Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Trudy przynosi ulewy w Meksyku, Champi może szybko wzmocnić się przy Guam
Trudy jako huragan kategorii 1 przynosi ulewy na wybrzeżu Meksyku, a prognoza przewiduje jego szybkie nasilenie.
W Colimie i Jalisco możliwe są opady od 100 do 200 mm, lokalnie około 300 mm.
Champi może przejść w pobliżu Guam jako tajfun kategorii 2, a później jeszcze się wzmocnić.
Wschodni Pacyfik ustanowił rekord sezonowej skumulowanej energii cyklonów, choć sezon jeszcze się nie skończył.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
W czwartek 15 października 2026 roku najważniejsza aktywność tropikalna koncentrowała się na Pacyfiku. Huragan Trudy znajdował się na wschodnim Pacyfiku, na południe od wybrzeża Meksyku, gdzie już przynosił intensywne opady. W zachodniej części oceanu formował się natomiast tropikalny sztorm Champi. Prognozy wskazywały, że oba układy mogą w krótkim czasie wyraźnie się nasilić, choć ich dokładna siła i trasa nadal były obarczone niepewnością.
Trudy może szybko się nasilić u wybrzeży Meksyku
Trudy osiągnął wczesnym rankiem w czwartek siłę huraganu kategorii 1. Centrum układu znajdowało się kilkaset mil na południe od meksykańskiego wybrzeża, a opady rozciągały się już wzdłuż odcinka między stanami Guerrero i Michoacán. W tych rejonach prognozowano od 2 do 4 cali deszczu, czyli mniej więcej od 50 do 100 mm. Zagrożeniem były zarówno intensywne opady, jak i możliwość dalszego wzrostu siły cyklonu przed jego zbliżeniem się do lądu.
Według prognozy amerykańskiego National Hurricane Center, NHC, Trudy miał wykorzystać bardzo sprzyjające warunki nad oceanem. Temperatura wody w rejonie układu wynosiła około 29 stopni Celsjusza, pionowy uskok wiatru, określany też jako wind shear, był niewielki i wynosił od 5 do 10 węzłów, a atmosfera pozostawała bardzo wilgotna. Cyklon miał już mały i dobrze zorganizowany wewnętrzny rdzeń. NHC przewidywało, że do piątku Trudy może osiągnąć kategorię 3, a w sobotę szczytowo kategorię 4. W niedzielę silniejszy uskok wiatru i napływ suchego powietrza miały zacząć go osłabiać, gdy układ znajdzie się bardzo blisko wybrzeża.
Słownik artykułu
Pojęcia, które warto znać
Krótkie objaśnienia terminów występujących w tekście. Każde hasło prowadzi do szerszej definicji i przykładów użycia.
Trasa Trudy była uznawana za trudną do prognozowania, ponieważ przypominała drogę huraganu Simon z poprzedniego tygodnia. Modelowana ścieżka prowadziła w odległości około 160 km od meksykańskich stanów Colima i Jalisco. Dla tych obszarów zapowiadano od 4 do 8 cali opadów, czyli około 100 do 200 mm, a lokalnie nawet około 12 cali, blisko 300 mm. Takie sumy mogą powodować gwałtowne wezbrania i podtopienia, zwłaszcza w czasie przejścia intensywnego układu tropikalnego, choć ostateczne wartości zależą od jego trasy i tempa przemieszczania.
Trudy był w czwartek huraganem kategorii 1, a prognoza zakładała szybkie osiągnięcie kategorii 3 i możliwy szczyt w kategorii 4.
Na wybrzeżu Guerrero i Michoacán spodziewano się od 50 do 100 mm deszczu, a w Colimie i Jalisco lokalnie około 300 mm.
Huragan Simon, który wcześniej przeszedł w pobliżu Colimy i Jalisco, zabił w Meksyku dwie osoby i zmusił około 5 tysięcy ludzi do ewakuacji.
Sztorm Champi miał przejść w pobliżu Guam i Marianów Północnych, a później mógł zagrozić Filipinom, Tajwanowi, Chinom lub Japonii.
Simon osłabł nad oceanem, ale pozostawił skutki w Meksyku
Simon powstał 7 października nad Pacyfikiem, na zachód od wybrzeża Meksyku. W czwartek nadal wirował nad oceanem i przesuwał się na północny zachód, w kierunku przewidywanego rozpadu w weekend na otwartych wodach, na południowy zachód od centralnej części półwyspu Kalifornijskiego. W poprzednim tygodniu Simon osiągnął siłę silnego huraganu kategorii 4, z wiatrem o prędkości 155 mil na godzinę, czyli około 250 km/h. 11 października osłabł do huraganu kategorii 4 z wiatrem od 130 do 150 mil na godzinę, od około 210 do 240 km/h, i przeszedł około 160 km na zachód od Colimy i Jalisco.
Simon nie uderzył bezpośrednio w ląd, jednak związane z nim intensywne opady doprowadziły w Meksyku do śmierci dwóch osób i ewakuacji około 5 tysięcy mieszkańców. Prognozowane silne uskoki wiatru oraz suche powietrze miały doprowadzić do jego rozpadu przed końcem weekendu. Chłodniejsza woda wyniesiona przez wcześniejsze cyklony, czyli upwelling, mogła dodatkowo ograniczać energię dostępną dla kolejnych układów. Właśnie ten czynnik brano pod uwagę przy ocenie rozwoju Trudy, mimo że pozostałe warunki w jego otoczeniu były sprzyjające.
Champi zbliża się do Guam i Marianów Północnych
Na zachodnim Pacyfiku w czwartek rano powstał tropikalny sztorm Champi, na północ od Mikronezji. Prognoza wskazywała, że układ może szybko wzmocnić się przed przejściem w pobliżu Guam i należących do Stanów Zjednoczonych Marianów Północnych w weekend. W dalszej części kolejnego tygodnia jego potencjalna trasa mogła prowadzić w kierunku Filipin, Tajwanu, Chin lub Japonii, ale na tym etapie było zbyt wcześnie, aby wiarygodnie określić długoterminowy przebieg.
Rozwój Champi początkowo ograniczał umiarkowany pionowy uskok wiatru, wynoszący od 10 do 15 węzłów. Powodował on przechylenie wiru wraz z wysokością i spowalniał organizowanie się burzy. Joint Typhoon Warning Center, JTWC, w biuletynie wydanym o godz. 8 rano czasu EDT prognozował, że w ciągu 24 godzin poprzedzających przejście w pobliżu wysp Champi szybko się nasili i minie Guam jako tajfun kategorii 2. Przewidywano wiatr o prędkości około 105 mil na godzinę, czyli 165 km/h, w pobliżu godz. 23 UTC w sobotę. Modele wskazywały jednak szerszy możliwy zakres, od silnego sztormu tropikalnego do cyklonu kategorii 3.
Także trasa Champi pozostawała niepewna. Czwartkowe prognozy obejmowały warianty przejścia około 55 km na południe od Guam oraz około 85 km na północ od wyspy, w pobliżu południowej części wyspy Rota. Po minięciu Guam i Marianów Północnych układ miał wejść nad wodę o temperaturze od 29 do 30 stopni Celsjusza, ciepłą również w głębszych warstwach. Jednocześnie uskok wiatru miał spaść do niskiego poziomu, od 5 do 10 węzłów, a atmosfera pozostać bardzo wilgotna. Według prognozy takie warunki mogły sprzyjać dalszemu wzmacnianiu Champi do co najmniej kategorii 4.
Materiał przypominał, że wraz z Hawajami Guam i Mariany Północne należały dotychczas w 2026 roku do najbardziej aktywnych pod względem cyklonów tropikalnych obszarów należących do Stanów Zjednoczonych. Dwa inne układy obserwowane wcześniej w tym rejonie były supertajfunami kategorii 5. W przypadku Champi odległa prognoza była jednak zbyt niepewna, aby przesądzać o jego dalszych skutkach. Dlatego szczególne znaczenie miały kolejne aktualizacje dotyczące siły, położenia i kierunku przemieszczania się sztormu.
Wschodni Pacyfik ustanowił rekord sezonowej aktywności
Aktywność na Pacyfiku kontrastowała ze spokojniejszą sytuacją na Atlantyku. Po ubiegłotygodniowym przejściu huraganu Isaias przez wybrzeże Florydy Atlantyk powrócił do bardzo spokojnej fazy. W prognozach pojawiały się tylko słabe sygnały możliwego powstania układu u wybrzeży Karoliny, co najmniej tydzień później. Największa koncentracja cyklonów występowała we wschodniej części Pacyfiku, na wschód od międzynarodowej linii zmiany daty.
Do czwartku 15 października skumulowana energia cyklonów, ACE, na wschodnim Pacyfiku wynosiła 331. To więcej niż dotychczasowy rekord całego sezonu, wynoszący 318 i ustanowiony w 2018 roku, mimo że sezon 2026 nadal trwał. W regionie odnotowano dotąd 22 nazwane burze, 12 huraganów i 9 silnych huraganów. Wśród tych ostatnich były trzy układy kategorii 5, co wyrównało wcześniejszy rekord liczby takich cyklonów.
Dla porównania, najwyższa liczba nazwanych burz w pełnym sezonie wyniosła 27 i została odnotowana w 1997 roku. Rekord liczby huraganów to 16, osiągnięty w sezonach 1990, 1992, 2015 i 2024, natomiast rekord silnych huraganów wynosi 11 i pochodzi z 2015 roku. W typowym sezonie, liczonym na podstawie danych z lat 1991 do 2020, po 15 października pojawiają się jeszcze średnio dwie nazwane burze, w tym jeden silny huragan. Źródło oceniało, że warunki w 2026 roku wyraźnie odbiegały od tej średniej.
Rekord ACE opisuje łączną aktywność wiatrową cyklonów, a nie wysokość strat ani liczbę osób dotkniętych skutkami pogody. Ostateczne zagrożenie związane z Trudy i Champi zależało od ich dokładnej trasy, czasu utrzymania się nad ciepłą wodą oraz zmian w otoczeniu atmosferycznym. Prognozy intensywności, zwłaszcza przy szybko nasilających się cyklonach, mogły się zmieniać wraz z napływem nowych danych.