Wraca spór o obsadę Sądu Najwyższego i konsekwencje zmian w wymiarze sprawiedliwości. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki przekazał, że Karol Nawrocki zamierza we wtorek 28 lipca powołać czterech nowych sędziów Sądu Najwyższego. Zapowiedź spotkała się z ostrą reakcją ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.
Żurek: decyzja może pogłębić kryzys
Minister sprawiedliwości ocenił, że takie działania mogą prowadzić do kolejnych sporów prawnych. W mediach społecznościowych napisał, że zapowiadane powołanie czterech nowych neosędziów do Sądu Najwyższego oznacza pogłębienie kryzysu wokół sądownictwa. Żurek zwrócił również uwagę na możliwe koszty finansowe, które mogą wynikać z przyszłych orzeczeń europejskich instytucji.
Pytanie o odpowiedzialność za odszkodowania
Waldemar Żurek zapytał, kto pokryje odszkodowania zasądzane przez Europejski Trybunał Praw Człowieka na rzecz osób, których sprawy rozpatrywali nieprawidłowo powołani sędziowie Sądu Najwyższego. Wskazał, że wypłaty obciążają Skarb Państwa, i zapytał, czy powinny być finansowane z budżetu Kancelarii Prezydenta, czy też odpowiedzialność za nie powinien wziąć na siebie prezydent.
Największe kontrowersje dotyczą sędziów określanych jako neosędziowie, powołanych z udziałem obecnej Krajowej Rady Sądownictwa. Sposób działania tego organu był wielokrotnie kwestionowany przez część środowiska prawniczego oraz europejskie instytucje. Europejski Trybunał Praw Człowieka wskazywał, że udział nieprawidłowo powołanych sędziów może naruszać prawo do sprawiedliwego procesu. W takich sytuacjach Polska może zostać zobowiązana do wypłaty rekompensat osobom, które uznały, że ich prawa zostały naruszone.
Zbigniew Bogucki zapowiedział także, że prezydent przyjmie ślubowanie od prof. Sławomira Patyry, który ma zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego. W planach są również nominacje ponad 200 asesorów sądów rejonowych oraz 18 asesorów wojewódzkich sądów administracyjnych. Żurek od dawna przekonuje, że część neosędziów powinna dobrowolnie zrezygnować z pełnienia funkcji.