Minister energii Miłosz Motyka poinformował, że rząd na bieżąco monitoruje sytuację na stacjach paliw w powiatach przygranicznych i liczbę tankowań realizowanych przez pojazdy z niemieckimi tablicami rejestracyjnymi. W przypadku, gdy napływ obcokrajowców zagrażałby ciągłości dostaw, możliwe będzie wprowadzenie ograniczeń sprzedaży.
Monitorowanie i kryteria ograniczeń
Decyzje o ewentualnych ograniczeniach będą poprzedzone analizą sytuacji w poszczególnych powiatach. Resort energii śledzi liczbę tankowań oraz przepływ pojazdów ponad granicą, aby wykryć „turystykę paliwową” i zapobiec ryzyku przerwania podaży dla lokalnych kierowców.
Możliwe rozwiązania rządu
Jednym z wymienianych rozwiązań jest wprowadzenie limitów tankowania dla obcokrajowców, np. ograniczenie do jednego lub dwóch tankowań w określonym okresie. Minister wskazał, że rząd ma do dyspozycji kilka narzędzi kryzysowych, które może zastosować w razie potrzeby.
- Proponowane limity: 1–2 tankowania dla obcokrajowców w danym okresie
- Codzienne maksymalne ceny paliw publikowane przez ministra energii
- Obniżony VAT na paliwa do 8% obowiązuje do 31 marca
- Obniżona akcyza do 15 kwietnia: benzyny 1 239 zł/1000 l, olej napędowy 880 zł/1000 l; możliwość dalszych obniżek do 30 czerwca
- Szacowany koszt dla budżetu: ok. 700 mln zł (akcyza) i 900 mln zł (VAT) miesięcznie
Reakcja mediów i sytuacja przy granicy
Niemieckie media relacjonują długie kolejki na polskich stacjach przygranicznych, wskazując na znaczną różnicę cen paliw (np. ok. 1,78–1,44 euro za litr w Zasiekach wobec ponad 2,25–2,40 euro po stronie niemieckiej). W Polsce wprowadzono maksymalne ceny paliw oraz obniżony VAT, a w Niemczech z kolei szykowane są ograniczenia częstotliwości podnoszenia cen na stacjach.
Minister podkreślił, że ewentualne ograniczenia będą stosowane selektywnie i zależne od analiz lokalnych warunków rynkowych. Rząd podtrzymuje monitoring i deklaruje gotowość do działań zapobiegających zaburzeniom podaży.