Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości zatwierdził listę 44 osób, które nie dopełniły obowiązku złożenia deklaracji członkowskiej. Jak poinformował rzecznik partii Rafał Bochenek, sprawy parlamentarzystów zostaną skierowane do rzecznika dyscyplinarnego PiS Karola Karskiego. Po analizie zgromadzonych dokumentów ma on zdecydować, czy poszczególne sprawy skierować do sądu dyscyplinarnego.
Procedura dotyczy nie tylko Rozwoju Plus
Obowiązek złożenia deklaracji przez wszystkich posłów, senatorów i europosłów PiS został przyjęty przez prezydium Komitetu Politycznego 15 lipca. Termin na dopełnienie formalności upłynął 23 lipca. Na zatwierdzonej liście znalazły się osoby, które nie złożyły deklaracji, ale także parlamentarzyści, którzy przekazali dokument na niewłaściwym formularzu lub w nieprawidłowy sposób. Rafał Bochenek podkreślił, że nie są to wyłącznie politycy związani ze stowarzyszeniem Rozwój Plus, powołanym przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego i jego współpracowników. Skierowanie sprawy do rzecznika dyscyplinarnego jest etapem procedury przewidzianej w statucie Prawa i Sprawiedliwości.
Możliwe kary i konflikt w partii
Dalsze decyzje mają zostać podjęte zgodnie ze statutem partii. Jak przekazał rzecznik PiS, wśród możliwych konsekwencji są upomnienie, nagana oraz wykluczenie z Prawa i Sprawiedliwości. Sama decyzja Komitetu Politycznego uruchamia więc dalsze postępowanie, ale nie przesądza jeszcze o rodzaju kary wobec każdej z 44 osób. Wcześniej Jarosław Kaczyński zapowiadał, że brak wymaganej deklaracji będzie oznaczał wykluczenie z partii.
Sprawa jest kolejnym etapem konfliktu między kierownictwem PiS a środowiskiem Mateusza Morawieckiego. Kierownictwo partii uznało, że działalność w stowarzyszeniu o charakterze politycznym jest niezgodna ze statutem, dlatego parlamentarzyści otrzymali ultimatum i mieli zadeklarować rezygnację z członkostwa w Rozwoju Plus. Morawiecki oraz jego zwolennicy odmówili, przekonując, że nie tworzą konkurencyjnej formacji i są wypychani z PiS. Były premier zapowiedział, że w razie wykluczenia z partii lub klubu jego środowisko powoła własny klub parlamentarny. Według jego deklaracji miałby on liczyć około 40 parlamentarzystów i roboczo działać pod nazwą Rozwój Plus.