Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Monitory ciągłego pomiaru glukozy mają ślepy punkt. Nie pokazują skali skrajnych wyników
Monitory ciągłego pomiaru glukozy nie podają dokładnej wartości po przekroczeniu górnej lub dolnej granicy pomiaru.
Co najmniej jeden odczyt na granicy zakresu wystąpił u 93,5 do 100 procent uczestników analizowanych badań.
Podstawowe wskaźniki, takie jak średnia glukoza i czas w zakresie, pozostały w dużej mierze stabilne.
Twórcy analizy sugerują, że aplikacje powinny wyraźniej informować o osiągnięciu limitu pomiarowego.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
Monitory ciągłego pomiaru glukozy zmieniły codzienne funkcjonowanie wielu osób z cukrzycą typu 1. Zamiast opierać się na wielokrotnych pomiarach z nakłucia palca, użytkownicy mogą obserwować poziom glukozy niemal bez przerwy. Aplikacja w smartfonie może sygnalizować zbyt wysoki albo zbyt niski odczyt, a zapis kolejnych wyników pozwala dostrzec zależności związane z posiłkami, wysiłkiem, snem i insuliną. Nowa analiza pokazuje jednak, że nawet ta technologia ma istotne ograniczenie: przy najbardziej skrajnych poziomach glukozy urządzenie może potwierdzić przekroczenie granicy, ale nie określa dokładnie, jak daleko poza nią znalazł się wynik.
Sensor działa w określonym zakresie
Systemy ciągłego monitorowania glikemii wykorzystują niewielkie sensory, zwykle noszone na górnej części ramienia. Urządzenie mierzy poziom glukozy co kilka minut i przekazuje dane do aplikacji w telefonie. Dzięki temu użytkownik otrzymuje znacznie bardziej szczegółowy obraz zmian niż w przypadku pojedynczych pomiarów wykonywanych tylko w wybranych porach dnia. Można zobaczyć nie tylko bieżący wynik, lecz także kierunek zmian i powtarzające się wzorce. Zakres pomiarowy każdego sensora jest jednak ograniczony. Po jego przekroczeniu monitor może pokazać, że glukoza jest bardzo wysoka albo bardzo niska, lecz nie wskaże już dokładnej wartości.
Prawie wszyscy uczestnicy osiągnęli granicę pomiaru
Aby sprawdzić, jak często dochodzi do takiej sytuacji, zespół badawczy przeanalizował prawie 47 milionów publicznie dostępnych odczytów z monitorów glukozy.
Słownik artykułu
Pojęcia, które warto znać
Krótkie objaśnienia terminów występujących w tekście. Każde hasło prowadzi do szerszej definicji i przykładów użycia.
pochodziły od 948 osób z cukrzycą typu 1 uczestniczących w czterech dużych, międzynarodowych badaniach klinicznych. W poszczególnych badaniach od 93,5 do 100 procent uczestników miało co najmniej jeden odczyt, który osiągnął górną albo dolną granicę pomiaru. Oznacza to, że ograniczenie nie jest rzadkim wyjątkiem. W dłuższym okresie może dotyczyć niemal każdej osoby z cukrzycą typu 1 korzystającej z tej technologii.
W trzech z czterech badań ponad jedna trzecia epizodów wysokiego poziomu glukozy pozostawała na górnej granicy pomiaru przez co najmniej godzinę.
Najdłuższy epizod u typowego uczestnika trwał od około dwóch do trzech godzin.
Młodsze osoby częściej osiągały górną granicę pomiaru niż starsi dorośli.
Osoby z wyższym wynikiem HbA1c znacznie częściej docierały do granic zakresu pomiarowego.
Odczyt na granicy mówi, że poziom glukozy przekroczył możliwości sensora, ale nie rozróżnia wyniku tuż ponad limitem od wyniku znacznie wyższego.
Największy problem dotyczy skrajnie wysokich odczytów
Utrata szczegółów była szczególnie widoczna przy wysokim poziomie glukozy. W trzech analizowanych badaniach ponad jedna trzecia takich epizodów trwała na górnej granicy przez co najmniej godzinę. W tym czasie sensor potwierdzał, że poziom jest skrajnie wysoki, ale nie pozwalał stwierdzić, czy znajduje się niewiele powyżej limitu, czy też znacznie go przekracza. Podobna zasada dotyczy dolnej granicy: urządzenie może zasygnalizować skrajnie niski poziom, ale po wyjściu poza zakres nie dostarcza dokładniejszej liczby. Autorzy porównują tę sytuację do termometru kuchennego, który mierzy tylko do 100 stopni Celsjusza. Po przekroczeniu tej wartości informuje, że temperatura wynosi co najmniej 100 stopni, lecz nie rozstrzyga, czy jest to 120, czy 180 stopni.
Częstość osiągania limitów nie była taka sama we wszystkich grupach. Młodsi uczestnicy mieli górne odczyty graniczne częściej niż starsi dorośli. Wynik ten jest zgodny z opisanymi w źródle trudnościami w utrzymywaniu stabilnego poziomu glukozy w okresie dorastania. Do granic pomiaru częściej docierały również osoby z wyższym HbA1c, czyli wynikiem badania krwi odzwierciedlającym średni poziom glukozy z poprzednich dwóch do trzech miesięcy. W praktyce oznacza to, że ograniczenie urządzeń jest najbardziej widoczne u osób, u których już wcześniej występowały większe trudności z kontrolą cukrzycy. Sama analiza nie ocenia jednak indywidualnego postępowania ani nie zastępuje decyzji podejmowanych na podstawie pełnego obrazu klinicznego.
Podstawowe wskaźniki pozostają użyteczne
Wyniki nie wskazują, aby osiąganie granic pomiarowych podważało standardowe podsumowania wykorzystywane w codziennej opiece nad cukrzycą. Badacze porównali odczyty z monitorów z wykonywanymi w tym samym czasie pomiarami poziomu glukozy z nakłucia palca. Sprawdzili między innymi średni poziom glukozy, zmienność glikemii oraz czas w zakresie docelowym, określany także jako time in range. Te wskaźniki pozostały w dużej mierze stabilne, nawet gdy sensory stosunkowo często docierały do górnej lub dolnej granicy. Jednym z prawdopodobnych wyjaśnień jest to, że większość wszystkich odczytów nadal mieściła się w zakresie, który urządzenia potrafią mierzyć. Problem dotyczy więc przede wszystkim szczegółów najbardziej ekstremalnych zdarzeń, a nie całego obrazu przedstawianego przez dane.
Aplikacje nie pokazują, kiedy sensor traci szczegółowość
Programy na smartfony i platformy internetowe podsumowują dane z monitorów na wiele sposobów, ale według analizy nie informują wprost, że sensor osiągnął granicę swojego zakresu. Nie pokazują też wyraźnie, jak często do tego doszło ani jak długo utrzymywał się odczyt graniczny. Zdaniem autorów dodanie takich informacji wymagałoby stosunkowo niewielkiej zmiany w istniejącym oprogramowaniu. Mogłoby jednak pomóc lekarzom i badaczom lepiej rozpoznawać osoby, u których utrata szczegółów ma największe znaczenie, a także ostrożniej interpretować skrajne epizody. Wyraźne oznaczenie limitu nie zmieniałoby samego pomiaru, lecz uzupełniałoby jego interpretację o informację, której obecnie często brakuje.
Autorzy podkreślają, że opisane ograniczenie nie powinno przesłaniać korzyści wynikających z ciągłego monitorowania glikemii. Sensory nadal dostarczają znacznie pełniejszego zapisu zmian poziomu glukozy niż sporadyczne pomiary i mogą ostrzegać o zbyt wysokich lub zbyt niskich wartościach. Jednocześnie, jak każde narzędzie pomiarowe, mają określony zakres działania. Wiedza o tym, co dzieje się po osiągnięciu jego granicy, pozwala właściwiej odczytywać dane. Wniosek z analizy jest więc nie taki, że monitory są bezużyteczne, lecz że ich raporty powinny wyraźnie odróżniać dokładny wynik od informacji, że poziom glukozy przekroczył możliwości sensora.