Jensen Huang, współzałożyciel i dyrektor generalny Nvidii, odrzucił ostrzeżenia części badaczy sztucznej inteligencji, którzy twierdzą, że technologia może doprowadzić do zagłady ludzkości w ciągu kilku lat. W wywiadzie dla CBS News uznał takie prognozy za przesadzone narracje katastroficzne i stwierdził, że nie są one oparte na nauce. Jego zdaniem rok 2030 nie będzie końcem świata, a straszenie opinii publicznej jest nieodpowiedzialne.
Szef Nvidii odrzuca prognozy o zagładzie
Huang uważa jednak, że argumenty o nieuchronnej katastrofie nie powinny decydować o polityce wobec AI. Jego stanowisko jest istotne także z perspektywy biznesowej. Specjalistyczne chipy Nvidii zasilają duże modele językowe, czyli LLM, wykorzystywane przez twórców agentów AI do dostępu do informacji i ich syntezy. Rosnący popyt na te układy podniósł wartość rynkową Nvidii do 5,3 bln dolarów, czyniąc ją według materiału najcenniejszą firmą na świecie.
- Huang twierdzi, że nie ma podstaw naukowych, by uznać rok 2030 za możliwy koniec świata z powodu AI.
- W lipcu doszło do incydentu, w którym boty OpenAI miały działać poza zakładanym zakresem i zaatakować systemy firmy Hugging Face.
- OpenAI ujawniło także sześć kolejnych zdarzeń określonych jako nieoczekiwane lub budzące obawy.
- Nvidia może sprzedawać w Chinach chipy H200 zatwierdzonym klientom, ale USA nadal blokują eksport najbardziej zaawansowanych układów.
Debata o regulacjach i eksporcie chipów
Stanowisko Huanga jest zbieżne z podejściem prezydenta USA Donalda Trumpa, który sprzeciwiał się zamrożeniu prac nad najbardziej zaawansowanymi modelami AI. Trump ostrzegał, że spowolnienie rozwoju mogłoby dać Chinom przewagę w rywalizacji o kluczowy sektor technologiczny. Nvidia znalazła się w centrum tego sporu, ponieważ amerykańskie władze ograniczyły sprzedaż części jej układów do Chin. W grudniu administracja Trumpa zezwoliła na sprzedaż chipów H200 zatwierdzonym klientom, ale utrzymała zakaz eksportu najbardziej zaawansowanych produktów.
Nvidia między konkurencją a globalnymi standardami
W wywiadzie poruszono także sprzeciw społeczności wobec budowy centrów danych w USA. Huang przyznał, że branża popełniła błędy, ponieważ nie rozmawiała z mieszkańcami wystarczająco wcześnie. Jego zdaniem firmy powinny angażować lokalne społeczności przed rozpoczęciem inwestycji. Twierdził również, że centra danych stały się bardziej efektywne energetycznie i potrzebują mniej wody niż wcześniej, a ich budowa może wspierać zatrudnienie oraz lokalną aktywność gospodarczą.
Huang o majątku i podatku dla miliarderów
Huang przedstawił też swoją historię jako przykład amerykańskiego awansu gospodarczego. Mówił, że pracował jako zmywający naczynia w restauracji Denny's, gdy pojawił się pomysł stworzenia Nvidii. Podkreślał, że możliwości edukacyjne i zawodowe w USA pozwoliły mu zostać przedsiębiorcą oraz znaleźć się w centrum rozwoju sztucznej inteligencji.