księcia Williama.
Pierwsze godziny po śmierci monarchy
Przygotowania do procedury rozpoczęły się jeszcze przed koronacją Karola w 2023 r. Szczegóły planu pozostają objęte tajemnicą, jednak według opisu miałby on przypominać działania podjęte po śmierci królowej Elżbiety II. Pałac niezwłocznie poinformowałby premiera oraz członków rządu. Następnie brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazałoby wiadomość rządom państw, w których król jest głową państwa, a także krajom Wspólnoty Narodów, gdzie pełni funkcję symboliczną. Dopiero później dom królewski wydałby oficjalne oświadczenie dla opinii publicznej. Informacja pojawiłaby się również na bramach Pałacu Buckingham i zostałaby przekazana za pośrednictwem prasy.
- Flaga Union Jack zostałaby opuszczona do połowy masztu między innymi przy Whitehall, Pałacu Buckingham i zamku Windsor.
- Obrady parlamentów Anglii, Szkocji, Walii i Irlandii Północnej zostałyby natychmiast wstrzymane.
- Pałac Buckingham stałby się głównym miejscem składania kondolencji.
- Trumna króla zostałaby wystawiona w Westminster Hall, aby mieszkańcy mogli oddać mu hołd.
Żałoba, wystawienie trumny i pogrzeb
Po śmierci Karola w Wielkiej Brytanii rozpoczęłaby się żałoba narodowa. Według opisu wiele firm zawiesiłoby działalność na czas żałoby, a do Londynu mogliby przyjechać sympatycy rodziny królewskiej z całego kraju i z zagranicy. W Westminster Hall społeczeństwo mogłoby oddać hołd zmarłemu monarsze. Po wystawieniu trumny królowej Elżbiety II około 250 tys. osób czekało godzinami w kolejce, dlatego podobne wydarzenie po śmierci Karola wymagałoby dużej organizacji i zabezpieczenia.
William obejmie tron natychmiast
W chwili śmierci Karola jego syn William automatycznie zostałby królem. Jednym z pierwszych oficjalnych obowiązków nowego monarchy byłoby przemówienie do narodu, w którym odniósłby się do śmierci ojca i przedstawił swoją nową rolę jako głowy monarchii. W ciągu 24 godzin zebrałaby się Rada Akcesyjna, określana także jako Rada ds. Przystąpienia, aby formalnie mianować Williama królem. Następnie złożyłby przysięgę wierności parlamentowi i Kościołowi oraz objął funkcję najwyższego zwierzchnika Kościoła Anglii. Członkowie obu izb parlamentu również musieliby złożyć nowemu monarsze przysięgę wierności.
Koronacja Williama odbyłaby się prawdopodobnie dopiero kilka miesięcy po objęciu tronu. Zgodnie z tradycją kultywowaną od około 900 lat uroczystość miałaby miejsce w Opactwie Westminsterskim. Kate zostałaby królową małżonką, a nie królową regentką, ponieważ nie pełniłaby funkcji głowy monarchii. Jeżeli Camilla przeżyłaby Karola, nosiłaby tytuł królowej wdowy. Syn Williama i Kate, książę George, stałby się następcą tronu i automatycznie otrzymałby tytuły księcia Kornwalii oraz księcia Rothesay. Później mógłby otrzymać także tytuł księcia Walii. Księżniczka Charlotte i książę Louis mogliby natomiast przestać używać tytułu Walii.
Zmiana monarchy wpłynęłaby również na symbole obecne w codziennym życiu Brytyjczyków. Bank Anglii wyemitowałby nowe banknoty z wizerunkiem Williama, który stopniowo zastępowałby wizerunek Karola. Proces nie byłby natychmiastowy i mógłby potrwać kilka lat. Z czasem aktualizowano by także paszporty i pieczęcie. Nowe skrzynki pocztowe instalowane za panowania Williama byłyby oznaczane jego osobistym herbem, a na mundurach policjantów i żołnierzy stopniowo pojawiałyby się zmienione insygnia. Sukcesja oznaczałaby więc nie tylko zmianę osoby na tronie, lecz także wieloletnią aktualizację państwowych symboli i dokumentów.