Z rosyjskiego systemu bankowego w ciągu niespełna miesiąca wypłynęło w gotówce ponad 620 mld rubli. Według danych Banku Centralnego Rosji, przytoczonych przez dziennik „Kommersant”, chodzi o okres do 30 lipca. Skala odpływu była większa niż w kwietniu, który wcześniej był rekordowym miesiącem. Od początku roku ilość gotówki znajdującej się w rękach Rosjan wzrosła już o ponad 2 bln rubli.
Banki obawiają się odpływu gotówki
Rosyjskie banki sygnalizują, że popyt na gotówkę rośnie coraz szybciej. Wypłata pieniędzy z rachunku oznacza, że środki przestają być dostępne w formie depozytu i trafiają do obiegu gotówkowego. Mogą zostać wydane, przekazane dalej albo pozostawać w posiadaniu klientów i firm. Z punktu widzenia banków taki ruch ogranicza jednak zasób środków pozostających na rachunkach, dlatego instytucje kredytowe zwracają uwagę na ryzyko problemów z płynnością.
- Ponad 620 mld rubli wypłacono z rosyjskiego systemu bankowego do 30 lipca.
- Wzrost ilości gotówki w rękach Rosjan od początku roku przekroczył 2 bln rubli.
- Odpływ w analizowanym okresie był większy niż podczas poprzedniego rekordu z kwietnia.
- Sbierbank informował, że w części instytucji kredytowych pojawił się niedobór płynności.
Dlaczego Rosjanie wybierają gotówkę?
Bank Centralny Rosji już wiosną tłumaczył zwiększone wypłaty przerwami w dostępie do mobilnego internetu. Przy braku połączenia część klientów może mieć trudności z korzystaniem z aplikacji bankowych, przelewów i płatności bezgotówkowych. Na wzrost zapotrzebowania na gotówkę wpływa także sezon wakacyjny. Rosjanie tradycyjnie wypłacają więcej pieniędzy przed wyjazdami i na czas wypoczynku.
Andriej Barkhota, ekspert rynku finansowego cytowany przez „Kommersant”, uważa jednak, że najważniejszy powód jest inny. Jego zdaniem obywatele wydają obecnie więcej, niż zarabiają, dlatego muszą sięgać po część środków zgromadzonych na rachunkach, aby finansować bieżącą konsumpcję. W tej ocenie wzrost wypłat gotówki jest więc związany nie tylko z technicznymi problemami z dostępem do internetu, lecz także z sytuacją dochodową gospodarstw domowych i poziomem ich wydatków.
Barkhota wskazuje również na zachowanie części rosyjskich firm. Według jego opinii przedsiębiorcy chcą zaniżać rzeczywiste obroty i przychody, aby płacić niższe podatki. Niektórzy mają proponować kontrahentom rabaty za płatność gotówką, sięgające nawet 20 proc. Ekspert zaznacza, że przerwy w dostępie do internetu są trzecim czynnikiem, ale ich wpływ ocenia jako mniej znaczący niż konsumpcja finansowana ze środków z rachunków i rozliczenia firm.
Obawy dotyczą także kart i przelewów
Dmitrij Prokofjew, dyrektor ds. komunikacji zewnętrznej w NEFT Research, zwraca uwagę na emocjonalny kontekst rosnącego popytu na gotówkę. Według niego klienci obawiają się zaostrzanych kontroli przelewów, ewentualnego zablokowania kart oraz zmian w przepisach podatkowych. Z tego powodu część osób chce ograniczyć rozliczenia za pomocą przelewów i wybiera gotówkę, którą postrzega jako bardziej przewidywalną w codziennych transakcjach.
Największy rosyjski bank, Sbierbank, kilkakrotnie wyrażał obawy związane z odpływem gotówki. Wiceprezes instytucji Taras Skworcow twierdził, że problem doprowadził już do niedoboru płynności w wielu bankach. Rosyjski „Kommersant” zapytał w związku z tym, czy banki mogą podnieść oprocentowanie produktów konsumenckich, aby zatrzymać pieniądze na rachunkach. Ekonomista Dmitrij Prokofjew nie oczekuje takiej reakcji. Zwraca uwagę, że banki są zainteresowane utrzymaniem środków na kontach, ale jednocześnie często blokują karty i przelewy przy podejrzanych transakcjach. Jego zdaniem takie praktyki mogą wzmacniać skłonność klientów do wypłacania gotówki.