Adrian Newey pozytywnie, choć bardzo ostrożnie, ocenił pierwszy występ gruntownie zmienionego Aston Martina podczas Grand Prix Węgier. Fernando Alonso zakończył sesję z 13. czasem, tracąc 2,475 sekundy do najszybszego Charlesa Leclerca z Ferrari. To wyraźna poprawa względem wcześniejszej części sezonu, w której Aston Martin często pozostawał około czterech sekund za tempem liderów. Debiut nowej konstrukcji nie przebiegł jednak bez problemów. Lance Stroll musiał przerwać jazdę po awarii lewego tylnego zawieszenia.
Nowy samochód niemal od podstaw
Skala zmian w samochodzie Aston Martina jest bardzo duża. Z poprzedniej wersji zachowano przednie zawieszenie, silnik i skrzynię biegów, natomiast pozostałe elementy zostały istotnie przebudowane. Zmieniono także podwozie, z którego usunięto znaczną część masy. Tak daleko idąca modyfikacja wymagała przeprowadzenia pełnego procesu ponownej homologacji przez Międzynarodową Federację Samochodową, czyli FIA. Zespół traktuje występ na Węgrzech jako pierwszy etap zaplanowanego programu rozwoju, a nie jako zakończoną wersję samochodu. Newey podkreślił, że Aston Martin ma bardzo mało części nowego pakietu, dlatego ekipa musi ostrożnie nimi gospodarować i koncentrować się na zrozumieniu ich działania.
- Alonso był 13. w sesji, 2,475 sekundy za Leclerkiem.
- Leclerc wyprzedził Maxa Verstappena o 0,484 sekundy.
- Lewis Hamilton zajął trzecie miejsce, a Isack Hadjar był czwarty.
- Do pierwszej dziesiątki weszli także George Russell, Gabriel Bortoleto, Frederik Vesti, Nico Hulkenberg, Arvid Lindblad i Liam Lawson.
Pierwszy sygnał poprawy, ale także awaria
Czas uzyskany przez Alonso ma dla Aston Martina znaczenie przede wszystkim w porównaniu z wcześniejszymi występami. Strata do lidera nadal była duża, lecz zmniejszyła się względem około czterosekundowej różnicy, która często oddzielała zespół od czołówki w dotychczasowej części sezonu. Newey zaznaczył, że na wyciąganie pełnych wniosków jest jeszcze za wcześnie. Według niego zespół dopiero zaczyna rozumieć nowy pakiet, a dotychczasowe, wstępne rezultaty można określić jako obiecujące. Brytyjczyk nie wskazał, czy poprawa wynikała z jednego konkretnego elementu, ponieważ samochód został zmieniony w wielu obszarach jednocześnie.
Pozytywny obraz pierwszej sesji został częściowo zakłócony przez problem z samochodem Strolla. Kanadyjczyk jechał przez trzeci zakręt, gdy na około 20 minut przed końcem jazdy doszło do uszkodzenia lewego tylnego zawieszenia. Newey powiedział, że cały zespół intensywnie próbuje ustalić przyczynę awarii. Dodał, że dopiero po zrozumieniu tego, co się wydarzyło, będzie można zdecydować o dalszych działaniach. Podkreślił również, że uszkodzony obszar nie był objęty zmianami wprowadzonymi w nowym pakiecie, dlatego problem był dla zespołu nieoczekiwany.
Rozwój zaplanowany na kolejne wyścigi
Aston Martin nie zakończył programu rozwojowego na Grand Prix Węgier. Newey zapowiedział, że kolejne kroki mają zostać wykonane podczas rund w Monzy i Baku. Oznacza to, że wersja używana na Węgrzech jest pierwszą częścią większego planu, a zespół będzie zbierał dane także przy następnych konfiguracjach torów. Monza i Baku stawiają przed samochodami inne wymagania niż obiekt wykorzystany podczas węgierskiego weekendu, dlatego kolejne występy mają pomóc w ocenie zachowania konstrukcji w odmiennych warunkach. Na tym etapie Aston Martin skupia się przede wszystkim na analizie danych i zabezpieczeniu dostępnych części.
- Kolejne elementy modernizacji mają pojawić się w Monzy i Baku.
- Aston Martin dysponuje ograniczoną liczbą części nowego pakietu.
- Honda planuje wprowadzić ulepszoną jednostkę napędową podczas Grand Prix Holandii.
- Grand Prix Holandii odbędzie się po czterotygodniowej przerwie letniej w Formule 1.
Zanim Honda dostarczy zmodernizowaną jednostkę napędową na Grand Prix Holandii, Aston Martin musi przeanalizować dane z węgierskiej sesji i wyjaśnić awarię Strolla. W samej sesji najszybszy był Leclerc, przed Verstappenem, Hamiltonem i Hadjarem. Piąty Russell wyprzedził Bortoleto, Vesti, który prowadził samochód należący do lidera klasyfikacji Kimi Antonellego, oraz Hulkenberga. Czołową dziesiątkę zamknęli kierowcy Racing Bulls, Lindblad i Lawson. Dla Aston Martina najważniejszym punktem pozostaje jednak mniejsza strata Alonso do lidera. Zespół otrzymał pierwszy sygnał, że duża przebudowa może przynieść poprawę, ale pełna ocena pakietu będzie możliwa dopiero po kolejnych etapach rozwoju.