We wtorek przed Sądem Okręgowym w Warszawie kontynuowano przesłuchanie senatora PiS Grzegorza Biereckiego, współtwórcy społecznych kas oszczędnościowo‑kredytowych i długoletniego szefa Kasy Krajowej. Zeznania dotyczą nadzoru nad SKOK Wołomin i są częścią rozległego procesu powiązanego z tą aferą. Mimo że w kwietniu prokuratura formalnie wycofała akt oskarżenia wobec siedmiorga byłych członków kierownictwa Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) z lat 2011–2016, sprawa nie zakończyła się, gdyż wciąż aktywni są oskarżyciele posiłkowi.
Przebieg wtorkowego przesłuchania
Drugie przesłuchanie Biereckiego w tym procesie trwało około dwóch godzin. Świadek odpowiadał na pytania dotyczące m.in. kampanii reklamowej Kas Krajowych z 2013 roku, prowadzonej pod hasłem „SKOK. Wyłącznie polski kapitał”. Bierecki wyjaśnił, że poszczególne Kasy korzystały z materiałów przygotowywanych przez Kasę Krajową i że istniał wspólny fundusz reklamowy, z którego mogły korzystać wszystkie Kasy. Przesłuchanie zostało przerwane z uwagi na obowiązki senatora, który miał termin na posiedzeniu komisji senackiej; sąd wyznaczył kolejną sesję zeznań na 18 czerwca.
Wycofanie aktu oskarżenia a rola oskarżycieli posiłkowych
W kwietniu prokuratura formalnie wycofała akt oskarżenia wobec siedmiorga byliych urzędników KNF, co samo w sobie nie zakończyło postępowania. Pozostali uczestnicy procesu obejmują oskarżycieli posiłkowych — osoby, które twierdzą, że poniosły szkodę w wyniku działań związanych ze SKOK Wołomin. Po wycofaniu aktu oskarżenia sąd zwrócił się do wszystkich osób mających status pokrzywdzonych z pouczeniem o możliwości przystąpienia do procesu jako oskarżyciele. Grupa ta obejmuje ponad 200 osób, które mają ograniczony czas na decyzję o przystąpieniu do postępowania jako oskarżyciele posiłkowi.
Zarzuty dotyczące nadzoru i reakcje stron
W centrum zarzutów wobec byłych urzędników KNF stoi teza, że nadzór nad SKOK Wołomin był spóźniony i opieszały, co miało umożliwić kontynuowanie nieprawidłowości w Kasie. Prokuratura w swoich wcześniejszych materiałach wskazywała, że nadzór w latach 2013–2014 dopuścił do zaniedbań skutkujących dalszą działalnością przestępczą w SKOK Wołomin. Oskarżeni kwestionowali te zarzuty, zwracając uwagę na różnice w sposobie wprowadzania zarządów komisarycznych w różnych SKOK‑ach i argumentowali, że sytuacja w Wołominie była bardziej skomplikowana i przebiegała odmiennie niż w innych podmiotach.
- Prokuratura wycofała akt oskarżenia wobec siedmiorga byłych urzędników KNF, ale oskarżyciele posiłkowi kontynuują dochodzenie.
- Grzegorz Bierecki był przesłuchiwany dwukrotnie; kolejne zeznania zaplanowano na 18 czerwca.
- Z postępowania wynika, że ze SKOK Wołomin wyprowadzono 3 mld zł (ustalenia śledztwa).
- W sprawie toczy się kilka odrębnych procesów, w tym dotyczących napaści na byłego zastępcę szefa KNF.
Wątek przestępstw i dodatkowe procesy
Sprawa SKOK Wołomin rozwinęła się w wiele wątków karnych i cywilnych. W toku śledztwa ustalono, że z kasy wyprowadzono znaczne środki, a niektóre osoby zostały oskarżone o udział w procederach przestępczych, w tym o „wypranie” znacznych sum. W odrębnych postępowaniach zapadły wyroki dotyczące napaści na byłego wiceszefa KNF Wojciecha Kwaśniaka; są to najbardziej medialne wątki sprawy. Równolegle toczy się główny proces dotyczący afery SKOK Wołomin, w którym na ławie oskarżonych zasiada ponad 60 osób, a akt oskarżenia liczy kilkadziesiąt tomów.
W toku sprawy dochodziło również do interwencji służb — na etapie śledztwa w grudniu 2018 r. CBA zatrzymało kilku urzędników KNF, w tym Wojciecha Kwaśniaka. Sąd w Szczecinie w 2019 r. uznał, że zatrzymania były bezzasadne i uchylił środki zapobiegawcze wobec zatrzymanych. Później Sąd Apelacyjny w Warszawie zasądził względem jednego z zatrzymanych zadośćuczynienie od Skarbu Państwa.
Bierecki był wcześniej przesłuchiwany w prokuraturze w lipcu 2018 r. Podczas wtorkowej sesji obrońcy oskarżonych drążyli wątki związane z tamtymi okolicznościami, pytając m.in. o to, dlaczego świadek przyniósł pisemne oświadczenie przygotowane dla prasy. Bierecki odpowiedział, że był przygotowany na różne warianty zdarzeń i przekazał materiał wcześniej przygotowany dla mediów.
Znaczenie sprawy dla nadzoru i depozytariuszy
Prolongowane i rozgałęzione postępowania związane z SKOK Wołomin mają szersze implikacje dla systemu nadzoru finansowego i ochrony depozytariuszy. Sprawa uwidoczniła pytania o tempo i skuteczność interwencji nadzoru, kryteria wprowadzania zarządów komisarycznych oraz mechanizmy odpowiedzialności urzędników. Dla deponentów SKOK‑ów i uczestników systemu kredytowego sprawa stała się symbolem ryzyka, które może towarzyszyć instytucjom pozabankowym, a dla regulatorów — sygnałem konieczności jasnych procedur i transparentności w działaniach nadzorczych.
Proces będzie kontynuowany. Przesłuchanie Biereckiego zaplanowano na kolejną sesję przed Sądem Okręgowym w Warszawie, a oskarżeni zapowiedzieli dalsze, wielowątkowe pytania. Równocześnie wciąż toczą się odrębne procesy i apelacje związane z innymi wątkami afery, co sprawia, że sprawa SKOK Wołomin pozostaje jednym z długotrwałych i złożonych postępowań o znaczeniu dla sektora finansowego.