Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Øyafestivalen 2026 w Oslo: The Cure, Wilco i Lily Allen w programie pełnym kontrastów
Czterodniowy festiwal odbył się w parku Tøyen w centrum Oslo.
The Cure zagrali dwuipółgodzinny koncert otwierający główną część programu.
Geese wystąpili w Norwegii po raz pierwszy.
Lily Allen po raz pierwszy zaprezentowała w Norwegii koncertowy spektakl „West End Girl”.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
Tegoroczna edycja Øyafestivalen odbyła się w Tøyen Park, w centrum Oslo, i trwała cztery dni. Program obejmował cztery sceny oraz szeroki zestaw gatunków, od gotyckiego rocka i niezależnego grania po pop, rap, R&B i elektronikę. Wśród wykonawców znaleźli się między innymi The Cure, Wilco, Geese, Blood Orange, Clipse, Oklou, Sombr i Lily Allen. Festiwal prezentował również artystów z Norwegii, w tym Dagny oraz zespół Girl Group.
Cztery dni i różne muzyczne publiczności
Relacja Variety koncentruje się na dziesięciu występach, które odbyły się od środy do soboty. W środę główny koncert zagrał The Cure. Czwartek należał między innymi do Wilco, Geese i Blood Orange, w piątek na festiwalu wystąpili Clipse oraz popowy Sombr, a sobotni program obejmował koncerty Girl Group i Lily Allen. Taki układ pozwolił połączyć klasyków alternatywy, zespoły młodszego pokolenia oraz wykonawców działających na styku popu, hip-hopu i muzyki elektronicznej.
Geese zaprezentowali w Oslo swój pierwszy koncert w Norwegii.
Clipse wrócili na Øyafestivalen po występie z 2008 roku.
Lily Allen wykonała na żywo cały album „West End Girl” w rozbudowanej oprawie scenicznej.
Dove Ellis i Oklou otworzyli festiwal różnymi formami występu
Na scenie Vindfruen wystąpił irlandzki wokalista i autor piosenek Dove Ellis. 23-letni artysta śpiewał i grał na gitarze oraz fortepianie, a towarzyszył mu zespół złożony z gitarzysty, basisty, perkusisty, saksofonisty i skrzypka. Jednym z punktów koncertu był utwór „When You Tie Your Hair Up” z debiutanckiego albumu „Blizzard”. W jego aranżacji instrumenty stopniowo się zagęszczały, prowadząc do głośnego kulminacyjnego fragmentu, po którym wracał głos Ellisa. Występ pokazał artystę o klasycznym, zespołowym podejściu do koncertu, opartym na rozbudowanej sekcji instrumentalnej.
Francuska artystka elektropopowa Oklou przygotowała z kolei koncert z wyraźnie zaznaczoną warstwą wizualną. Jej instrumenty świeciły w różnych kolorach, między innymi na czerwono podczas gry na flecie prostym oraz na niebiesko przy gitarze akustycznej w utworze „Blade Bird”. Na scenie obecny był operator kamery, który przekazywał publiczności zbliżenia występu na żywo. Jedna z lamp pełniła jednocześnie funkcję huśtawki podczas „Take Me by the Hand”. Muzyka i scenografia zostały połączone także w bardziej tanecznych fragmentach, w tym w utworze „Harvest Sky”, którego refren publiczność śpiewała razem z artystką.
The Cure, punkowy duet i Wilco na głównych scenach
The Cure zagrali w środę dwuipółgodzinny koncert złożony z najbardziej znanych utworów zespołu. Frontman Robert Smith wykonał między innymi „Just Like Heaven”. Po tym utworze otarł oczy, a w rozmowie z publicznością przypomniał, że w przyszłym roku minie 40 lat od jego premiery. Koncert był najdłuższym z opisanych występów i został oparty na repertuarze obejmującym najważniejsze momenty historii grupy.
Tego samego dnia uwagę przyciągnął także punkowy duet z Brighton, którego wokalistką jest Phoebe Lunny. Jej bezpośredni kontakt z publicznością doprowadził do powstania mosh pitu. Taniec i ruch miały jednak mniej konfrontacyjny charakter niż podczas wielu koncertów tego typu, a uczestnicy przede wszystkim skakali i przemieszczali się w rytm muzyki. W programie znalazły się między innymi „Big Dick Energy” oraz „Cuntology 101”. Przy drugim z tych utworów liczna grupa powtarzała słowo „cunty” z norweskim akcentem.
W czwartek amerykański zespół Wilco przywiózł do Oslo dwunastoutworowy zestaw. Koncert obejmował „Via Chicago”, „Jesus, Etc.” i „Impossible Germany”, po których grupa przeszła do dłuższego jamu. Później zabrzmiały jeszcze dwa utwory z albumu „Yankee Hotel Foxtrot”, „Heavy Metal Drummer” oraz „I’m the Man Who Loves You”. Jeff Tweedy prowadził zespół jako wokalista i gitarzysta, a publiczność śpiewała razem z nim. Finałem była „California Stars”.
Geese, Blood Orange i powrót Clipse
Brooklyński zespół Geese zagrał na scenie Vindfruen swój pierwszy koncert w Norwegii. Grupa koncertowała po wydaniu albumu „Getting Killed”, ale w Oslo sięgnęła także po utwory z wcześniejszej płyty „3D Country” z 2023 roku. W repertuarze znalazły się „Tomorrow’s Crusades”, „Cowboy Nudes”, „Gravity Blues” i „2122”. Podczas tego ostatniego utworu wokalista Cameron Winter zagrał fragment norweskiej piosenki „Skilles Johanne” zespołu Sputnik z 1991 roku. Koncert miał również bardziej intensywne momenty, zwłaszcza przy utworze „Trinidad”, kiedy pod sceną utworzył się mosh pit.
Blood Orange wystąpili w czwartek wieczorem. Projekt Dev Hynesa połączył utwory znane z wcześniejszej działalności, w tym „I Wanna C U”, z materiałem z albumu „Essex Honey”. Hynes nie ograniczał się do roli wokalisty. W trakcie koncertu grał między innymi na wiolonczeli elektrycznej, instrumentach klawiszowych i gitarze, a w niektórych fragmentach skupiał się wyłącznie na partiach instrumentalnych. Przy „You’re Not Good Enough” partie wokalne przejęły wokalistki wspierające, dzięki czemu aranżacja została oparta na dialogu między głosami i zespołem.
W piątek na festiwal wrócili Pusha T i Malice, czyli bracia tworzący hip-hopowy duet Clipse z Virginia Beach. Ich poprzedni występ na Øyafestivalen odbył się w 2008 roku, a wkrótce potem, w 2010 roku, zespół zawiesił działalność. Po ponownym połączeniu artyści prezentowali zarówno utwory z albumu „Let God Sort Em Out”, w tym „Chains & Whips” i „Ace Trumpets”, jak i starsze nagrania, takie jak „Chinese New Year” oraz „Momma I’m So Sorry”. W czasie koncertu podpisali stos płyt winylowych dla fanów i poprowadzili publiczność w skandowaniu znanym jako „viking row”.
Girl Group, zespół działający w Liverpoolu, miał podczas Øyafestivalen charakter domowego powrotu. Cztery z pięciu osób w składzie pochodzą z Oslo. W repertuarze znalazły się między innymi „Shut Your Mouth” i „Yay! Saturday”, utwory komentujące relacje z mężczyznami w zespołach oraz szerzej podejmujące feministyczne tematy. Emocjonalnym punktem koncertu była „Food Shopping”, ballada o życiu z dala od domu i tęsknocie za rodziną. Występ połączył melodyjny materiał z elementami choreografii i energią typową dla koncertu zespołu powracającego do rodzinnego miasta.
Sobotni koncert Lily Allen był przeniesieniem na festiwalową scenę trasy „West End Girl”. Brytyjska artystka wykonała album w całości, zachowując formę rozbudowanego spektaklu przypominającego musical. Oprawa obejmowała kilka zmian kostiumów, scenę płaczu podczas „Relapse”, fartuch z napisem „cuck” oraz moment, w którym Allen balansowała na torcie wysuwającym się z podłogi sceny. Koncert pokazał, że format oparty na prezentacji całej płyty i teatralnej inscenizacji może zostać wykorzystany także podczas dużego festiwalu. Tegoroczna Øyafestivalen zestawiła w ten sposób klasyczny rock, gitarową alternatywę, współczesny pop, rap, R&B i lokalną scenę norweską.