Michael Lombardi został w poniedziałek 27 lipca odsunięty od obowiązków na płatnym urlopie administracyjnym. Uniwersytet Karoliny Północnej w Chapel Hill prowadzi postępowanie dotyczące wysoko opłacanego menedżera generalnego programu futbolowego. Sprawa jest kolejnym kryzysem w projekcie, który miał połączyć doświadczenie Billa Belichicka z pracą Lombardiego i wynieść Tar Heels do czołówki akademickiego futbolu.
UNC nie ujawnia charakteru zarzutów
W czwartek uczelnia poinformowała, że jej biuro radcy prawnego bada sprawę w związku z obawami dotyczącymi zarzutów, które doprowadziły do decyzji personalnej wobec Lombardiego. Władze UNC podkreśliły, że chodzi o poufne kwestie pracownicze, dlatego nie zamierzają komentować natury zarzutów ani ujawniać szczegółów postępowania. Oznacza to, że na tym etapie nie przedstawiono publicznie ustaleń ani rozstrzygnięcia dotyczącego przyszłości menedżera.
Według kilku relacji decyzja miała związek ze skargą dotyczącą kwestii pracowniczych, złożoną przez byłego członka personelu. Źródła te nie zostały jednak uzupełnione oficjalnym opisem sprawy, ponieważ uniwersytet nie ujawnia informacji objętych procedurą. Steve Newmark z UNC powiedział, że liczy na przyspieszenie postępowania, ale zaznaczył również, że uczelnia musi przeprowadzić je prawidłowo i zebrać wszystkie potrzebne informacje. Istotne jest także to, że Lombardiego odsunął uniwersytet, a nie sam Belichick ani departament sportu.
Ryzykowny duet od początku budził wątpliwości
Zatrudnienie Lombardiego od początku było postrzegane jako nietypowe. Menedżer miał otrzymywać 1,5 miliona dolarów rocznie, co według materiału czyniło go najlepiej opłacanym generalnym menedżerem w akademickim futbolu. Ostatni raz pracował w futbolu akademickim w UNLV w 1984 roku, a jego ostatnia funkcja generalnego menedżera w NFL przypadła na 2013 rok, kiedy był związany z Cleveland Browns. Później zajmował się między innymi pisaniem książek i występami w programach medialnych, zamiast codziennej pracy w strukturach drużyny.
- Bill Belichick zarabia w UNC 10 milionów dolarów rocznie.
- W pierwszym sezonie pod wodzą Belichicka Tar Heels zakończyli rozgrywki z bilansem 4:8.
- Lombardi został odsunięty od obowiązków na płatnym urlopie administracyjnym.
- Uczelnia nie ujawniła charakteru zarzutów ani nie przesądziła o dalszym losie menedżera.
- W ostatnim drafcie NFL nie wybrano żadnego zawodnika UNC.
Problemy z portalem transferowym
Największym wyzwaniem dla nowego kierownictwa okazał się portal transferowy, który w futbolu akademickim pełni funkcję zbliżoną do rynku wolnych agentów. Belichick i Lombardi nie mieli wcześniej rozbudowanych relacji z zawodnikami oraz ich agentami, a według relacji byli zaskoczeni tempem podejmowania decyzji. Pierwsze doświadczenia UNC pokazały również, że doświadczenie z NFL nie przekłada się automatycznie na realia futbolu akademickiego, w którym trzeba pracować nie tylko z zawodowymi graczami, lecz także z młodymi zawodnikami i ich otoczeniem.
Według kilku źródeł UNC początkowo bardziej zależało na pozyskaniu Ryana Browne'a z Purdue niż Chandlera Morrisa z North Texas. Później Browne rozstał się z programem, a Tar Heels musieli sięgnąć po Gio Lopeza z South Alabama. Morris trafił ostatecznie do Virginii, z którą wygrał 11 spotkań, rzucił na 3000 jardów i zdobył 16 przyłożeń, a jego drużyna pokonała UNC w 2025 roku. W kolejnym podejściu do portalu transferowego, wiosną, oferty składane przez Lombardiego i jego współpracowników miały być według agentów niespójne. Krytycy zarzucali menedżerowi arogancję oraz niezrozumienie warunków rynku NIL, czyli systemu finansowania sportowców za wykorzystanie ich nazwiska, wizerunku i praw promocyjnych.
Agent NIL cytowany w materiale ocenił, że Lombardi szkodzi programowi. Według relacji agentów zdarzało się, że zawodnik mający ofertę w wysokości 800 tysięcy dolarów z innego uniwersytetu otrzymywał od UNC propozycję opiewającą na 350 tysięcy dolarów, a menedżer oczekiwał, że wybierze on znacznie niższe wynagrodzenie ze względu na możliwość gry dla Belichicka. Tego rodzaju negocjacje miały pogorszyć relacje między Lombardim a przedstawicielami zawodników.
Słabe wyniki zwiększyły presję na projekt
Lombardi przedstawiał UNC jako odpowiednik 33. drużyny NFL, ale program nie dostarczył dotąd wielu sygnałów potwierdzających tę wizję. W ostatnim drafcie NFL nie wybrano żadnego zawodnika Tar Heels, a według materiału nie ma dużej pewności, że w kolejnym naborze znajdzie się więcej niż kilku graczy z tego zespołu. Słaby bilans w pierwszym sezonie Belichicka, problemy z budową składu i obecne postępowanie wobec menedżera sprawiają, że przyszłość projektu jest niejasna. W październiku Belichick bronił Lombardiego, mówiąc, że jego praca na rzecz programu jest ogromna. Po decyzji o odsunięciu menedżera jego dalszy los znajduje się jednak przede wszystkim w rękach uczelni.