Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Steve Wozniak dał Apple duszę, zanim Steve Jobs uczynił z firmy hit
Wozniak zaprojektował Apple I i Apple II, które stały się fundamentem wczesnego rozwoju Apple.
Jego konstrukcje wyróżniały się małą liczbą układów, kolorowym obrazem, dźwiękiem i możliwością rozbudowy.
Wozniak rozdawał część swoich akcji pracownikom, co przybliżyło Apple do wcześniejszego wejścia na giełdę.
Według przywołanych informacji nadal otrzymuje od Apple 50 dolarów tygodniowo.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
Steve Wozniak skończy 76 lat 11 sierpnia 2026 roku. Od jego odejścia z Apple minęły już ponad cztery dekady, ale jego nazwisko nadal jest nierozerwalnie związane z technologicznym fundamentem firmy. To on zaprojektował Apple I i Apple II, a także rozwiązania, które przez lata decydowały o możliwościach komputerów Apple. Steve Jobs potrafił dostrzec w tych projektach produkt i rynek, jednak bez inżynierskiej pracy Wozniaka nie byłoby technologii, którą można było sprzedać. Historia Apple nie sprowadza się więc wyłącznie do opowieści o genialnym przedsiębiorcy. Jest również historią człowieka, który przede wszystkim chciał budować urządzenia, rozumieć ich działanie i dzielić się nimi z innymi.
Inżynier, który chciał przede wszystkim tworzyć
W autobiografii iWoz, wydanej w 2007 roku i napisanej wspólnie z Giną Smith, Wozniak opisywał inżynierię jako rolę, której poświęcił całe życie. Taka postawa dobrze tłumaczy jego sposób działania. Interesowało go to, jak rzeczy funkcjonują, jak można je uprościć i jak osiągnąć więcej przy użyciu mniejszej liczby elementów. Znacznie mniej pociągała go sama możliwość zarabiania na wynalazkach. Gdyby mógł decydować wyłącznie według własnych upodobań, prawdopodobnie chętnie udostępniałby swoje konstrukcje bez pobierania opłat. Właśnie ta otwartość odróżniała go od typowego obrazu przedsiębiorcy i jednocześnie sprawiała, że potrzebował obok siebie osoby, która potrafiłaby przekuć projekt techniczny w produkt.
Od radia amatorskiego do Blue Boxa
Stephan Gary Wozniak urodził się 11 sierpnia 1950 roku. Imię Stephan na jego akcie urodzenia nie jest literówką. Wozniak mówił, że jego matka uważała dokument za błędny, dlatego sam używa formy Stephen. Jego rodzice wspierali naturalną ciekawość syna. Ojciec pracował w elektronice, choć wykonywał tak tajną pracę, że nie zdradzał Wozniakowi, czym dokładnie się zajmuje. Zainteresowanie technologią pojawiło się bardzo wcześnie. W wieku 11 lat Wozniak zdobył licencję krótkofalarską, a w 1968 roku rozpoczął studia informatyczne na University of Colorado.
Rok później został wyrzucony z uczelni za włamanie do uczelnianego mainframe. Nie chodziło o próbę kradzieży ani o atak nastawiony na zniszczenie systemu. Wozniak chciał zrozumieć, jak działa komputer, i potraktował dostęp do niego jak kolejne wyzwanie techniczne. Ten sposób myślenia towarzyszył mu także później. Na początku lat 70. wspólnie ze Stevem Jobsem zbudował Blue Box, urządzenie generujące ton o częstotliwości używanej przez sieć telefoniczną Bella. Pozwalało to wykonywać bezpłatne połączenia krajowe i międzynarodowe. Jobs zajmował się sprzedażą urządzeń na kampusie, a Wozniak koncentrował się na ich konstrukcji.
Wozniak uzyskał licencję krótkofalarską w wieku 11 lat.
W 1969 roku został wyrzucony z University of Colorado po włamaniu do uczelnianego mainframe.
Blue Box wykorzystywał tony potrzebne do obsługi ówczesnej sieci telefonicznej Bella.
Jobs widział w konstrukcjach Wozniaka możliwość sprzedaży, a Wozniak przede wszystkim techniczne wyzwanie.
Apple I powstał dla pasjonatów, lecz Jobs zobaczył w nim produkt
Kolejnym ważnym etapem była współpraca przy grze Breakout. Jobs przekazał Wozniakowi zadanie ograniczenia liczby układów potrzebnych do stworzenia nowej wersji gry dla Atari. Wozniak miał na wykonanie projektu zaledwie cztery dni i według relacji pracował bez snu. Ostatecznie gra została zbudowana z użyciem 45 układów, podczas gdy niektóre ówczesne gry Atari korzystały z około 200. Atari oferowało premię za każdy usunięty układ, teoretycznie więc wynagrodzenie Wozniaka mogło wynieść 5000 dolarów. Jobs miał jednak powiedzieć mu, że firma zapłaciła tylko 700 dolarów, i podzielić tę kwotę po równo. Wozniak przez lata nie wiedział, jaka była rzeczywista wartość premii.
Obaj trafili później do Homebrew Computer Club, środowiska skupiającego entuzjastów budujących własne komputery. Wozniak odnalazł tam ludzi o podobnych zainteresowaniach i zaprojektował urządzenie, które miało przede wszystkim zaimponować kolegom. Tak powstał projekt znany później jako Apple I. Dla Wozniaka był to komputer, który warto pokazać innym pasjonatom. Jobs dostrzegł jednak możliwość zawarcia transakcji. Dzięki niemu Wozniak zgodził się, aby Apple I trafił do sprzedaży w Byte Shop. Ta umowa była kluczowa, ponieważ zmieniła prywatny projekt konstruktora w produkt, wokół którego można było zbudować firmę.
Hewlett Packard, Mike Markkula i decyzja o założeniu Apple
Wozniak pracował wówczas w Hewlett Packard. Zgodnie z warunkami jego umowy rezultaty pracy mogły należeć do pracodawcy, dlatego konstruktor nie mógł po prostu założyć firmy i zabrać ze sobą Apple I. Pięć razy próbował zainteresować Hewlett Packard swoim pomysłem, lecz za każdym razem spotykał się z odmową. Firma nie uznała Apple I za projekt, który warto rozwijać. Ta decyzja umożliwiła Wozniakowi zachowanie konstrukcji i dołączenie do przedsięwzięcia rozwijanego przez Jobsa.
Apple zostało założone 1 kwietnia 1976 roku, a później do organizacji firmy zaangażował się Mike Markkula. To on miał przekonać Wozniaka, że powinien odejść z Hewlett Packard i poświęcić się nowemu przedsiębiorstwu. Wozniak długo obawiał się rezygnacji z etatu, jednak ostatecznie to zrobił. Jobs był odpowiedzialny za szukanie sposobu na sprzedaż technologii, Markkula pomagał nadać firmie strukturę biznesową, a Wozniak dostarczał rozwiązania, które miały stać się jej najważniejszą przewagą.
Apple II pokazał, jak wiele można osiągnąć prostszą konstrukcją
Apple I uruchomił całą historię, lecz to Apple II zbudował podstawy finansowego sukcesu firmy. Komputer zadebiutował w 1977 roku i przez długi czas pomagał Apple utrzymać się na rynku. Było to szczególnie istotne w okresie problemów z Lisą i pierwszymi wersjami Macintosha. Z dzisiejszej perspektywy trudno ocenić skalę tego osiągnięcia, ponieważ współczesne urządzenia są znacznie bardziej złożone i korzystają z ogromnej liczby komponentów. W latach 70. ograniczenie liczby układów było jednak ważnym elementem projektu, wpływało na koszt, wygląd i niezawodność komputera.
Wozniak stworzył Apple II, wykorzystując około połowę liczby układów zastosowanych w Apple I. Jednocześnie komputer był szybszy i oferował kolorowy obraz, grafikę o wysokiej rozdzielczości, dźwięk oraz możliwość podłączenia manipulatorów do gier. BASIC znajdował się w pamięci ROM, więc komputer uruchamiał się z gotowym środowiskiem do pracy. Wozniak opisywał Apple I jako pierwszy komputer osobisty, który mógł współpracować z klawiaturą i ekranem. Apple II rozwijał tę koncepcję, dodając funkcje, które sprawiły, że urządzenie mogło służyć nie tylko do eksperymentów, lecz także do pracy i rozrywki.
Ważnym elementem projektu były również gniazda rozszerzeń. Jobs preferował minimalistyczną konstrukcję i chciał ograniczyć możliwości rozbudowy. Wozniak nalegał, aby użytkownicy mogli instalować karty innych firm. W tym sporze zwyciężył inżynier. Była to decyzja o dużym znaczeniu, ponieważ Apple II nie był zamkniętym urządzeniem przeznaczonym wyłącznie do korzystania z funkcji przewidzianych przez producenta. Użytkownicy i zewnętrzni twórcy mogli rozszerzać jego możliwości, a komputer lepiej dopasowywał się do różnych zastosowań.
Dyskietka i Integrated Woz Machine
Wozniak kontynuował pracę nad kolejnymi rozwiązaniami. Jednym z impulsów była chęć uczestnictwa w targach Consumer Electronics Show w Las Vegas, a drugim oczekiwanie Mike'a Markkuli, który chciał, aby Apple II współpracował ze stacją dyskietek. Wozniak nie widział wcześniej takiej stacji, ale Jobs zdobył dla niego nowy napęd Shugart o średnicy pięciu cali oraz instrukcję techniczną ze schematami układu. Konstruktor przeanalizował dokumentację i uznał, że większość z około 22 układów nie jest potrzebna.
Prace nad kontrolerem trwały przez dwa tygodnie, także w okresie świątecznym. Wozniak pracował całymi dniami i nocami, aby przygotować rozwiązanie na czas. Podczas targów przypadkowo skasował własny program, lecz odtworzył go w pokoju hotelowym. Zaprojektowany przez niego kontroler stacji dyskietek stał się później znany jako Integrated Woz Machine, w skrócie IWM. Wendell Sander rozwinął tę konstrukcję w rozwiązanie nazywane Sander-Wozniak Integrated Machine. Układ sterował stacjami dyskietek w komputerach Mac aż do 1998 roku. To kolejny przykład charakterystycznej dla Wozniaka pracy, w której prostszy projekt dawał praktyczne i długotrwałe rezultaty.
Apple II oferował kolor, grafikę o wysokiej rozdzielczości, dźwięk i obsługę manipulatorów do gier.
BASIC był zapisany w pamięci ROM, dzięki czemu komputer uruchamiał się z gotowym środowiskiem.
Wozniak obronił obecność wielu gniazd rozszerzeń dla kart innych firm.
Kontroler IWM napędzał stacje dyskietek komputerów Mac aż do 1998 roku.
Sukces Apple przyniósł konflikt między równością a biznesem
Apple II połączył kilka elementów, których żadna młoda firma nie mogła łatwo zastąpić. Apple miało dopracowany projekt techniczny, Jobsa potrafiącego sprzedawać wizję produktu oraz VisiCalc, program uznawany za pierwszy arkusz kalkulacyjny. Aplikacja sprawiła, że komputer osobisty stał się narzędziem interesującym nie tylko dla hobbystów, ale również dla świata biznesu. Wczesny sukces oznaczał jednak, że Apple zaczęło działać jak korporacja, której Wozniak wcześniej nie ufał.
Wozniak uważał, że korzyści z rozwoju firmy powinny być rozdzielane bardziej równo. W odpowiedzi oddał dużą część własnych akcji pracownikom. Intencja była moralna i miała dzielić się sukcesem z osobami, które budowały Apple. Problem polegał na tym, że Wozniak nie śledził równie uważnie konsekwencji biznesowych swojej decyzji. Liczba udziałowców zaczęła zbliżać się do 500. Ówczesny dyrektor generalny Mike Scott wyjaśniał później, że przekroczenie tej granicy oznaczało dodatkowe obowiązki dokumentacyjne wobec Securities and Exchange Commission, czyli SEC.
W praktyce działania Wozniaka przybliżyły Apple do wejścia na giełdę wcześniej, niż pierwotnie planowano, i być może wcześniej, niż firma była na to gotowa. Apple stało się spółką publiczną w 1980 roku. Według biografa Jobsa, Waltera Isaacsona, debiut giełdowy uczynił milionerami około 300 pracowników Apple. Trudno więc oddzielić problem organizacyjny od pozytywnego skutku dla osób, którym Wozniak przekazał akcje. Jego decyzja była przykładem tego, że wartości inżyniera i interes korporacji nie zawsze wskazywały ten sam kierunek.
Apple III, spór o wentylator i odejście Wozniaka
W listopadzie 1980 roku Apple rozpoczęło wysyłkę Apple III. Komputer od początku miał problemy techniczne. Procesory nie były wystarczająco dobrze przylutowane do płyty głównej, a oficjalna rada serwisowa polegała na podniesieniu urządzenia i upuszczeniu go w precyzyjny sposób, aby układy wróciły na swoje miejsce. Problemy produkcyjne ostatecznie udało się rozwiązać, ale zajęło to około roku. W tym czasie Apple III zdążył zyskać złą reputację, której nie mogła już łatwo zmienić ograniczona skala ówczesnej firmy.
Część trudności wynikała także z konfliktu między wiedzą Wozniaka a preferencjami Jobsa. Wozniak wiedział, że komputer potrzebuje wentylatorów, lecz Jobs ich nie lubił i Apple III trafił na rynek bez tego elementu. Nie wszystkie problemy można przypisać projektowi, ponieważ istotną rolę odegrała również jakość produkcji. Apple przechodziło wtedy trudny okres. W lutym 1981 roku Mike Scott zwolnił znaczną część pracowników, a w tym samym miesiącu Wozniak miał wypadek podczas próby lotu samolotem Beechcraft Bonanza A36TC z lotniska Sky Park w Scotts Valley w Kalifornii. Oficjalny zapis wskazywał na przeciągnięcie podczas przedwczesnego startu i obsługę samolotu przez osobę bez kwalifikacji.
Wypadek przypadł na moment, gdy relacja Wozniaka z codzienną pracą w Apple dobiegała końca. Źródło przypomina, że inżynier opuścił firmę ponad 40 lat temu, choć nie przestał być częścią jej historii. Według przywołanych informacji nadal pozostaje na liście płac Apple i otrzymuje 50 dolarów tygodniowo. Przy takim tempie przez ponad cztery dekady uzbierało się około 104 tysięcy dolarów. Ta informacja ma także symboliczne znaczenie. Wozniak nie zniknął z opowieści o Apple, ponieważ jego najważniejsze projekty były obecne w firmie znacznie dłużej niż jego codzienna praca na jej rzecz.
Steve Jobs nadał Apple rozpoznawalność, kierunek biznesowy i zdolność do zamieniania technologii w produkty masowego rynku. Steve Wozniak dostarczył natomiast coś, czego nie da się zastąpić samym marketingiem: pomysłowość konstrukcyjną, gotowość do upraszczania układów i przekonanie, że komputer powinien być użyteczny dla człowieka. Apple I był projektem dla entuzjastów, Apple II stał się narzędziem dla szerokiego grona użytkowników, a rozwiązania takie jak IWM przetrwały w produktach firmy przez kolejne lata. Dlatego opis Wozniaka jako inżyniera, który dał Apple duszę, nie dotyczy wyłącznie nostalgii. Odnosi się do konkretnych decyzji projektowych, które pomogły zbudować tożsamość wczesnego Apple.