Disney ujawnił więcej szczegółów technicznych aktualizacji atrakcji Millennium Falcon: Smuggler’s Run. Zmiana, zapowiedziana wcześniej dla wersji działających w Disneylandzie oraz w Hollywood Studios, przyniosła nowe misje i możliwość wyboru różnych światów, do których uczestnicy mogą podróżować podczas przejazdu. Z zewnątrz mogła wyglądać jak niewielka modyfikacja oprogramowania, ale jej przygotowanie wymagało przebudowy znacznej części zaplecza technicznego.
Smuggler’s Run korzysta z wielu kokpitów umieszczonych na obracających się platformach. Dzięki temu kolejni goście mogą sprawnie wsiadać do atrakcji, a operatorzy muszą jednocześnie obsługiwać wiele wersji tego samego środowiska. Według Imagineersów każda z 28 konfiguracji kokpitu w obu parkach jest wyposażona w pięć projektorów 4K, które korzystają łącznie z ośmiu kart graficznych. W całym systemie daje to 224 karty.
W ramach majowej aktualizacji wszystkie te karty wymieniono na modele Nvidia Blackwell, a oprogramowanie przeniesiono na silnik Unreal Engine 5. Nowa platforma ma pozwolić na większą elastyczność przy obsłudze różnych misji i środowisk. Modernizacja objęła również narzędzia do testowania atrakcji. Disney pokazał konsolę deweloperską z wirtualnymi przyciskami odwzorowującymi funkcje kokpitu, ekranami z odczytami oraz widokami samej rozgrywki.
Testy prowadzone bez zamykania atrakcji
Część testów odbywała się z użyciem zestawów rzeczywistości wirtualnej, aby sprawdzić doświadczenie z perspektywy osoby siedzącej w atrakcji. W innych przypadkach testerzy korzystali z telefonu lub tabletu z układem przycisków odpowiadającym kokpitowi. Całość była uruchamiana na komputerach podobnych do tych stosowanych w samej atrakcji, co miało zapewnić spójność testów i końcowego doświadczenia.
Ze względu na popularność Smuggler’s Run Disney nie mógł pozwolić sobie na długie wyłączenie przejazdu. Imagineers pracowali nocami przez kilka tygodni, aktualizując sprzęt i oprogramowanie. Według przedstawionych informacji atrakcja nie miała z tego powodu ani jednego dnia przestoju. Przygotowana infrastruktura ma także ułatwić wprowadzanie kolejnych zmian w przyszłości, choć Disney nie zapowiedział jeszcze nowych funkcji.