GKS Katowice nie odrobił strat z pierwszego spotkania i pożegnał się z eliminacjami Ligi Konferencji. Polski zespół wygrał rewanż z Hapoelem Tel Awiw 2:1, ale w pierwszym meczu przegrał 0:2, dlatego w całym dwumeczu uległ rywalom 2:3. Drużyna Rafała Góraka długo nie potrafiła narzucić przeciwnikom swoich warunków, a skuteczny zryw w końcówce okazał się niewystarczający.
Hapoel wykorzystał błędy katowickiej obrony
Od początku rewanżu to goście byli bardziej konkretni. Emmanuel Boateng najpierw oddał strzał głową, po którym Gabriel Kobylak tylko odprowadził piłkę wzrokiem. Chwilę później ghański pomocnik znalazł się w jeszcze lepszej sytuacji, ale Lukas Klemenz w ostatniej chwili wybił mu futbolówkę spod nóg. GKS zaczął odpowiadać około 20. minuty. Bartosz Nowak sprawdził Assafa Tzura bezpośrednim uderzeniem z rzutu wolnego, a po kolejnym dośrodkowaniu tego zawodnika Borja Galan trafił głową prosto w bramkarza Hapoelu.
Gospodarze nie zdołali jednak długo utrzymać lepszego fragmentu gry. W 23. minucie seria błędów w defensywie GKS zakończyła się golem Stava Turiela. Roei Alkukin podał do swojego partnera, a ten znalazł się sam przed Kobylakiem i mocnym strzałem pokonał bramkarza. Turiel ponownie okazał się katem katowiczan, ponieważ zdobył bramkę także w pierwszym spotkaniu obu drużyn. Jeszcze przed przerwą mógł podwyższyć prowadzenie po uderzeniu z dystansu, lecz Kobylak z trudem zatrzymał piłkę.
Po zmianie stron GKS próbował odwrócić losy rywalizacji. Nowak ponownie uderzał z rzutu wolnego, ale nie trafił w światło bramki, a Ilja Szkurin przegrał pojedynek z Tzurem. Przełamanie przyszło dopiero w 83. minucie. Mateusz Wdowiak ruszył lewą stroną i płasko dograł w pole karne, gdzie Szkurin znalazł sposób na bramkarza Hapoelu. W końcówce zagrożenie stworzył także Szymon Bartlewicz, jednak Tzur obronił jego strzał z dystansu.
Wdowiak miał udział również przy drugim golu dla GKS. Po faulu Fernanda Mayembo na skrzydłowym sędzia podyktował rzut karny. Arkadiusz Jędrych wykorzystał jedenastkę w 90. minucie, posyłając piłkę w lewą stronę bramki. Katowiczanie wygrali rewanż 2:1, lecz nie zdołali odrobić całej straty z pierwszego meczu. Hapoel Tel Awiw awansował dalej po zwycięstwie w dwumeczu 3:2.