Karol Nawrocki zdecydował o ułaskawieniu trzech osób. Wśród nich znalazł się Piotr „Staruch” Staruchowicz, przedstawiciel środowisk kibicowskich. Decyzję prezydenta ogłoszono w poniedziałek. W przypadku Staruchowicza akt łaski oznaczał uwolnienie od zakazu stadionowego, nałożonego przez sąd po zdarzeniu podczas meczu w Lublinie.
Kogo objęła decyzja prezydenta
Jak ustaliły media, ułaskawieniem objęto także Adama Borowskiego, działacza opozycji demokratycznej, niesłusznie skazanego za zabójstwo Piotra Pytla. O zastosowaniu prawa łaski wobec Piotra Staruchowicza poinformował jego pełnomocnik, mecenas Krzysztof Wąsowski. „Mogę już potwierdzić, że pan prezydent skorzystał z przysługującej mu autonomicznej prerogatywy prawa łaski także dzisiaj wobec drugiego mojego Mandanta, słynnego STARUCHA, i uwolnił go od tak zwanego zakazu stadionowego”, napisał prawnik. Decyzja wywołała krytyczne reakcje. Donald Tusk napisał w mediach społecznościowych: „Niektóre ułaskawienia mówią więcej o prezydentach niż ich wszystkie przemówienia razem wzięte”. Bronisław Komorowski ocenił z kolei, że prezydent „grubo przesadził” i okazał lekceważenie dla instytucji ułaskawienia.
Rzecznik prezydenta: sprawa miała charakter incydentalny
Do sprawy odniósł się we wtorek rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Pytany o ułaskawienie Staruchowicza, podkreślił, że dotyczyło ono konkretnej sprawy sprzed dwóch lat. Jak wyjaśnił, mężczyzna został skazany na podstawie Kodeksu wykroczeń oraz art. 54 ust. 2 pkt 2 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Przepis dotyczy przebywania podczas masowej imprezy sportowej w miejscu innym niż wskazane na bilecie wstępu. Rzecznik przekazał, że prezydent przeanalizował akta i pełną dokumentację sprawy, a następnie podjął decyzję o zastosowaniu prawa łaski.
Sprawa Staruchowicza była wcześniej poruszana podczas jego rozmowy telefonicznej z programu Kanału Zero, w którym gościł Karol Nawrocki. W grudniu ubiegłego roku kibic opowiedział o swojej sytuacji i zapytał, czy może liczyć na ułaskawienie. Prezydent odpowiedział wówczas, że jeśli wniosek wpłynął, zostanie rozpatrzony. Zaznaczył też, że nie zna jeszcze akt postępowania, ale publiczne informacje o sprawie wydają mu się odległe od logiki. Zakaz stadionowy nie był pierwszym wyrokiem dotyczącym Staruchowicza. W przeszłości był on skazywany między innymi za spoliczkowanie piłkarza Jakuba Rzeźniczaka oraz pobicie kibica Polonii Warszawa. Pierwszy dwuletni zakaz wstępu na stadion otrzymał po incydencie z 2010 roku, kiedy miał zakłócić minutę ciszy poświęconą Janowi Wejchertowi.