W Kongresie Stanów Zjednoczonych przedstawiono projekt ustawy, który ma trwale zakazać budowy centrów danych sztucznej inteligencji na terenach federalnych. Dokument nosi nazwę No AI Data Centers on Federal Lands Act, a jego autorką jest Rashida Tlaib, demokratyczna przedstawicielka stanu Michigan. Projekt dotyczy nie tylko nowych inwestycji. Zakłada również usunięcie istniejących centrów AI z federalnych gruntów oraz oczyszczenie ich lokalizacji, aby ograniczyć zagrożenia dla środowiska i systemów wodnych.
Projekt ustawy odpowiada na obawy dotyczące wpływu centrów danych
Rashida Tlaib twierdzi, że mieszkańcy jej okręgu sprzeciwiają się lokalizowaniu takich obiektów w swoich społecznościach. Wskazuje przy tym na hałas, sztuczne oświetlenie oraz zanieczyszczenia powietrza i wody. Według jej wypowiedzi centra danych AI mogą także zwiększać koszty energii nawet o 267 procent. Kongresmenka, która jest współzałożycielką People’s Environmental Justice Caucus, uważa, że rozwój infrastruktury dla sztucznej inteligencji nie powinien odbywać się kosztem zdrowia mieszkańców i publicznych terenów.
- Zakaz miałby objąć budowę nowych centrów AI na terenach federalnych.
- Istniejące obiekty miałyby zostać usunięte.
- Lokalizacje po centrach danych miałyby zostać oczyszczone w celu ochrony środowiska i wody.
- Projekt wiąże rozwój infrastruktury AI z hałasem, zanieczyszczeniami i kosztami energii.
Administracja USA planuje rozbudowę infrastruktury dla AI
Projekt pojawił się w czasie, gdy administracja Donalda Trumpa wspiera dalszą rozbudowę infrastruktury obliczeniowej związanej ze sztuczną inteligencją. Departament Obrony zwrócił się o 30 miliardów dolarów na budowę zabezpieczonych centrów danych AI w ramach inicjatywy Pentagonu określanej jako AI Arsenal. Obiekty mają wspierać systemy wykorzystywane w zarządzaniu działaniami bojowymi i operacjami wojennymi, wykrywaniu oraz analizie zagrożeń, a także w logistyce łańcucha dostaw.
Według opisu przywołanego w materiale centra danych związane z wojskiem mogłyby powstawać bez objęcia przepisami Clean Air Act. Oznaczałoby to możliwość prowadzenia inwestycji bez uwzględnienia części zagrożeń zdrowotnych dla lokalnych społeczności. Materiał nie przesądza jednak o ostatecznym kształcie tych projektów ani o tym, czy wszystkie planowane obiekty wojskowe zostałyby objęte takim wyjątkiem.
Szybsze zgody na energię i problem generatorów gazowych
Równolegle Departament Energii ma rozważać budowę 16 nowych centrów danych, działając zgodnie z wytycznymi administracji. Inwestycje te miałyby otrzymywać przyspieszone zgody dotyczące wytwarzania energii. Rosnące zapotrzebowanie na prąd sprawia, że część nowych obiektów korzysta z generatorów zasilanych gazem. Krytycy wskazują, że takie turbiny mogą emitować zanieczyszczenia i powodować hałas porównywalny z poziomem obserwowanym w pobliżu międzynarodowych portów lotniczych. W materiale opisano również przypadki problemów zdrowotnych przypisywanych działalności tego typu infrastruktury.
Tlaib oceniła, że mieszkańcy już zmagają się ze smogiem i wysokimi rachunkami za media, a dalsza rozbudowa centrów danych może zwiększyć presję na gospodarstwa domowe. Camden Weber, starszy specjalista do spraw polityki klimatycznej i energetycznej w Center for Biological Diversity, poparł projekt. Jego zdaniem grunty publiczne powinny służyć wszystkim mieszkańcom, a nie interesom finansowym największych firm technologicznych.
No AI Data Centers on Federal Lands Act jest na etapie projektu przedstawionego Kongresowi. Materiał nie zawiera informacji o dalszych pracach legislacyjnych, poparciu innych parlamentarzystów ani o terminie ewentualnego głosowania. Spór dotyczy przede wszystkim tego, jak pogodzić rozwój infrastruktury potrzebnej do działania systemów AI z ochroną powietrza, wody, zdrowia publicznego i terenów należących do państwa.