Orlen w pierwszym półroczu wypracował 15,7 mld zł zysku netto. W analogicznym okresie rok wcześniej wynik spółki wynosił niecałe 5,6 mld zł. Publikacja raportu stała się także początkiem kolejnej wymiany zdań w mediach społecznościowych między Danielem Obajtkiem, byłym prezesem Orlenu, a biurem prasowym obecnych władz koncernu.
Wysoki wynik i pytania o ceny paliw
Wyniki za pierwsze półrocze pokazał Orlen w czwartek. Spółka znalazła się wśród największych beneficjentów rynkowego zamieszania związanego z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Po publikacji raportu prezes Orlenu Ireneusz Fąfara odniósł się do podwyżek cen paliw na stacjach oraz postulatów powrotu do rządowych interwencji. Ocenił, że spółka nie może obniżać cen wbrew sytuacji rynkowej. Według niego przy zbyt niskich cenach mogłoby dojść do problemów z dostępnością paliwa.
Daniel Obajtek krytykuje wyniki segmentu detalicznego
Do raportu odniósł się także Daniel Obajtek, były prezes Orlenu i obecny europoseł wybrany z listy PiS. W swoim wpisie wskazał, że zysk segmentu detalicznego wyniósł 900 mln zł, wobec 662 mln zł w analogicznym okresie 2023 r. Na tej podstawie zarzucił obecnym władzom, że spółka przerzuca koszty na kierowców. Były prezes ocenił również, że Orlen nie zwiększa produkcji mimo globalnego popytu na produkty rafineryjne. Skrytykował przy tym wzrost kosztów korporacyjnych, które, jak podał, były najwyższe w historii i zwiększyły się o 43 proc. rok do roku.
Na wpis odpowiedziało biuro prasowe Orlenu. Zwróciło uwagę, że od drugiego kwartału 2023 r. zyski niemieckiej sieci spółki wzrosły o 86 proc., a na pozostałych rynkach były blisko dwukrotnie wyższe. Biuro podkreśliło także, że w tym okresie paliwa w Polsce były najtańsze w Europie. W odpowiedzi oceniło, że przedstawione dane pokazują skuteczność zarządzania koncernem.