Ryan Murphy mówi o kilku projektach, które tej jesieni wyznaczają ważny moment w jego karierze. W rozmowie przed odebraniem Norman Lear Award podczas Variety’s Showrunners Breakfast opowiadał o adaptacji powieści „The Shards” Breta Eastona Ellisa, powrocie do „American Horror Story” w sezonie oznaczonym jako „AHS13” oraz znaczeniu Normana Leara, jednego z najważniejszych mentorów w jego życiu zawodowym. Murphy podkreśla, że wszystkie te przedsięwzięcia łączą się dla niego z pamięcią, ambicją i próbą wykorzystania telewizji do opowiadania historii, które trudno byłoby zamknąć w prostych kategoriach.
Rok 1981 jako osobisty punkt zwrotny
Murphy wskazuje rok 1981 jako najważniejszy rok swojego życia. Miał wtedy 16 lat i wychowywał się w katolickiej rodzinie, ale po raz pierwszy doświadczał większej niezależności. W tym samym czasie pojawiły się wydarzenia, które zapamiętał jako przełomowe: po raz pierwszy prowadził samochód, poszedł na pierwszą randkę, w lutym miał pierwsze doświadczenie seksualne i w lutym dokonał coming outu, choć zaznacza, że nigdy nie czuł się naprawdę ukryty. Kilka miesięcy później „The New York Times” opublikował artykuł o nowej chorobie, AIDS. Murphy mówi, że podobnie jak wiele osób z jego pokolenia przeżył bardzo skrócony okres dorastania, ponieważ szybko połączył intymność z wyobrażeniem śmierci i umierania.
„The Shards” jako sposób na opowiedzenie o epoce
Murphy od dawna słyszał, że powinien opisać własne życie, zwłaszcza doświadczenia z młodości. Nie chce jednak robić tego wprost. Alternatywą stała się dla niego powieść „The Shards”, określana jako gra z formą autobiografii. Ellis przedstawia w niej fikcyjną wersję siebie, żyjącą w Los Angeles w 1981 roku, pracującą nad swoją pierwszą powieścią „Less Than Zero” i próbującą przetrwać naukę w elitarnej szkole. Równolegle grupę znajomych oraz mieszkańców miasta śledzi seryjny morderca znany jako Trawler.
Murphy zaznacza, że książka nie odtwarza jego nastoletniego życia. Rozpoznaje jednak w niej atmosferę roku 1981 i szczegóły obyczajowe, które sam dobrze pamięta. Wspomina muzykę, ubrania oraz żel do włosów, o którym miał wiedzieć jako pierwszy uczeń w swojej szkole. Widzi też podobieństwo między własną karierą a drogą Ellisa, prowadzącą od pozycji młodego talentu, przez rolę postaci kontrowersyjnej, do statusu trwałej instytucji kultury, niezależnie od tego, jak odbiorcy oceniają jej twórczość.