Suno, generator muzyki tworzonej przez AI, zapowiedział wprowadzenie nowych narzędzi przejrzystości. Platforma zacznie stosować system oznaczania utworów, który ma informować użytkowników, że dana piosenka powstała w Suno, także wtedy, gdy pojawi się później w innym serwisie. Firma zapowiedziała również nowe limity pobierania, mające ograniczyć masową dystrybucję utworów i pomóc w walce z oszustwami.
Znacznik ma działać także poza Suno
Limity pobierania mają utrudnić masowe przenoszenie utworów AI na platformy streamingowe. Zapowiedź pojawiła się po apelu koalicji dużych wytwórni, w tym Sony Music, Universal Music Group i Warner Music Group, aby masowo publikowane utwory generowane przez AI nie mogły trafiać na listy przebojów. Branża muzyczna wskazuje w ten sposób na problem zalewania rankingów treściami o niejasnym pochodzeniu.
Nowe narzędzia w czasie sporów prawnych
Suno i konkurencyjna platforma Udio od kilku lat mierzą się z pozwami dotyczącymi naruszenia praw autorskich. Firmom zarzucano trenowanie modeli na muzyce chronionej prawem, wykorzystywanej bez odpowiedniej zgody na dużą skalę. W listopadzie ubiegłego roku Warner Music zawarł z Suno porozumienie, które pozwala platformie licencjonować muzykę oraz wizerunki artystów tej wytwórni, kończąc trwający spór.
Suno twierdzi, że nie używa nazwisk artystów w metadanych treningowych i nie pozwala użytkownikom wskazywać konkretnych wykonawców ani chronionych piosenek w poleceniach dla generatora. W tym tygodniu sąd w Monachium opowiedział się jednak po stronie organizacji licencyjnej Gema. Uznał, że Suno trenowało swoje systemy na chronionej muzyce, do której nie miało praw. Firma nie zgadza się z decyzją i może się od niej odwołać. Suno poinformowało też, że współpracuje z firmami Audible Magic i Musixmatch oraz innymi podmiotami przy sprawdzaniu przesyłanych plików audio i tekstów piosenek pod kątem potencjalnego niewłaściwego użycia.