Donald Trump zapowiedział, że jeszcze w tym roku spotka się z Kim Jong-unem. Deklaracja padła po jego sugestii, że Waszyngton i Pjongjang prowadzą tajne negocjacje. Jednocześnie Kim Yo-jong, wpływowa siostra północnokoreańskiego przywódcy, oświadczyła, że nie ma żadnej wiedzy o takiej komunikacji. Jej wypowiedź osłabiła oczekiwania na szybki przełom dyplomatyczny między oboma państwami.
Sprzeczne sygnały z Waszyngtonu i Pjongjangu
Trump mówił o planowanym spotkaniu po ogłoszeniu, że USA ograniczą udział w ćwiczeniach wojskowych prowadzonych z udziałem Korei Południowej, sojusznika Waszyngtonu. Gdy dziennikarze zapytali go, czy Kim odpowiedział na jego prośbę o rozmowę, prezydent USA odpowiedział twierdząco. Dzień później, pytany o to, czy pozostaje w bezpośrednim kontakcie z Kimem, Trump nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi. Potwierdził jednak, że zamierza spotkać się z nim jeszcze w tym roku. Dodał, że dobrze zna północnokoreańskiego przywódcę i że jego sytuacja będzie dobra, jeśli Stany Zjednoczone będą miały mądrego prezydenta.
Kim Yo-jong podważa informacje o rozmowach
Kim Yo-jong w oświadczeniu opublikowanym przez północnokoreańskie media państwowe powiedziała, że nie wie nic o rzekomych kontaktach między jej bratem a Trumpem. Dodała, że Kim Jong-un i prezydent USA mają dobre osobiste wspomnienia oraz relacje, ale nie oznacza to zmiany polityki Korei Północnej. Według niej wrogość USA wobec Pjongjangu nie ustała, a Stany Zjednoczone i ich sojusznicy nadal prowadzą działania wojskowe wymierzone w Koreę Północną. To stanowisko stoi w sprzeczności z sugestią Trumpa, że między przywódcami trwają zakulisowe rozmowy.
Według Wall Street Journal Trump naciskał na swoich doradców, aby przygotowali spotkanie twarzą w twarz z Kimem. Mogłoby do niego dojść podczas planowanej na listopad podróży prezydenta USA do Azji, związanej ze szczytem Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku, APEC, w Shenzhen w Chinach. Trump twierdził również, że Korea Północna posiada 57 bardzo potężnych broni nuklearnych. Było to nietypowe publiczne ujawnienie szczegółowej informacji, która zwykle nie jest podawana w takiej formie. Prezydent USA dodał, że Iran nie powinien uzyskać broni nuklearnej. Kim Yo-jong odrzuciła także twierdzenia prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, że Korea Północna planuje wysłać dziesiątki tysięcy żołnierzy do walki po stronie Rosji.