Prof. Katya Rubia, neurobiolożka poznawcza z Institute of Psychiatry, Psychology and Neuroscience w King’s College London, wycofała poparcie dla udziału w kontrowersyjnym dokumencie Channel 4 „The Great ADHD Myth?”. Ekspertka twierdzi, że jej wypowiedzi zostały przedstawione w sposób stronniczy, a część komentarzy zmontowano tak, by pasowały do przyjętej przez twórców tezy. Jej zdaniem program może mieć szkodliwe skutki, zwłaszcza jeśli rodzice uznają go za zachętę do odstawiania dzieciom leków.
Ekspertka zarzuca programowi selektywny montaż
Rubia powiedziała, że zgodziła się na udział, ponieważ chciała przedstawić stanowisko odmienne od tezy, że ADHD jest mitem. Według niej producenci wybierali pojedyncze fragmenty jej wypowiedzi, skracali je i pokazywali poza kontekstem. W efekcie, jak oceniła, widzowie mogli odnieść wrażenie, że popiera główną linię dokumentu, choć jej intencją było wskazanie argumentów przemawiających za uznawaniem ADHD za realny problem kliniczny.
Profesor z King’s College London określiła program jako nieodpowiedzialny. Jej zdaniem przekaz podważający istnienie ADHD może zwiększać stygmatyzację oraz utrudniać wczesną diagnozę i leczenie. Rubia twierdzi również, że w Wielkiej Brytanii ADHD pozostaje często nierozpoznane, a część osób nie otrzymuje odpowiedniego leczenia. W takim kontekście, argumentowała, jednostronny materiał może wpływać na decyzje rodzin dotyczące opieki nad dziećmi.
Spór o leczenie dzieci i telewizyjny eksperyment
Jednym z głównych punktów krytyki był fragment dotyczący Masona, 10-letniego chłopca, którego doświadczenia pokazano po odstawieniu leków na ADHD. Rubia uznała ten eksperyment za źródło jedynie anegdotycznych obserwacji, ponieważ równocześnie zmieniono wiele innych elementów jego codziennego życia. Chłopiec miał ograniczony kontakt z ekranami, nie jadł dodatków do żywności ani fast foodu, spędzał więcej czasu na łonie natury i, jak wynikało z materiału, częściej wchodził w interakcje z rodziną oraz znajomymi.