Monitory ciągłego pomiaru glukozy zmieniły codzienne funkcjonowanie wielu osób z cukrzycą typu 1. Zamiast opierać się na wielokrotnych pomiarach z nakłucia palca, użytkownicy mogą obserwować poziom glukozy niemal bez przerwy. Aplikacja w smartfonie może sygnalizować zbyt wysoki albo zbyt niski odczyt, a zapis kolejnych wyników pozwala dostrzec zależności związane z posiłkami, wysiłkiem, snem i insuliną. Nowa analiza pokazuje jednak, że nawet ta technologia ma istotne ograniczenie: przy najbardziej skrajnych poziomach glukozy urządzenie może potwierdzić przekroczenie granicy, ale nie określa dokładnie, jak daleko poza nią znalazł się wynik.
Sensor działa w określonym zakresie
Systemy ciągłego monitorowania glikemii wykorzystują niewielkie sensory, zwykle noszone na górnej części ramienia. Urządzenie mierzy poziom glukozy co kilka minut i przekazuje dane do aplikacji w telefonie. Dzięki temu użytkownik otrzymuje znacznie bardziej szczegółowy obraz zmian niż w przypadku pojedynczych pomiarów wykonywanych tylko w wybranych porach dnia. Można zobaczyć nie tylko bieżący wynik, lecz także kierunek zmian i powtarzające się wzorce. Zakres pomiarowy każdego sensora jest jednak ograniczony. Po jego przekroczeniu monitor może pokazać, że glukoza jest bardzo wysoka albo bardzo niska, lecz nie wskaże już dokładnej wartości.
Prawie wszyscy uczestnicy osiągnęli granicę pomiaru
Aby sprawdzić, jak często dochodzi do takiej sytuacji, zespół badawczy przeanalizował prawie 47 milionów publicznie dostępnych odczytów z monitorów glukozy. Dane pochodziły od 948 osób z cukrzycą typu 1 uczestniczących w czterech dużych, międzynarodowych badaniach klinicznych. W poszczególnych badaniach od 93,5 do 100 procent uczestników miało co najmniej jeden odczyt, który osiągnął górną albo dolną granicę pomiaru. Oznacza to, że ograniczenie nie jest rzadkim wyjątkiem. W dłuższym okresie może dotyczyć niemal każdej osoby z cukrzycą typu 1 korzystającej z tej technologii.