Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Dolly Parton nie żyje. Odeszła ikona country, filmu i przedsiębiorczości
Była autorką hitów „Jolene”, „9 to 5” i „I Will Always Love You”.
Zagrała między innymi w filmach „9 to 5” i „Steel Magnolias”.
Stworzyła park rozrywki Dollywood i program Imagination Library.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
Dolly Parton, jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci amerykańskiej muzyki i kultury popularnej, zmarła we wtorek w Nashville. Miała 80 lat. Przedstawicielka artystki poinformowała, że Parton odeszła spokojnie. W ciągu swojej wieloletniej kariery była piosenkarką, autorką tekstów, aktorką, producentką i przedsiębiorczynią. Napisała między innymi „Jolene”, „9 to 5” oraz „I Will Always Love You”, a następnie zbudowała wokół swojego nazwiska rozległe przedsięwzięcia biznesowe i filantropijne.
Od dzieciństwa w Appalachach do światowej sławy
Parton urodziła się 19 stycznia 1946 roku w Pittman Center w stanie Tennessee, w górach Smoky Mountains. Była czwartym z dwanaściorga dzieci Avie Lee Owens i Roberta Lee Partona, który pracował jako dzierżawca, uprawiał tytoń i podejmował się prac budowlanych. Rodzina mieszkała początkowo w niewielkiej, jednoizbowej chacie, a później przeniosła się do domu na farmie w pobliskim Locust Ridge. Parton przez całe życie otwarcie mówiła o bardzo biednym dzieciństwie. Wspomnienia z tego okresu wracały w jej piosenkach, między innymi w „In the Good Old Days (When Times Are Bad)” i „Coat of Many Colors”.
Muzyczne zainteresowania artystki zaczęły się bardzo wcześnie. W wieku siedmiu lat nauczyła się grać na wykonanej domowym sposobem gitarze, a rok później dostała prawdziwy instrument od wuja Billa Owensa. Był on muzykiem, autorem piosenek i jej wieloletnim mentorem. Parton zaczęła występować w lokalnym radiu i telewizji, a jako trzynastolatka pojawiła się w Grand Ole Opry, jednej z najważniejszych instytucji amerykańskiej muzyki country. Do Nashville przeniosła się na stałe w 1964 roku, dzień po ukończeniu szkoły średniej w Sevier County.
W Nashville szybko podpisała umowę z wydawcą i razem z Owensem pisała utwory dla innych wykonawców. Wśród piosenek, przy których pracowała, znalazły się kompozycje nagrywane przez Hanka Williamsa Jr. i Kitty Wells, a także dwa utwory Billa Phillipsa, „The Company You Keep” oraz „Put It Off Until Tomorrow”. W wieku 19 lat podpisała kontrakt z Monument Records. Wytwórnia próbowała kierować jej charakterystyczny, dziewczęcy sopran i pogodny wizerunek na rynek pop, podczas gdy Parton chciała zostać artystką
Słownik artykułu
Pojęcia, które warto znać
Krótkie objaśnienia terminów występujących w tekście. Każde hasło prowadzi do szerszej definicji i przykładów użycia.
. Przełom przyniosły nagrania „Dumb Blonde” Curly'ego Putmana i jej własne „Something Fishy”, umieszczone na debiutanckim albumie „Hello, I'm Dolly” z 1967 roku.
Ważnym etapem kariery okazała się współpraca z Porterem Wagonerem, uznanym wykonawcą country i gospodarzem popularnego programu telewizyjnego. Wagoner zaprosił Parton do cotygodniowych występów w swoim show, a także sprowadził ją do wytwórni RCA. Nadzorował jej kontrakt, zarządzał jej karierą i objął połowę udziałów w firmie wydawniczej Owe-Par, należącej do Parton i Owensa. Oboje nagrywali duety, wśród nich „The Last Thing on My Mind”. Równocześnie Parton rozwijała karierę solową, a coraz większą uwagę przyciągały jej własne utwory, takie jak „Coat of Many Colors” i „Touch Your Woman”.
1967 rok, debiutancki album „Hello, I'm Dolly” i początek szerzej znanej kariery solowej.
1974 rok, sukces „Jolene” oraz pierwsze miejsce „I Will Always Love You” na liście country magazynu Billboard.
1980 rok, debiut filmowy w komedii „9 to 5” i pierwsza nominacja do Oscara za piosenkę tytułową.
1995 rok, uruchomienie programu Imagination Library, który rozdawał dzieciom bezpłatne książki.
„Jolene” i „I Will Always Love You”, piosenki, które wyszły poza country
Kiedy Parton zaczęła odnosić sukcesy dzięki „Jolene”, była gotowa zakończyć zawodową relację z Wagonerem. Opisywała ją później jako trudne połączenie dwóch odmiennych osobowości i sposobów działania. Chciała odejść w przyjazny sposób, dlatego napisała „I Will Always Love You” jako pożegnanie z dotychczasowym szefem. Zaśpiewała ten utwór podczas swojego ostatniego występu w jego programie w 1974 roku. Wagoner pozostał jednak obecny w jej karierze jeszcze przez ponad rok, produkując jej sesje i nagrywając z nią ostatni wspólny album „Say Forever You'll Be Mine”.
„Jolene” powstała jako opowieść o niepewności i lęku przed utratą ukochanej osoby. Parton opowiadała, że inspiracją była pracownica banku, która flirtowała z jej mężem Carlem Deanem. Sytuacja miała być dla małżonków raczej żartem niż realnym zagrożeniem, ale w piosence została przekształcona w dramatyczną prośbę skierowaną do rywalki. Parton napisała w swojej karierze około trzech tysięcy piosenek, jednak „Jolene” nigdy nie zniknęła z jej koncertowego repertuaru. Utwór wykonywali później między innymi The White Stripes, Miley Cyrus i Kelly Clarkson. Po występie Parton na festiwalu Glastonbury w 2014 roku piosenka wróciła na brytyjskie listy przebojów, a młoda publiczność śpiewała ją razem z artystką.
Największy międzynarodowy rozgłos przyniosła „I Will Always Love You”. Oryginalna wersja Parton była spokojną balladą z 1974 roku i zajęła pierwsze miejsce na liście country. Nowe życie nadało jej nagranie Whitney Houston, przygotowane do filmu „The Bodyguard” z 1992 roku, w którym wystąpili Houston i Kevin Costner. Początkowo w filmie planowano wykorzystać inną piosenkę Parton, lecz pod koniec produkcji Costner zadzwonił do niej z prośbą o zgodę na zmianę. Artystka nie wiedziała, jaką wersję stworzyli w studiu Houston, Costner i producent David Foster. Usłyszała ją dopiero przypadkiem w radiu, gdy wracała samochodem z biura w Nashville, i dopiero po chwili rozpoznała własny utwór w wykonaniu Houston.
Interpretacja Houston przez 14 tygodni zajmowała pierwsze miejsce na amerykańskiej liście Billboard Hot 100, ustanawiając wówczas rekord. Parton wielokrotnie podkreślała, że Houston nadała prostej, osobistej piosence światowy zasięg i uczyniła z niej utwór znany masowej publiczności. Nagranie pozostaje najlepiej sprzedającym się singlem artystki kobiecej, a Parton miała uzyskać z niego ponad 10 milionów dolarów czystego zysku. Sama Parton również wykonała piosenkę w filmie, śpiewając ją w „The Best Little Whorehouse in Texas” z 1982 roku, gdzie zagrała u boku Burta Reynoldsa.
Pierwszy film i droga do Hollywood
Największym filmowym sukcesem Parton był zarazem jej debiut. W komedii „9 to 5” z 1980 roku zagrała Doralee Rhodes, jedną z trzech kobiet sprzeciwiających się wyzyskowi w pracy, nierównemu traktowaniu i molestowaniu seksualnemu. Partnerowały jej Jane Fonda i Lily Tomlin, a w roli ich nadużywającego władzy szefa wystąpił Dabney Coleman. Fonda i Tomlin szukały aktorki o innym doświadczeniu i innym ekranowym wizerunku, która pomogłaby opowiedzieć historię z perspektywy trzech kobiet pochodzących z różnych środowisk. Fonda wspominała, że pomysł obsadzenia Parton pojawił się, gdy po wyjściu z przedstawienia Tomlin usłyszała w samochodzie piosenkę artystki i wyobraziła ją sobie przy maszynie do pisania.
Parton nie miała wcześniej doświadczenia w filmie, ale od lat występowała w telewizji, między innymi w programie „The Porter Wagoner Show”. Pierwszego dnia zdjęć miała przyjść z zapamiętanym całym scenariuszem. W czasie pracy nad filmem napisała również piosenkę „9 to 5”, która stała się jednym z jej największych przebojów i przyniosła jej pierwszą z dwóch nominacji do Oscara. Rytm utworu naśladował dźwięk maszynopisu. Parton wystukiwała go długimi akrylowymi paznokciami, ponieważ nie miała przy sobie gitary i chciała pozostać skupiona na roli. W napisach muzyków przy nagraniu znalazła się nawet informacja: „Dolly Parton, główny wokal i maszyna do pisania”.
Parton pojawiła się także w filmach „Steel Magnolias” z 1989 roku i „Rhinestone”. W „Steel Magnolias” wcieliła się w ciepłą, serdeczną fryzjerkę Truvy Jones, jedną z centralnych postaci zespołowej opowieści, w której zagrały również Shirley MacLaine, Olympia Dukakis, Sally Field i Julia Roberts. Role filmowe nie zastąpiły muzyki, lecz poszerzyły zasięg jej rozpoznawalności. Parton przeszła od statusu gwiazdy country do pozycji aktorki, producentki telewizyjnej i filmowej oraz jednej z najszerzej akceptowanych postaci amerykańskiej popkultury. Z Fondą i Tomlin pozostała przez lata zaprzyjaźniona.
Parton potrafiła przekuć popularność w przedsięwzięcia wykraczające poza nagrywanie płyt i występy. Współtworzyła park rozrywki Dollywood w Pigeon Forge w Tennessee i była jego współwłaścicielką razem z Herschend Family Entertainment. Kompleks zajmuje 150 akrów i obejmuje między innymi park wodny, hotele oraz atrakcje historyczne. W Dollywood można również zobaczyć replikę domu, w którym dorastała artystka. Park stał się jedną z najważniejszych amerykańskich destynacji tego typu. W zestawieniu Tripadvisor otrzymał tytuł najlepszego parku rozrywki w Stanach Zjednoczonych w latach 2022, 2024 i 2025, a później znalazł się także na szczycie zestawienia Traveler's Choice Best of the Best.
Wspomnienie o dzieciństwie wpłynęło również na działalność filantropijną Parton. W 1995 roku uruchomiła Imagination Library, program rozdający dzieciom bezpłatne książki. Inicjatywa rozprowadziła już miliony publikacji wśród młodych czytelników. Parton mówiła, że chciała w ten sposób uhonorować ojca, który nigdy nie nauczył się czytać ani pisać. Jej dorobek obejmował więc nie tylko piosenki, filmy i biznes, lecz także projekty odwołujące się do edukacji oraz doświadczeń rodziny z Appalachów.
W ostatnich latach Parton nadal pozostawała obecna w kulturze popularnej, mimo że jej kariera zaczęła się wiele dekad wcześniej. W 2011 roku otrzymała nagrodę Recording Academy za całokształt osiągnięć. W 2025 roku poinformowała o przełożeniu serii koncertów w Las Vegas z powodu problemów zdrowotnych. Kilka dni później podano, że nie pojawi się na listopadowej ceremonii Governors Awards, podczas której miała odebrać prestiżową nagrodę humanitarną imienia Jeana Hersholta. W maju odwołała także zaplanowane wrześniowe terminy rezydentury w Las Vegas. Jej mąż, przedsiębiorca Carl Dean, zmarł 3 marca 2025 roku w wieku 82 lat. Śmierć Parton zamyka karierę artystki, która połączyła muzykę country, kino, telewizję, działalność biznesową i filantropię, pozostając rozpoznawalna dla kolejnych pokoleń odbiorców.