Mikko Hyppönen, rozpoznawalna postać w branży cyberbezpieczeństwa, spędził ponad 35 lat analizując wirusy, robaki i inne rodzaje malware. Po dekadach pracy nad zabezpieczeniami i badaniami zagrożeń przeniósł się do rozwijającej się dziedziny obrony przed dronami.
Z malware do publicznej służby
Hyppönen zaczynał w latach 80. od łamania zabezpieczeń oprogramowania na komputerach domowych. W kolejnych dekadach uczestniczył w wykrywaniu słynnych zagrożeń, m.in. robaka ILOVEYOU, i obserwował ewolucję malware: od eksperymentów pasjonatów do zorganizowanej działalności przestępczej i państwowej. W międzyczasie branża bezpieczeństwa skomercjalizowała się i zmężniała — dziś jej wartość szacuje się na około 250 mld dol.
W połowie 2025 r. Hyppönen objął stanowisko chief research officer w Sensofusion, firmie z Helsinek tworzącej systemy antydronowe dla służb i wojska. Jego decyzja wynikała m.in. z obserwacji użycia dronów w konflikcie na Ukrainie oraz bliskości fińskiej granicy z Rosją — Hyppönen widzi tam rosnące, konkretnie militarne zagrożenie.
Jak działają systemy przeciwdronowe według Hyppönena
Podejście wzorowane na technikach z cyberbezpieczeństwa polega na wykrywaniu i klasyfikacji sygnałów radiowych dronów. Analizuje się próbki IQ, identyfikuje protokoły sterowania i buduje sygnatury wykrywania nieznanych urządzeń. Po wykryciu protokołu możliwe są działania zakłócające lub ataki na warstwę protokołu, które mogą spowodować awarię drona.
- Wczesne wirusy rozprzestrzeniały się nawet przez dyskietki; dziś malware jest zorganizowany i ukierunkowany.
- Branża bezpieczeństwa stała się profesjonalna i komercyjna, co utrudnia ataki na konsumentów.
- Przeciwdronowe techniki wykorzystują analizę radiową (IQ samples) i sygnatury protokołów.
- Motywacją Hyppönena jest praktyczne zastosowanie doświadczenia w obronie przed realnymi zagrożeniami wojennymi.
Hyppönen zauważa też podobieństwo gry w kotka i myszkę: obrońcy uczą się blokować nowe zagrożenia, a przeciwnicy adaptują metody. Jego przesunięcie z ochrony systemów IT na obronę przestrzeni powietrznej pokazuje, że techniki cybernetyczne znajdują nowe zastosowania wobec szybko rozwijających się platform autonomicznych.