Ewan McGregor powiedział, że chciałby ponownie wcielić się w Obi-Wana Kenobiego. Aktor mówił o tym podczas spotkania z publicznością Edinburgh International Film Festival, gdzie pojawił się w związku z 30. rocznicą premiery filmu Trainspotting. Rozmowa dotyczyła jego kariery, pracy z reżyserami, rodziny oraz ról, których dotąd nie zagrał, w tym Jamesa Bonda.
McGregor chce wrócić do świata Star Wars
Aktor przyznał, że decyzja o udziale w trylogii prequeli Star Wars nie była łatwa, ponieważ sposób pracy aktora w tych filmach znacząco różnił się od jego wcześniejszych doświadczeń. Po premierach produkcje spotkały się z ostrą krytyką, a McGregor powiedział, że nauczył się wtedy większego dystansu wobec opinii na temat swojej pracy. Podkreślił jednak, że cieszył się z możliwości powrotu do roli w serialu Obi-Wan Kenobi.
McGregor wspominał, że przez pewien czas unikał konwentów fanowskich, ponieważ sądził, że widzowie nie lubią filmów, w których zagrał młodszą wersję Obi-Wana. Zmiana nastawienia była dla niego widoczna podczas premiery serialu. Gdy publiczność zobaczyła dwa pierwsze odcinki, aktor usłyszał reakcję tysięcy osób i przyznał, że nigdy wcześniej nie doświadczył podobnego hałasu. Dodał, że w filmach próbował zagrać młodszą wersję postaci znanej z oryginalnej trylogii, w interpretacji Aleca Guinnessa. Powrót okazał się dla niego łatwiejszy w serialu, ponieważ sam był już bliżej wieku Guinnessa z czasu jego występu w pierwszych filmach.
- McGregor powiedział, że ma nadzieję ponownie zagrać Obi-Wana Kenobiego.
- Aktor uważa, że po zakończeniu serialu można byłoby opowiedzieć jeszcze jedną lub kilka historii związanych z bohaterem.
- Wspominał, że krytyka trylogii prequeli nauczyła go większego dystansu do ocen widzów.