Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Przejęcie Warner Bros. Discovery przez Paramount utknęło na ostatniej przeszkodzie
Paramount i Warner Bros. Discovery uzyskały zgody regulatorów poza pozwem wniesionym przez 12 amerykańskich stanów.
Kalifornijski prokurator generalny Rob Bonta domaga się strukturalnych środków zaradczych, a wśród rozważanych rozwiązań wymieniano sprzedaż części sieci telewizyjnych.
Opóźnienie po 30 września może zwiększyć koszty Paramountu, który ma ponosić opłatę na rzecz akcjonariuszy WBD.
Po połączeniu firma miałaby niemal 80 mld dolarów długu, ale zyskałaby większą skalę w telewizji, streamingu i produkcji filmowej.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
David Ellison, dyrektor generalny Paramount Skydance, znalazł się na ostatnim etapie walki o przejęcie Warner Bros. Discovery. Proponowana transakcja o wartości około 110 mld dolarów uzyskała już zgodę globalnych regulatorów, w tym wydziału antymonopolowego amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości. Nadal blokuje ją jednak pozew złożony przez grupę 12 stanów USA, na czele z Kalifornią. Dla Paramountu każdy kolejny miesiąc sporu oznacza nie tylko opóźnienie strategicznego połączenia, lecz także dodatkowe koszty.
Od nieformalnych ofert do umowy
Ellison, założyciel firmy produkującej filmy i syn miliardera Larry'ego Ellisona, kieruje Paramount Skydance od niewiele ponad roku. Niemal równie długo zabiega o przejęcie WBD. Jego starania rozpoczęły się we wrześniu ubiegłego roku od trzech niezamówionych ofert zakupu firmy, do której należą między innymi legendarne studio filmowe, portfel płatnych kanałów telewizyjnych oraz serwis streamingowy HBO Max.
Zainteresowanie Paramountu uruchomiło formalny proces sprzedaży WBD i zmieniło wcześniejszy plan podziału spółki na dwie części. Gdy Warner Bros. Discovery wskazał Netflix jako zwycięzcę rywalizacji o aktywa, Paramount przeszedł do ofensywy i złożył ofertę wbrew wcześniejszemu kierunkowi postępowania. Ellison obiecał akcjonariuszom WBD premię. W lutym Netflix wycofał się z przygotowywanej transakcji, a Paramount zawarł porozumienie dotyczące zakupu całego Warner Bros. Discovery.
Kalifornia pozostaje główną przeszkodą
Pozew stanów jest obecnie ostatnim poważnym zagrożeniem dla przejęcia. Kalifornijski prokurator generalny Rob Bonta twierdzi, że połączony Paramount i WBD uzyskałby zbyt dużą siłę na rynku filmowym i telewizyjnym. W ocenie Bonty nie ma decydującego znaczenia, czy rynek płatnej telewizji się kurczy, czy rośnie. Połączenie dwóch dużych portfeli sieci miałoby stworzyć niedopuszczalną koncentrację rynkową.
Bonta przedstawia swoją inicjatywę także jako próbę uzupełnienia działań administracji prezydenta Donalda Trumpa w obszarze kontroli fuzji. Prokurator zarzucał prezydentowi niewłaściwe angażowanie się w inne sprawy dotyczące połączeń firm. Jednocześnie powiązania rodziny Ellisonów z Trumpem stały się przedmiotem krytyki. Larry Ellison od dawna popiera Trumpa, a prezydent publicznie mówił, że chciałby, aby
Słownik artykułu
Pojęcia, które warto znać
Krótkie objaśnienia terminów występujących w tekście. Każde hasło prowadzi do szerszej definicji i przykładów użycia.
, należące do Warner Bros. Discovery, trafiło do Paramountu.
W pozwie stanów szczególną uwagę zwrócono na portfele płatnych sieci telewizyjnych oraz studia filmowe obu firm.
Paramount i WBD otrzymały zgody wszystkich globalnych regulatorów wymienionych w materiale, w tym amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości.
Rozprawę w sprawie antymonopolowej wyznaczono na marzec.
Paramount zwrócił się do sądu o nakazanie pozywającym stanom wpłaty 1,88 mld dolarów zabezpieczenia na pokrycie kosztów opóźnienia.
Paramount rozpoczął kontakty z biurem Bonty już wiosną, gdy pojawiły się informacje, że grupa stanów może zablokować transakcję. Według osoby zaznajomionej ze sprawą w połowie maja spółka przesłała listę możliwych ustępstw. Jej zawartość nie została ujawniona. Wiadomo jednak, że propozycje Paramountu najwyraźniej nie odpowiadały zakresowi zastrzeżeń przedstawianych przez kalifornijskiego prokuratora i pozostałe stany.
Kalifornijski sąd federalny wydał wstępny zakaz dalszych działań przy transakcji, wstrzymując je na 14 dni. Paramount zgodził się następnie formalnie przesunąć zamknięcie umowy i skierować sprawę do procesu, zamiast próbować finalizować przejęcie w krótkim terminie. Termin marcowej rozprawy był jednak późniejszy, niż oczekiwali przedstawiciele firmy. Główny prawnik procesowy Paramountu Jeffrey Kessler mówił, że spółka jest przekonana o słuszności transakcji i w razie potrzeby jest gotowa skierować sprawę nawet do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych.
Ofensywa Paramountu poza salą sądową
Po wniesieniu pozwu w połowie lipca Ellison zaczął publicznie przedstawiać argumenty na rzecz fuzji. Opublikował tekst opiniotwórczy w „New York Timesie”, dołączając do szerszej debaty prowadzonej przez przedstawicieli branży filmowej i telewizyjnej. Paramount próbował również przekonać właścicieli kin. Spółka oferowała umowy, w których połączony podmiot zobowiązywałby się do wypuszczania co najmniej 30 filmów rocznie oraz utrzymywania 45-dniowych okien kinowych przez co najmniej trzy lata.
Według osoby znającej treść kontraktów co najmniej jeden wystawca kinowy przyjął taką ofertę. Kessler tłumaczył, że obietnica dotycząca 30 filmów miałaby zostać zapisana w umowie. Jeśli Paramount nie wywiązałby się z zobowiązania, kontrakt otwierałby drogę do postępowania sądowego. W ten sposób ustna deklaracja Ellisona, którą część rynku uznawała za zbyt ambitną w realiach Hollywood, stała się elementem proponowanego rozwiązania dla branży kinowej.
Innym elementem presji była możliwość przeniesienia studia i siedziby Paramountu poza Kalifornię. Wśród rozważanych lokalizacji wymieniano Tennessee. Pomysł nie przyniósł oczekiwanego efektu. Bonta określił groźbę przeprowadzki mianem szantażu, co dodatkowo zaostrzyło publiczny spór między jego biurem a Paramountem.
Rozmowy ugodowe załamały się
Obie strony deklarowały zainteresowanie rozwiązaniem sprawy poza sądem. Bonta mówił jednak, że ugoda wymagałaby „zdecydowanych strukturalnych środków zaradczych”. Po tej deklaracji odbyło się spotkanie w jego biurze. Kolejne rozmowy zaplanowane na poniedziałek zostały odwołane po tym, jak informacje o spotkaniu oraz o możliwych warunkach porozumienia, w tym o sprzedaży części płatnych sieci telewizyjnych, pojawiły się w mediach.
Biuro Bonty oskarżyło Paramount o ujawnienie rozmów i przedstawienie ich w zniekształcony sposób. Według prokuratora miało to świadczyć o braku dobrej wiary. Bonta zadeklarował, że jego biuro wróci do rozmów, gdy Paramount przestanie, jak to ujął, grać na zwłokę i zacznie negocjować szczerze. Paramount zaprzeczył, że był źródłem przecieku. Spółka podtrzymała gotowość do prowadzenia rozmów w dobrej wierze i przekonywała, że połączenie zwiększyłoby konkurencję oraz produkcję, z korzyścią dla pracowników branży rozrywkowej.
Spór o skalę i sens ekonomiczny fuzji
Największa różnica między stronami dotyczy tego, co powinno być przedmiotem ewentualnych ustępstw. Bonta twierdzi, że Paramount chciał rozmawiać przede wszystkim o streamingu, CNN i zgodach zagranicznych regulatorów, podczas gdy pozew koncentruje się na trzech rynkach wskazanych w skardze. Paramount nie ujawnił szczegółów swojej listy propozycji, poza zobowiązaniami dotyczącymi produkcji filmowej i współpracy z wystawcami.
W ostatnich dniach, według „Wall Street Journal”, stany miały domagać się sprzedaży części sieci płatnej telewizji. Po połączeniu Paramountu i WBD powstałby największy w branży portfel takich kanałów. Paramount posiada między innymi Nickelodeon, MTV i BET, a Warner Bros. Discovery jest właścicielem TNT, CNN, TBS oraz Discovery Channel. Paramount kontroluje także ogólnokrajową sieć telewizyjną CBS.
Analitycy Bernstein wskazują jednak, że sama wielkość nie dowodzi jeszcze dominującej pozycji rynkowej. Ich zdaniem fuzja stworzyłaby większego konkurenta, ale żadna z firm osobno nie ma skali pozwalającej skutecznie rywalizować z większymi globalnymi platformami streamingowymi i dobrze finansowanymi firmami technologicznymi. W tej interpretacji połączenie mogłoby być próbą obrony przed zmianą modelu rynku, a nie sposobem na uzyskanie kontroli nad nim.
Stany twierdzą, że połączona firma kontrolowałaby około 27 proc. premier kinowych w USA i około 30 proc. dystrybucji filmowych hitów.
Analitycy Bernstein oceniają, że wskazane udziały są znaczące, ale nie wystarczają same w sobie do wykazania dominującej pozycji.
W przypadku filmów udział rynkowy zależy między innymi od rocznego harmonogramu premier, a nie tylko od liczby posiadanych studiów.
W płatnej telewizji kierunek rynku wyznacza przede wszystkim zachowanie konsumentów i odchodzenie od tradycyjnych pakietów, a nie sama konsolidacja firm.
Presja finansowa zwiększa stawkę
Argumentem Ellisona za połączeniem jest trudna sytuacja obu przedsiębiorstw. Ich najnowsze wyniki ponownie pokazały spadki przychodów z reklam i dystrybucji płatnej telewizji. Paramount chce wykorzystać większą skalę do połączenia portfeli sieci, studiów filmowych i usług streamingowych. Po finalizacji przejęcia Paramount+ i HBO Max miałyby zostać połączone w jeden serwis. Jednocześnie nowa grupa kontrolowałaby dwa duże studia filmowe.
Zwolennicy transakcji podkreślają, że obie firmy nie dominują obecnie ani w streamingu, ani w kinie. Przeciwnicy odpowiadają, że skala połączonego portfela może sama w sobie dać grupie nadmierną przewagę w negocjacjach z dystrybutorami i operatorami. Bonta twierdzi, że kurczenie się rynku płatnej telewizji nie usuwa problemu konkurencji. Bernstein uważa natomiast, że ekonomika tego segmentu jest przede wszystkim skutkiem zmiany zachowań widzów.
Kierownictwo Paramountu ocenia, że tempo odpływu klientów płatnej telewizji zaczyna się stabilizować. Andy Gordon, dyrektor ds. strategii i operacyjny Paramountu, mówił, że spadek liczby abonentów słabnie, choć rynek nie osiągnął jeszcze punktu stabilizacji. Według niego w przyszłości baza abonentów w USA mogłaby utrzymywać się mniej więcej w połowie przedziału obejmującego 30 mln osób. To ocena przedstawiciela spółki, a nie rozstrzygnięcie sporu regulacyjnego.
Raport S&P Global Ratings wskazuje z kolei, że choć tempo odchodzenia od płatnej telewizji w USA poprawiło się, w najbliższych kilku latach nie należy oczekiwać dużej poprawy poziomu zadłużenia i siły negocjacyjnej tych firm. Mimo spadku liczby abonentów kanały płatnej telewizji nadal są rentowne. Ich działalność finansuje między innymi rozwój streamingu oraz spłatę zadłużenia.
Finansowy koszt zwłoki jest szczególnie ważny, ponieważ Warner Bros. Discovery samo od 2022 roku agresywnie spłaca zadłużenie powstałe w dużej mierze po wcześniejszym połączeniu Warner Bros. i Discovery. Gdyby przejęcie WBD przez Paramount doszło do skutku, połączona spółka miałaby niemal 80 mld dolarów długu. Każde opóźnienie zwiększałoby obciążenia Paramountu. Po 30 września firma ma ponosić dodatkową opłatę na rzecz akcjonariuszy WBD, określaną jako ticking fee.
Paramount chce, aby sąd nakazał pozywającym stanom złożyć zabezpieczenie w wysokości 1,88 mld dolarów. Miałoby ono pokryć opłaty i koszty związane z opóźnieniem transakcji. Spór pozostaje więc jednocześnie kwestią prawa konkurencji, strategii przemysłu medialnego i rachunku finansowego, który rośnie wraz z każdym przesunięciem terminu zamknięcia. Ellison nadal deklaruje przekonanie, że przejęcie ma sens i zostanie ukończone, ale na obecnym etapie Paramount nie zdołał jeszcze usunąć ostatniej bariery.