Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało komunikat, w którym odpiera zarzuty Kancelarii Prezydenta dotyczące nowelizacji Kodeksu postępowania karnego (KPK) zawetowanej przez prezydenta. Resort podkreśla, że krytyka opiera się na błędnej interpretacji przepisów i wprowadza opinię publiczną w błąd.
Zarzuty Kancelarii Prezydenta
Rzecznicy prezydenta wskazywali, że po wejściu w życie noweli nie można byłoby stosować tymczasowego aresztowania w niektórych sprawach zagrożonych karą do 2 lat pozbawienia wolności, podając jako przykłady przestępstwa dotyczące uszkodzenia ciała dziecka poczętego czy nawiązywania kontaktu z osobą poniżej 15. roku życia w celach seksualnych. Zwracano też uwagę na planowaną zmianę progu dla tzw. samoistnej przesłanki aresztu z 8 do 10 lat oraz na zmianę definicji osoby podejrzanej.
Odpowiedź Ministerstwa Sprawiedliwości
Resort podkreśla, że główne przesłanki tymczasowego aresztowania (art. 258 par. 1 KPK), stosowane wobec poważnych przestępstw, nie były objęte nowelizacją. MS wskazało też, że już obecne przepisy dopuszczają areszt nawet przy karze nieprzekraczającej roku (art. 259 par. 4 KPK), a nowela jedynie przesuwała granicę zagrożenia karą pozbawienia wolności z 1 do 2 lat bez zmiany przesłanek stosowania aresztu.
Zakres proponowanych zmian
Nowela zawierała szeroki pakiet zmian proceduralnych: modyfikacje progu dla tzw. samoistnej przesłanki aresztu (proponowane podniesienie z 8 do 10 lat), regulację statusu tzw. osoby podejrzanej, a także zmiany dotyczące europejskiego nakazu aresztowania, zasad dopuszczalności dowodów, poufności kontaktów z obrońcą oraz terminów apelacyjnych.
- MS: areszt wobec szpiegów, sabotażystów i przestępstw przeciwko bezpieczeństwu państwa pozostaje możliwy.
- Kancelaria Prezydenta wskazywała ryzyko chaosu proceduralnego i ograniczeń w aresztach.
- Nowela miała uporządkować status osoby podejrzanej i wyjaśnić dotychczasowe niejasności.
- W projekcie były także zmiany dotyczące EAW, dowodów i poufności kontaktów z obrońcą.
Nowelizacja została ostatecznie zawetowana przez prezydenta; spór koncentruje się obecnie na interpretacji proponowanych zapisów. Obie strony przedstawiają odmienne oceny możliwych skutków legislacyjnych, a dyskusja dotyczy zarówno treści przepisów, jak i ich praktycznego zastosowania w postępowaniach karnych.