Pierwsza dama USA Melania Trump publicznie zażądała w poniedziałek, aby telewizja ABC rozwiązała umowę z prowadzącym program Jimmy'm Kimmelem. Powodem jest skecz wyemitowany w czwartkowym programie komika, w którym Kimmel prowokacyjnie zaprezentował alternatywną wersję gali Stowarzyszenia Korespondentów przy Białym Domu (WHCA) i skomentował wygląd Melanii określając ją jako „promieniejącą jak przyszła wdowa”. Wpis Melanii na platformie X określił retorykę Kimmela jako pełną nienawiści i przemocy oraz mającą dzielący wpływ na kraj.
Treść skeczu i natychmiastowa reakcja
Skecz Kimmela przedstawiał satyryczną, alternatywną wersję gali WHCA, w której komik występował jako gospodarz imprezy. W jednym z żartów Kimmel użył określenia „expectant widow”, nawiązującego do zwrotu „expectant mother”, co zostało odebrane jako sugestia, że pierwsza dama wygląda jak osoba oczekująca bycia wdową. Wypowiedź wywołała falę oburzenia, zarówno wśród komentatorów politycznych, jak i w kręgach administracji prezydenckiej.
Apel Melanii Trump i oskarżenia pod adresem Kimmela
Melania Trump w swoim wpisie na platformie X wezwała ABC do zajęcia stanowiska i zwolnienia Kimmela, argumentując, że jego monolog nie jest komedią, lecz działaniem pogłębiającym „polityczną chorobę” w Ameryce. Według niej programy takie jak ten umożliwiają osobom takim jak Kimmel codzienne wchodzenie do domów Amerykanów i szerzenie nienawiści. Zarzuciła też komikowi ukrywanie się za ochroną stacji telewizyjnej, która — jej zdaniem — będzie go chronić.
Warto podkreślić, że zarzuty wobec Kimmela nie ograniczają się do tego jednego występu. Wcześniej komik krytykowany był m.in. za żarty dotyczące kontaktów Melanii z Jeffreyem Epsteinem, które pierwsza dama zdecydowanie odrzucała. Historia ta wpisuje się w dłuższą serię napięć między Kimmelem a częścią publiczności oraz przedstawicielami administracji.
Kontrowersja narosła także z powodu zbieżności czasowej z próbą ataku, do której doszło dwa dni po emisji skeczu. W hotelu w Waszyngtonie uzbrojony napastnik próbował dostać się na galę WHCA, oddał strzały i został obezwładniony. Według tymczasowego prokuratora generalnego Todda Blanche'a sprawca prawdopodobnie zamierzał zabić członków administracji i prezydenta. W wyniku zdarzenia ranny został agent Secret Service, natomiast prezydent i inni politycy zostali bezpiecznie ewakuowani. Te okoliczności pogłębiły debatę o możliwym związku między retoryką publiczną a bezpieczeństwem.