Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Nowa Zelandia oskarżona o naruszenie klimatycznych zapisów umowy handlowej z UE
Both ENDS zarzuca Nowej Zelandii osłabianie polityki klimatycznej i naruszenie umowy z UE.
Umowa z 2024 roku zakazuje osłabiania prawa środowiskowego w celu wspierania handlu i inwestycji.
Komisja Europejska rozpocznie wstępną ocenę skargi.
W razie braku porozumienia sprawa może trafić do niezależnego panelu, a ostatecznie zagrozić preferencyjnemu dostępowi Nowej Zelandii do rynku UE.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
Holenderska organizacja pozarządowa Both ENDS złożyła pierwszą skargę klimatyczną w ramach unijnych zasad handlowych. Twierdzi, że Nowa Zelandia naruszyła środowiskowe i klimatyczne postanowienia umowy o wolnym handlu z Unią Europejską, ponieważ osłabia krajowe regulacje dotyczące klimatu. Komisja Europejska zapowiedziała wstępną ocenę sprawy. Postępowanie może pokazać, czy klimatyczne zobowiązania wpisywane do umów handlowych UE są rzeczywiście możliwe do wyegzekwowania.
Pierwszy test klimatycznych zapisów umowy
Umowa handlowa między UE a Nową Zelandią weszła w życie w 2024 roku. Była pierwszym porozumieniem tego rodzaju na świecie, które zawierało prawnie wiążące postanowienia klimatyczne oraz możliwość zastosowania sankcji za ich poważne naruszenie. Unia Europejska traktuje umowy handlowe jako jedno z narzędzi wspierania ochrony środowiska także poza własnym terytorium. W momencie podpisania porozumienia przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen mówiła o bezprecedensowych zobowiązaniach społecznych i klimatycznych.
Zgodnie z umową obie strony zobowiązały się, że nie będą osłabiać swoich przepisów środowiskowych po to, by promować handel lub inwestycje. Przyjęły również obowiązek powstrzymania się od działań albo zaniechań, które w istotny sposób niweczyłyby cel i przedmiot Porozumienia paryskiego. Wcześniej eksperci wskazywali jednak, że nie było jasne, jak dokładnie te zapisy miałyby być stosowane i egzekwowane w praktyce.
Skarga została złożona przez holenderską organizację Both ENDS za pośrednictwem mechanizmu Single Entry Point
Słownik artykułu
Pojęcia, które warto znać
Krótkie objaśnienia terminów występujących w tekście. Każde hasło prowadzi do szerszej definicji i przykładów użycia.
Organizacja zarzuca Nowej Zelandii ponowne otwarcie wód na poszukiwania i wydobycie ropy oraz gazu na morzu.
Wśród zarzutów znalazły się także niewystarczające cele redukcji emisji w planie klimatycznym oraz przepisy ograniczające możliwość pozywania przedsiębiorstw za szkody klimatyczne.
W razie poważnego i nieusuniętego naruszenia umowa przewiduje możliwość odebrania części preferencji handlowych.
Jakie działania Nowej Zelandii zakwestionowano
Both ENDS uważa, że polityka obecnego rządu Nowej Zelandii prowadzi w kierunku przeciwnym do celów Porozumienia paryskiego. Organizacja wskazuje na decyzję o ponownym otwarciu wód dla działalności związanej z ropą i gazem na morzu. Krytykuje również plan klimatyczny, który jej zdaniem wymaga zbyt małej redukcji emisji, a także ustawę utrudniającą dochodzenie roszczeń od przedsiębiorstw za szkody związane ze zmianą klimatu. Marius Troost, starszy doradca ds. polityki w Both ENDS, określił sprawę jako test wiarygodności umowy przedstawianej jako wzorcowa pod względem zapisów dotyczących zrównoważonego rozwoju.
Nowozelandzkie Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Handlu odrzuciło zarzuty. Resort przekazał, że rząd poważnie traktuje zobowiązania wynikające z umowy z UE, w tym jej postanowienia środowiskowe i klimatyczne. Jednocześnie poinformował, że nie otrzymał formalnego zawiadomienia o skardze. Komisja Europejska zapowiedziała rozpoczęcie wstępnej oceny oraz kontakt z organizacją Both ENDS. Jej rzecznik podkreślił, że zrównoważony rozwój jest jednym z centralnych elementów relacji UE z Nową Zelandią.
Sprawę wspiera nowozelandzka organizacja Environmental Law Initiative. Jej starsza badaczka prawna Eliza Prestidge-Oldfield zaznaczyła, że skarga nie jest próbą narzucenia Nowej Zelandii polityki przez Europę. Chodzi, jak wyjaśniła, o warunki, na jakich UE jest gotowa importować towary z tego kraju. Inne stanowisko przedstawił minister handlu Todd McClay, który powiedział lokalnym mediom, że to nie zagraniczne państwa, organizacje ani grupy nacisku powinny decydować, w jaki sposób Nowa Zelandia realizuje swoje zobowiązania.
Możliwa procedura i konsekwencje handlowe
Jeśli Komisja Europejska uzna, że skarga wymaga dalszego postępowania, UE i Nowa Zelandia rozpoczną negocjacje. Ich celem byłoby rozwiązanie sporu w drodze porozumienia, w tym wskazanie obszarów, w których nowozelandzki rząd powinien zmienić działania, oraz możliwie szybkie wdrożenie tych zmian. Eliza Prestidge-Oldfield ocenia, że takie rozwiązanie byłoby preferowanym scenariuszem.
Jeśli Nowa Zelandia odmówi dostosowania polityki do wymogów umowy, sprawa może zostać przekazana niezależnemu panelowi. Panel może zażądać wprowadzenia zmian. Jeżeli nie zostaną one wdrożone, może również uznać, że kraj powinien utracić preferencyjny dostęp do rynku UE. Sankcje byłyby jednak rozwiązaniem ostatecznym. Alexander Gillespie, profesor prawa z University of Waikato, wskazał, że bardziej prawdopodobne jest wypracowanie porozumienia, ponieważ wcześniejsze skargi dotyczące praw pracowniczych nie docierały do etapu rozpatrywania przez panel.
Znaczenie sprawy wykracza poza relacje UE z jednym partnerem handlowym. W umowie z Nową Zelandią zastosowano rozwiązanie, które może stać się przykładem dla innych porozumień. Unia zawarła podobne klauzule handlu i zrównoważonego rozwoju w umowach z Kanadą, Japonią i Koreą Południową. W ostatniej umowie z grupą Mercosur, obejmującą Argentynę, Brazylię, Paragwaj i Urugwaj, również znalazły się postanowienia klimatyczne. Porozumienie to nie zostało jeszcze ratyfikowane.
Umowa z Mercosur przewiduje między innymi zobowiązanie do skutecznego wdrażania Porozumienia paryskiego oraz promowania handlu niskoemisyjnego. Podobne zapisy znajdują się także w innych unijnych porozumieniach handlowych, a część kolejnych umów jest negocjowana albo czeka na ratyfikację. Wynik sprawy nowozelandzkiej może więc wpłynąć na ocenę, czy takie postanowienia mają przede wszystkim charakter politycznej deklaracji, czy też mogą prowadzić do realnych konsekwencji gospodarczych.
UE jest drugim największym partnerem handlowym Nowej Zelandii po Chinach. Około 14 procent eksportu tego kraju trafia na rynek europejski, a najważniejsze grupy towarów sprzedawanych do Europy obejmują produkty rolne, między innymi mięso, nabiał, owoce i warzywa. Z tego powodu ewentualne ograniczenie preferencji handlowych miałoby znaczenie nie tylko prawne i polityczne, lecz także gospodarcze.
Badaczka Environmental Law Initiative wskazała również na możliwe znaczenie ubiegłorocznej opinii doradczej Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości dotyczącej zmiany klimatu. Jej zdaniem opinia określiła silniejsze zobowiązania państw rozwiniętych, do których zalicza się Nowa Zelandia, i może wzmocnić argumenty dotyczące naruszenia umowy handlowej. Dla unijnych partnerów będzie to obserwowany test tego, jak zapisy klimatyczne są interpretowane w świetle rozwijającego się prawa międzynarodowego.