Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Nigeria usunęła tysiące górników z parku. Teraz musi powstrzymać ich powrót
W lipcu 2026 roku operacja wspierana przez nigeryjskie wojsko zamknęła kopalnię Kila w Parku Narodowym Gashaka-Gumti.
Według organizacji Africa Nature Investors kopalnię opuściło ponad 4 tys. osób.
Park jest siedliskiem między innymi zagrożonego szympansa kameruńsko nigeryjskiego oraz wielu gatunków roślin i zwierząt.
Bez alternatywnych źródeł dochodu górnicy mogą wrócić do parku albo przenieść się do innych miejsc wydobycia.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
W lipcu 2026 roku nigeryjskie wojsko wsparło operację zamknięcia dużej nielegalnej kopalni złota w Parku Narodowym Gashaka-Gumti. Według Africa Nature Investors Foundation, nigeryjskiej organizacji zajmującej się ochroną przyrody i współpracującej z władzami przy zarządzaniu parkiem, z obszaru wydobycia Kila odeszło ponad 4 tys. górników. Kiedy żołnierze dotarli na miejsce, większość osób miała już opuścić kopalnię. Na miejscu nie doszło do wymiany ognia, a buldożery zasypały szyby i wyrobiska.
Zamknięta kopalnia znajduje się w jednym z najcenniejszych parków Nigerii
Gashaka-Gumti jest największym parkiem narodowym Nigerii. Utworzony w 1991 roku obszar ma 6731 kilometrów kwadratowych i rozciąga się na terenie stanów Adamawa i Taraba, przy granicy z Kamerunem. Park obejmuje rozległe lasy i inne siedliska, które są pod presją nie tylko wydobycia złota, lecz także kłusownictwa i niestabilności związanej z bezpieczeństwem.
Park jest jednym z ważnych siedlisk szympansa kameruńsko nigeryjskiego, jednego z najrzadszych naczelnych świata.
Na jego terenie odnotowano ponad 1000 gatunków roślin oraz setki gatunków ptaków i motyli.
Obszar wyróżnia się wysokim poziomem endemiczności, czyli występowaniem organizmów ograniczonych do określonego regionu.
Wydobycie złota miało rozszerzyć się z terenów położonych poza parkiem do chronionego lasu.
Kopalnia Kila znajdowała się w pobliżu północnej granicy parku. Africa Nature Investors twierdzi, że działalność wydobywcza stopniowo przenikała do chronionego lasu. Organizacja zarzuca również, że na handlu złotem korzystały osoby dysponujące pieniędzmi i politycznym zapleczem oraz uzbrojone grupy. Tych powiązań nie udało się niezależnie potwierdzić. W materiale nie przedstawiono też danych o konkretnych osobach finansujących kopalnię ani dokumentów dotyczących postępowań karnych.
Napięcia w parku wyraźnie wzrosły w 2025 roku. Tunde Morakinyo, dyrektor wykonawczy Africa Nature Investors, powiedział, że w październiku zginęło dwóch strażników. Ibrahim Musa Goni, dyrektor generalny nigeryjskiej służby parków narodowych, potwierdził same zgony, ale szczegóły zdarzenia nie mogły zostać niezależnie zweryfikowane. Nie jest również jasne, czy zabójstwa bezpośrednio doprowadziły do późniejszej operacji wojskowej.
Według Goni ego działania wspierały władze stanów Adamawa i Taraba, wojsko oraz Africa Nature Investors, która zapewniła pomoc finansową i techniczną. Służba parków narodowych odpowiada za park, a organizacja pozarządowa wspiera jego ochronę i zarządzanie. Goni podkreślał, że same działania rządu nie wystarczą i że potrzebne jest uzupełniające wsparcie organizacji pozarządowych, partnerów rozwojowych oraz międzynarodowych darczyńców.
Zamknięcie kopalni nie rozwiązało problemu
Dla służb ochrony przyrody najważniejszym zadaniem po operacji jest niedopuszczenie do ponownego wejścia górników na teren parku. Dla tysięcy osób związanych z Kila problem wygląda inaczej. Kopalnia była źródłem utrzymania nie tylko dla osób bezpośrednio wydobywających złoto, lecz także dla sprzedawców żywności, handlarzy, przewoźników i innych mieszkańców korzystających z pieniędzy krążących wokół wydobycia.
Iliyasu Jussaini, 64 letni przywódca wioski Kila, powiedział, że działalność kopalni przynosiła korzyści wielu grupom w społeczności. Sam otrzymywał płatności związane z kopalnią, a górnicy mieli obiecać mu budowę domu. Po zamknięciu wyrobiska część mieszkańców zaczęła przewozić pasażerów motocyklami, inni przenieśli się do nowych miejsc wydobycia. Jussaini popiera ochronę parku, ale uważa, że władze powinny rozmawiać z mieszkańcami o alternatywnych źródłach dochodu.
Musa Yuguda, 40 letni były górnik z Kila, powiedział, że zaczął wydobywać złoto, ponieważ w regionie brakowało innych możliwości zatrudnienia. Wiedział, że praca w parku jest nielegalna, ale dochody pozwoliły mu między innymi rozpocząć budowę domu. Po zamknięciu kopalni chciałby utrzymywać się z rolnictwa albo przewozu pasażerów. Według jego relacji część innych górników przeniosła się do miejsc wydobycia w innych częściach Nigerii lub do sąsiedniego Kamerunu. Adamu Salihu, 21 letni były pracownik kopalni, powiedział, że obecnie nie ma zatrudnienia i potrzebuje wsparcia, aby rozpocząć działalność gospodarczą.
Kopalnia dawała dochody górnikom, ale także sprzedawcom, handlarzom i przewoźnikom.
Po zamknięciu części mieszkańców zaczęła zarabiać na transporcie motocyklowym.
Inni przenieśli się do nowych miejsc wydobycia w Nigerii albo poza jej granicę.
Rozmowy z byłymi górnikami i mieszkańcami przeprowadzono za pośrednictwem tłumaczy, a kontakty zorganizowała Africa Nature Investors.
Badania wskazują na trwałą presję ekonomiczną
Wydobycie złota w regionie nie pojawiło się nagle. Badanie terenowe z 2021 roku dotyczące samorządu Gashaka w stanie Taraba wskazywało, że jakaś forma wydobywania złota była tam prowadzona od ponad stulecia. Autorzy opisali rzemieślnicze górnictwo złota jako ważne źródło utrzymania, mimo że znaczna część tej działalności odbywała się nielegalnie. Badanie z 2024 roku, poświęcone głównie wydobyciu kamieni szlachetnych i obejmujące 118 kobiet z tego samego obszaru, pokazało, że lokalne dochody są związane nie tylko z samym wydobyciem, lecz także ze sprzedażą żywności i handlem minerałami.
W badaniu społeczności położonych w pobliżu Gashaka-Gumti z 2025 roku wielu respondentów deklarowało, że przestałoby nielegalnie wchodzić do parku, gdyby miało dostęp do alternatywnych dochodów. Z kolei ankieta przeprowadzona w 2023 roku wśród 1500 osób mieszkających wokół czterech nigeryjskich parków, w tym Gashaka-Gumti, wskazywała na zapotrzebowanie na miejsca pracy, drogi, wodę, szkoły i opiekę zdrowotną. Wyniki te nie oznaczają, że każdy mieszkaniec popiera wydobycie w parku. Pokazują jednak, że sama obecność patroli nie usuwa powodów, dla których część ludzi podejmuje ryzyko pracy na chronionym terenie.
Władze zapowiadają ochronę, ale bez szczegółowego planu dla Kila
Africa Nature Investors deklaruje, że zatrudnia ponad 180 strażników i równolegle wspiera rolnictwo, hodowlę zwierząt, mikrokredyty oraz edukację. Organizacja buduje szkołę w Kila. Goni powiedział, że partnerstwo pomogło około 1200 rolnikom i przyczyniło się do utworzenia ponad 5000 bezpośrednich i pośrednich miejsc pracy. Służba parków narodowych ma również pomagać młodym ludziom w ubieganiu się o pracę w administracji publicznej oraz rozmawiać z partnerami o szkoleniach zawodowych, stypendiach i małych firmach.
Nie przedstawiono jednak planu przejściowego przygotowanego konkretnie dla mieszkańców Kila, jego budżetu ani harmonogramu. To istotna luka, ponieważ zamknięcie kopalni ograniczyło dochody całej lokalnej sieci zależnej od wydobycia. Działania pomocowe prowadzone w regionie mogą zwiększać odporność społeczności, ale nie zastępują jeszcze jasno opisanej ścieżki przejścia od pracy w kopalni do legalnego zatrudnienia.
Władze spierają się także z częścią mieszkańców o historię ziemi. Jussaini twierdził, że niektóre rodziny straciły grunty, gdy ustanawiano park, i nie otrzymały rekompensaty. Goni temu zaprzeczył, mówiąc, że za przejmowane przez państwo grunty w Nigerii wypłacane są odszkodowania. Nie udało się niezależnie ustalić, czy wszystkie rodziny, o których mówił przywódca wioski, otrzymały rekompensaty.
Czy górnicy wrócą do parku?
Służba parków narodowych twierdzi, że strażnicy monitorują Kila oraz pobliskie strefy buforowe, korzystając także z informacji przekazywanych przez lokalne grupy ochotnicze. Goni nie daje jednak gwarancji, że kopalnia nie zostanie ponownie otwarta. Jego zdaniem górnicy mogą wrócić w innej formie. Organizacja Africa Nature Investors pomogła również zamknąć drugą kopalnię, w rejonie Bodel na południu parku.
Presja na obszary chronione nie ogranicza się do Gashaka-Gumti. Goni określa nielegalne wydobycie jako rosnące zagrożenie dla nigeryjskich parków, powiązane z innymi przestępstwami przeciwko przyrodzie i problemami bezpieczeństwa. Nigeria ma 17 parków narodowych, z czego 13 prowadzi działalność operacyjną. W częściach parków Kainji Lake i Chad Basin zawieszono turystykę z powodu sytuacji bezpieczeństwa, choć służba utrzymuje, że patrole strażników nadal działają.
Przypadek Kila pokazuje szerszy problem ochrony przyrody. Globalny cel objęcia ochroną 30 proc. lądów i wód do 2030 roku wymaga nie tylko formalnego wyznaczania parków, ale także skutecznego zarządzania nimi. Ochrona siedlisk i gatunków musi iść w parze z ograniczaniem ubóstwa oraz tworzeniem legalnych źródeł utrzymania dla społeczności żyjących przy granicach parków. W przeciwnym razie zamknięcie wyrobiska może okazać się jedynie przerwą, a nie trwałym rozwiązaniem.
W Kila szyby i wyrobiska zostały zasypane, lecz przyczyny, które przyciągnęły ludzi do kopalni, pozostały. Jeśli mieszkańcy nie znajdą innych sposobów zarabiania, część z nich może ponownie wejść do parku albo przenieść się do kolejnych miejsc wydobycia. Dla służb ochrony przyrody oznacza to konieczność jednoczesnego pilnowania granic, współpracy z lokalnymi społecznościami i rozwijania alternatywnych źródeł dochodu. Sama operacja wojskowa zamknęła kopalnię, ale o trwałości efektu zdecyduje to, czy park będzie mógł być chroniony bez pozostawiania mieszkańców bez środków do życia.