Apple Arcade pokazuje, że mobilne granie może nadal opierać się na prostym schemacie: wybierz tytuł, pobierz go i zacznij grać. W opisie przygotowanym przez TechRadar usługa została przedstawiona jako powrót do najlepszych cech pierwszych lat App Store, kiedy wiele gier było niewielkimi, samodzielnymi doświadczeniami, a użytkownik nie musiał przed rozpoczęciem rozgrywki przechodzić przez serię reklam, dodatkowych pobrań i ekranów logowania.
Mniej chaosu niż w zwykłym sklepie z grami
TechRadar spędził tydzień, testując ponad 200 tytułów dostępnych w Apple Arcade. Biblioteka jest znacznie mniejsza niż pełna oferta gier w App Store, ale właśnie ograniczenie wyboru ma być jedną z jej najważniejszych zalet. Według danych Statista przywołanych w materiale w App Store dostępnych jest już ponad 180 tysięcy gier mobilnych. Przy tak dużej liczbie aplikacji znalezienie produkcji, która rzeczywiście odpowiada oczekiwaniom użytkownika, może oznaczać przeglądanie wielu podobnych ofert, reklam i systemów zakupów.
Apple Arcade porządkuje ten proces w osobnej zakładce w sklepie App Store na iPhonie. Po wykupieniu abonamentu użytkownik może od razu przeglądać katalog, a oznaczenie gier w ramach usługi nie pozostawia wątpliwości, czy dany tytuł należy do oferty. Opisywany abonament kosztuje 6,99 USD, 6,99 GBP lub 9,99 AUD miesięcznie. Cena zależy od rynku, a sama usługa działa według prostego modelu dostępu do katalogu.
- W katalogu znajdują się gry RPG, wyścigi, łamigłówki, gry sportowe i produkcje przeznaczone do krótkich sesji.
- Wśród wymienionych tytułów są między innymi „Trials of Mana+”, „Final Fantasy+”, „Asphalt 8: Airborne+”, „Sonic Racing”, „Monument Valley+” i „Lego Builder's Journey”.
- Usługa obejmuje odświeżone wersje znanych gier, w tym „Angry Birds”, „Doodle Jump” i następcę „Temple Run”.
- Gry nie zawierają reklam ani mikropłatności, czyli dodatkowych płatności w grze.
- Postępy mogą być automatycznie synchronizowane z iPadem, Makiem i Apple TV.
Klasyki wracają w odświeżonej formie
Oferta Apple Arcade nie ogranicza się do nowych produkcji. W katalogu znalazły się także powroty tytułów kojarzonych z początkami mobilnego grania. „Angry Birds” otrzymało pełny remake z poprawioną oprawą graficzną i dodatkowymi poziomami. „Doodle Jump” doczekało się rozszerzonej kontynuacji, która zachowuje ręcznie rysowany styl, ale dodaje nowe środowiska. Z kolei następca „Temple Run” odchodzi od formuły niekończącej się trasy na rzecz wyzwań podzielonych na poziomy. Taki układ lepiej pasuje do krótkich sesji, na przykład podczas podróży.
Materiał zwraca uwagę również na to, że wczesne gry z App Store nie były wyłącznie prostymi aplikacjami. „Angry Birds” i „Fruit Ninja” spopularyzowały intuicyjne sterowanie dotykowe, a „Doodle Jump” wykorzystywało akcelerometr iPhone'a jako jeden z podstawowych elementów rozgrywki. Apple Arcade korzysta z podobnego podejścia, w którym funkcje urządzenia są częścią projektu gry, a nie tylko dodatkiem. Przykładem jest „Fantasian”, wyróżniające się scenografią opartą na setkach pięknych, rzeczywistych dioram zeskanowanych cyfrowo.
Różne gatunki, ale wspólne zasady korzystania
Katalog został zbudowany tak, aby obejmował różne style rozgrywki. Osoby szukające długiej przygody mogą sięgnąć po rozbudowane gry RPG, takie jak „Trials of Mana+” i „Final Fantasy+”. Miłośnicy szybkiej akcji znajdą wyścigi „Asphalt 8: Airborne+” oraz „Sonic Racing”. Wśród łamigłówek wymieniono „Monument Valley+” i „Lego Builder's Journey”. Osobne miejsce zajmują produkcje mniej typowe, na przykład „What the Golf?”, czyli nietypowy symulator sportowy, który wykorzystuje haptykę iPhone'a do podkreślania fizyki kolejnych wyzwań.
Wspólnym elementem katalogu są zasady dotyczące sposobu korzystania z gier. Produkcje dostępne w Apple Arcade nie mają reklam ani mikropłatności. Oznacza to brak wyskakujących komunikatów, ekranów przerywających rozgrywkę i presji na kupowanie wirtualnych przedmiotów. W praktyce użytkownik pobiera grę w ramach abonamentu i może skupić się na samej rozgrywce, zamiast sprawdzać, czy kolejna aktywność nie wymaga dodatkowej opłaty.
Gra bez internetu i bez kolejnych ekranów logowania
Według opisu TechRadar większość gier działa także offline. To istotne w sytuacjach, w których połączenie z internetem jest niestabilne albo całkowicie znika, na przykład podczas przejazdu pociągiem przez tunel. Autor materiału wskazuje, że wcześniej zniechęcała go konieczność znajdowania gier mobilnych, które nie przerywały działania po utracie sieci. W Apple Arcade ten problem ma być ograniczony, ponieważ wiele tytułów można uruchomić po wcześniejszym pobraniu bez stałego połączenia.
Usługa ma także ograniczać liczbę formalności przed rozpoczęciem gry. W testowanych tytułach nie pojawiały się ekrany logowania do dodatkowych kont, a większość produkcji nie prosiła nawet o zgodę na wysyłanie powiadomień. Postęp rozgrywki jest automatycznie synchronizowany w chmurze, dlatego można rozpocząć grę na iPhonie, a następnie kontynuować ją na iPadzie, Macu lub Apple TV. To rozwiązanie łączy wygodę krótkich sesji na telefonie z możliwością grania na większym ekranie.
Abonament zamiast reklam i losowych zakupów
Apple Arcade nie eliminuje kosztu korzystania z gier, ale zmienia moment i sposób płatności. Zamiast pobierać wiele aplikacji za darmo, a następnie spotykać się z reklamami, mikropłatnościami lub mechanizmami gacha, użytkownik płaci stałą miesięczną kwotę za dostęp do całej biblioteki. W materiale określenie „Gacha Pulls” odnosi się do losowych zakupów lub losowań, które mogą być częścią modelu monetyzacji innych gier mobilnych. W Apple Arcade takich elementów ma nie być.
Ważnym uzupełnieniem jest kwestia prywatności. Apple deklaruje, że gry dostępne w usłudze nie zawierają oprogramowania do śledzenia przez podmioty trzecie i nie zbierają danych reklamowych. To deklaracja producenta dotycząca katalogu Apple Arcade, a nie ogólna charakterystyka wszystkich gier mobilnych. Z perspektywy użytkownika oznacza jednak, że podstawowe doświadczenie ma być bardziej przewidywalne: bez reklam, bez zakupów w trakcie gry, bez dodatkowych kont i z mniejszą liczbą próśb o uprawnienia.
Wnioski z testu TechRadar są więc przede wszystkim opisem określonego modelu korzystania z telefonu do grania. Apple Arcade nie próbuje konkurować z pełnym katalogiem App Store liczbą dostępnych aplikacji. Zamiast tego stawia na selekcję, różnorodność gatunków, odświeżone klasyki oraz spójne zasady dostępu. Dla użytkownika, który oczekuje krótkiej gry bez reklam, działania offline i możliwości płynnego przeniesienia postępów na inne urządzenie Apple, taki model może być wygodniejszy niż samodzielne przeszukiwanie ogromnego rynku gier mobilnych.