Apple opublikuje 30 lipca wyniki finansowe za trzeci kwartał roku fiskalnego 2026. Po publikacji komunikatu prasowego odbędzie się tradycyjna rozmowa z analitykami i inwestorami, zaplanowana na godzinę 17:00 czasu EDT. W spotkaniu mają uczestniczyć dyrektor generalny Tim Cook oraz dyrektor finansowy Kevan Parekh. Oprócz omówienia zakończonego kwartału odpowiedzą oni na pytania dotyczące kolejnych okresów, kosztów działalności i sytuacji na rynku.
Wyniki Apple będą oceniane na tle rekordowego kwartału
Punktem odniesienia dla nowych danych będą wyniki za drugi kwartał 2026 roku, opublikowane 30 kwietnia. Apple odnotowało wtedy 111,2 mld dolarów przychodów, ustanawiając rekord dla drugiego kwartału. Wzrost objął niemal wszystkie główne segmenty działalności. Sprzedaż iPhone'a wyniosła 56,99 mld dolarów, przychody z komputerów Mac sięgnęły 8,4 mld dolarów, a iPadów 6,9 mld dolarów. Kategoria Wearables, Home i Accessories przyniosła 7,9 mld dolarów. Usługi, od lat jeden z najbardziej przewidywalnych elementów biznesu Apple, wygenerowały 30,9 mld dolarów, w porównaniu z 26,6 mld dolarów w drugim kwartale 2025 roku.
Drugi kwartał obejmował między innymi premiery i aktualizacje urządzeń wprowadzonych po okresie świątecznym. W tym czasie Apple oferowało między innymi iPada Air z układem M4, iPhone'a 17e, MacBooka Air z układem M5 oraz MacBooka Pro z układami M5 Pro i M5 Max. Wprowadzono także odświeżony monitor Apple Studio Display, model Studio Display XDR oraz MacBooka Neo. Wyniki za trzeci kwartał będą pierwszym pełnym okresem, w którym te urządzenia były dostępne przez cały kwartał, a nie tylko przez jego część.
- Przychody Apple w drugim kwartale 2026 roku wyniosły 111,2 mld dolarów.
- Sprzedaż iPhone'a w tym okresie osiągnęła 56,99 mld dolarów.
- Usługi zwiększyły przychody do 30,9 mld dolarów, z 26,6 mld dolarów rok wcześniej.
- W drugim kwartale Apple odnotowało także wzrosty w kategoriach Mac, iPad oraz Wearables, Home i Accessories.
Ceny urządzeń i koszty komponentów pozostają ważnym tematem
Trzeci kwartał nie przyniósł dużej liczby nowych premier, które mogłyby wyraźnie zmienić strukturę sprzedaży. Wyjątkiem była druga generacja słuchawek AirPods Max. Jednocześnie na wyniki wpływały czynniki kosztowe. Tim Cook ostrzegał w czerwcu, że kryzys na rynku pamięci może wymusić podwyżki cen, a kilka dni później Apple podniosło ceny wielu produktów. MacBook Air zaczynał się od 1299 dolarów zamiast 1099 dolarów, natomiast MacBook Neo zdrożał z 599 do 699 dolarów. W przypadku Mac Studio cena wersji z układem M4 Max wzrosła z 1999 do 2499 dolarów, a wariantu z M3 Ultra z 3999 do 5299 dolarów. Podwyżki objęły także między innymi HomePoda i Apple Vision Pro. Apple nie zmieniło natomiast cen generacji iPhone'a 17.
Analitycy będą sprawdzać, czy wyższe ceny zdołały zrekompensować rosnące koszty podzespołów i jak wpłynęły na popyt. W tle pozostaje również globalna wojna handlowa. Według wcześniejszych danych Apple odczuło zwiększone cła w ograniczonym stopniu. Firma informowała ponadto o osiągnięciu nowego rekordu liczby aktywnych urządzeń w bazie użytkowników, obejmującej wszystkie kategorie produktów i regiony geograficzne. To ważny wskaźnik dla dalszego rozwoju usług, choć same prognozy dotyczące trzeciego kwartału koncentrują się przede wszystkim na przychodach i zysku.
Konsensus zakłada około 109 mld dolarów przychodów
Podczas rozmowy po wynikach inwestorzy będą porównywać dane Apple z wcześniejszymi zapowiedziami Kevana Parekha. Po publikacji wyników za drugi kwartał dyrektor finansowy wskazywał, że w trzecim kwartale przychody mogą wzrosnąć od 14 do 17 procent rok do roku. Prognozowana marża brutto miała znaleźć się w przedziale od 47,5 do 48,5 procent, a wydatki operacyjne miały wynieść od 18,8 do 19,1 mld dolarów. Konsensus Wall Street to średnia prognoz zebranych od analityków, która pokazuje, w którym kierunku skłaniają się oczekiwania rynku, ale nie jest oficjalną prognozą Apple.
Według ankiety Yahoo Finance, obejmującej 27 analityków i zaktualizowanej 22 lipca, średnia prognoza przychodów Apple za trzeci kwartał wynosi 108,9 mld dolarów. Najniższa prognoza to 107,5 mld dolarów, a najwyższa 112,17 mld dolarów. W przypadku rozwodnionego zysku na akcję średnia z 31 prognoz wynosi 1,89 dolara. Zakres przewidywań rozciąga się od 1,83 do 1,99 dolara. Podobne oczekiwania przedstawia TipRanks. Jego konsensus przewiduje 108,85 mld dolarów przychodów oraz 1,89 dolara zysku na akcję, przy przedziałach odpowiednio od 105,2 do 112,2 mld dolarów i od 1,80 do 1,99 dolara.
Banki różnią się oceną wpływu cen i sprzedaży iPhone'a
Prognozy poszczególnych instytucji są zbliżone do ogólnego konsensusu, choć różnią się oceną marży, sprzedaży urządzeń i perspektyw usług. UBS utrzymał rekomendację Neutralnie i cenę docelową Apple na poziomie 296 dolarów. Bank przewiduje 107,8 mld dolarów przychodów oraz 1,84 dolara rozwodnionego zysku na akcję. Według UBS udział Apple w rynku iPhone'ów wzrósł w kwartale, a sprzedaż komputerów Mac skorzystała z nowych modeli, choć średnia cena sprzedaży mogła się nieznacznie obniżyć. Przychody z usług mają wzrosnąć o 13 procent rok do roku, przy presji na wzrost App Store i wpływy związane z wyszukiwarką Google.
Bank of America przedstawił bardziej optymistyczną prognozę. Jego zdaniem Apple wykaże 109 mld dolarów przychodów i 1,89 dolara zysku na akcję. Analitycy spodziewają się 14 procent wzrostu usług rok do roku. Zwracają też uwagę na przygotowania do produkcji iPhone'ów skoncentrowanej na modelach Pro, ale pozostają ostrożni z powodu rozłożenia w czasie nowego cyklu sprzętowego. Wśród kwestii, które mogą interesować inwestorów, bank wymienia wzrost kosztów komponentów oraz zmianę na stanowisku dyrektora generalnego. Bank of America utrzymuje rekomendację Kupuj i cenę docelową 380 dolarów.
Morgan Stanley oczekuje wyników nieco lepszych od oczekiwań rynku. Jednocześnie przewiduje, że marża brutto może być odrobinę niższa od prognozy konsensusu. W uzasadnieniu wskazuje na możliwe zmiany wolumenu dostaw iPhone'ów, podwyżki cen oraz inflację kosztową. Bank utrzymał rekomendację Przeważaj i podniósł cenę docelową z 360 do 364 dolarów.
Najwyższą z przytoczonych prognoz przychodów przedstawił Goldman Sachs. Bank podniósł cenę docelową Apple do 370 dolarów i szacuje, że w trzecim kwartale firma osiągnie 110,1 mld dolarów przychodów, czyli o 17 procent więcej niż rok wcześniej. Przychody z iPhone'a mają wzrosnąć o 23 procent, do 54,8 mld dolarów. Goldman Sachs prognozuje także 6,93 mld dolarów z iPada, 9,28 mld dolarów z komputerów Mac oraz 7,79 mld dolarów z kategorii Wearables, Home i Accessories. Usługi mają przynieść 31,4 mld dolarów, co oznaczałoby wzrost o 15 procent rok do roku.
Poza samymi liczbami istotnym elementem rozmowy będzie komentarz dotyczący kolejnych kwartałów. Analitycy będą szukać informacji o wpływie podwyżek cen, kosztach pamięci, popycie na iPhone'y oraz dalszym wzroście usług. Będzie to również prawdopodobnie ostatnia rozmowa wynikowa Tima Cooka w roli dyrektora generalnego Apple, dlatego rynek może zwrócić uwagę na sposób przedstawienia zmiany przywództwa. Apple opublikuje dane 30 lipca, a ich znaczenie będzie zależeć zarówno od osiągniętych wyników, jak i od prognoz przedstawionych na dalszą część roku.