Pierwszy lot deportacyjny do Haiti od czasu, gdy Sąd Najwyższy USA potwierdził możliwość odebrania Haitańczykom statusu ochrony czasowej, dotarł w czwartek do Cap-Haïtien. Samolot czarterowany przez amerykańską służbę Immigration and Customs Enforcement, ICE, przewiózł ponad 160 osób. Była to pierwsza taka operacja po zakończeniu przez administrację Donalda Trumpa ochrony obejmującej około 350 tys. Haitańczyków oraz inne grupy.
Deportowanych skierowano poza stolicę
Cap-Haïtien, drugie największe miasto Haiti, wybrano jako miejsce lądowania, ponieważ główne lotnisko w Port-au-Prince jest uznawane za zbyt niebezpieczne. Amerykańskie władze utrzymują zakaz komercyjnych lotów do stolicy co najmniej do początku września z powodu trwającej przemocy gangów. Departament Stanu USA zaleca obywatelom całkowite powstrzymanie się od podróży na Haiti, wskazując na ryzyko przestępczości, porwań, zamieszek, terroryzmu oraz ograniczony dostęp do opieki medycznej.
Osoby deportowane miały na sobie białe ubrania, a część zasłaniała twarze podczas przybycia. Niemal wszyscy odmówili rozmów z dziennikarzami. Niektórzy sygnalizowali, że obawiają się ataków gangów, które według szacunków kontrolują około 70 procent Port-au-Prince oraz znaczne obszary poza stolicą. Dyrektor generalny haitańskiego urzędu migracyjnego Jean Négot Bonheur Delva powiedział Miami Herald, że wśród deportowanych były także osoby urodzone w Chile i Republice Dominikańskiej, wysłane do Haiti z powodu haitańskiego pochodzenia jednego z rodziców.
Koniec programu TPS dla Haitańczyków
Lot odbył się po zakończeniu programu Temporary Protected Status, TPS, dla Haitańczyków mieszkających i pracujących w USA. Na początku miesiąca sędzia federalna Ana Reyes uchyliła wstrzymanie deportacji, a wcześniej Sąd Najwyższy poparł działania administracji zmierzające do zakończenia programu. TPS ustanowiony przez Kongres w 1990 roku ma chronić osoby przebywające już w USA, gdy w ich kraju trwa wojna, epidemia, katastrofa naturalna albo inna wyjątkowa i tymczasowa sytuacja.
Amerykańska administracja ostrzegała władze Haiti, że liczba deportacji może wzrosnąć. Według dostępnych informacji ICE przeprowadziła w tym roku osiem lotów do Haiti, w tym operację z 16 lipca, na pokładzie której były osoby z przeszłością kryminalną. Deportowani mieli otrzymać równowartość 76,40 dolara na dalszą podróż. Krytycy decyzji wskazują, że Waszyngton odradza Amerykanom jakiekolwiek podróże na Haiti, a jednocześnie odsyła tam osoby objęte wcześniejszą ochroną. Sekretarz bezpieczeństwa wewnętrznego Markwayne Mullin mówił, że mogą one dobrowolnie opuścić USA albo zostać aresztowane i odesłane.