Ceny paliwa lotniczego i oleju napędowego w północno‑zachodniej Europie osiągnęły w czwartek rekordowe poziomy, napędzane obawami o dalszą eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie przed długim weekendem wielkanocnym.
Rekordowe notowania i skala wzrostów
Agencja Argus wyceniła paliwo lotnicze CIF dla północno‑zachodniej Europy na 1903,50 USD/t — wzrost o prawie 300 USD/t w ciągu dnia i powyżej poprzedniego rekordu 1794 USD/t z 20 marca. Cenę oleju napędowego FOB ARA ustalono na 1604 USD/t, czyli o ponad 200 USD/t więcej intraday i niemal 150 USD/t powyżej marcowego szczytu.
Czynniki rynkowe i zmienność
Rynki reagowały na groźby amerykańskich działań wobec Iranu oraz zwiększenie obecności wojskowej USA na Bliskim Wschodzie. Inwestorzy mogli zajmować długie pozycje przed weekendem, obawiając się dalszej eskalacji przed kolejną sesją 7 kwietnia. Gasoil ICE osiągnął 1569,75 USD/t, rosnąc o około 15% w ciągu dnia.
Skutki dla podaży i importu do Europy
Od początku wojny ceny paliwa lotniczego i oleju napędowego wzrosły ponad dwukrotnie. Zakłócenia w dostawach z Zatoki Perskiej zagrażają importowi około 50% paliwa lotniczego do Europy i 15–20% importu oleju napędowego.
- Jet fuel CIF NW Europe: 1903,50 USD/t (rekord).
- Diesel FOB ARA: 1604 USD/t (rekord).
- Gasoil ICE: 1569,75 USD/t, +15% intraday.
- Rynek obawia się dalszej eskalacji przed 7 kwietnia.
Ze względu na parytet importowy i znaczenie giełdy ARA, notowania tam odgrywają kluczową rolę w kształtowaniu hurtowych cen paliw w Polsce.
Członek Rady Prezesów EBC Fabio Panetta ostrzegł, że "Trwający konflikt tworzy bezprecedensowe zaburzenia w światowych łańcuchach dostaw energii, a jego rozlewanie się na kraje Zatoki Perskiej zmusiło niektóre z nich do zawieszenia produkcji węglowodorów, co natychmiast wpływa na rynki międzynarodowe i potencjalnie długo się utrzyma. Nawet przy założeniu szybkiego ustania walk powrót do normalnej produkcji będzie powolny."