Grupa Dom Development sprzedała w III kwartale 2020 roku 995 lokali netto, poinformowała spółka w komunikacie. Oznacza to wzrost o 22 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem i o 6 proc. rok do roku. Jednocześnie deweloper przekazał klientom 692 lokale, czyli o 18 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2019 roku. Sprzedaż i przekazania dotyczą różnych etapów realizacji inwestycji, dlatego ich wyniki mogą wyraźnie różnić się w tym samym kwartale.
Warszawa odpowiadała za największą część sprzedaży
W Warszawie grupa sprzedała 581 lokali i przekazała 195. W Trójmieście sprzedaż wyniosła 303 lokale, a przekazania 315. We Wrocławiu sprzedano 111 lokali, a klientom przekazano 182. Na wynik finansowy za III kwartał wpłynęły przede wszystkim przekazania w projektach Mezzo, gdzie oddano 151 lokali, Osiedle Beauforta, 76 lokali, oraz Spektrum, 64 lokale, w Trójmieście. W Warszawie były to Marina Mokotów, 58 lokali, i Pot Żerań, 75 lokali. We Wrocławiu przekazano 182 lokale w projekcie Piękna 21.
Od początku 2020 roku Dom Development sprzedał 2626 lokali, o 3 proc. mniej niż rok wcześniej, a przekazał 1933 lokale, o 22 proc. mniej rok do roku. Prezes Jarosław Szanajca ocenił, że trzeci kwartał był dla grupy pozytywny. Popyt, po silnym odbiciu w maju i czerwcu, utrzymywał się na wysokim poziomie, a ceny mieszkań pozostały na poziomach sprzed wybuchu epidemii COVID-19. W odpowiedzi na popyt grupa rozpoczęła w III kwartale budowę ponad 2000 lokali i zwiększyła ofertę, szczególnie w Trójmieście i we Wrocławiu.
Według prezesa ważnym wsparciem dla rynku mieszkaniowego pozostawały niskie stopy procentowe. Niskie oprocentowanie kredytów oraz ujemne realne oprocentowanie lokat zwiększały atrakcyjność zakupu nieruchomości. W III kwartale poprawiła się także dostępność kredytów hipotecznych, ponieważ banki po początkowym zaostrzeniu kryteriów złagodziły wymagania. Około 40 proc. sprzedaży grupy stanowiły zakupy finansowane ze środków własnych. Spółka wskazała również na relatywnie wysoką dostępność usług budowlanych i skłonność podwykonawców do negocjowania cen. Barierą pozostawały natomiast trudności w uzyskiwaniu decyzji i pozwoleń, zwłaszcza w Warszawie. W połączeniu z wysokimi cenami działek ograniczały one podaż i wzmacniały przewagę deweloperów z dużym doświadczeniem oraz rozbudowanym bankiem ziemi.