Warszawska giełda zakończyła wtorkową sesję mocnymi wzrostami. WIG20, indeks największych spółek, zyskał 1,61 proc. i zamknął notowania na 4222,36 pkt. Był to nowy rekord hossy oraz ATH na poziomie zamknięcia sesji. Do ustanowienia rekordu w trakcie sesji zabrakło około ośmiu punktów, czyli 0,2 proc. WIG wzrósł o 1,58 proc.
Złoty i rynki bazowe wsparły popyt
Według Adama Stańczaka, analityka Domu Maklerskiego BOŚ, wzrostom sprzyjało połączenie większego apetytu inwestorów na ryzyko i umocnienia złotego wobec dolara. Kupujących wspierała także sytuacja na rynkach bazowych. W komentarzu do sesji wskazano na spadek cen ropy oraz rentowności długu, a także mocną postawę Wall Street, która znajdowała się na historycznych szczytach. Taki układ poprawiał nastawienie do akcji notowanych w Warszawie.
Banki odrobiły wcześniejsze straty
Najmocniej wyróżnił się sektor bankowy. WIG-Banki podniósł się o 2,93 proc., po poniedziałkowej zwyżce o 1,44 proc. Oznacza to odrobienie całej straty z poprzedniego tygodnia, wynoszącej 5,24 proc. W samym WIG20 drożały akcje 18 spółek, a spadały tylko walory KGHM i PGE. Na całym rynku wzrosły kursy 176 firm, obniżyły się 158, a 33 pozostały bez zmiany. Analityk ocenił, że techniczny obraz indeksu się poprawił, ponieważ wzrostowa świeca przełamała linię korekty. Ruch ten oddala ryzyko powstania formacji szczytowej RGR, ale nie usuwa go całkowicie. Jego zdaniem zwyżki na GPW mogą być kontynuowane, jednak istotne pozostaje zachowanie giełd bazowych. Ewentualne odwrócenie wzrostów za granicą mogłoby osłabić warszawski rynek niezależnie od poprawy obrazu technicznego WIG20.