Mary Beth Barone debiutuje na Netfliksie ze specjalem stand-upowym „Galaxy Brain”. Komiczka i aktorka zapowiada materiał jako występ, w którym nie unika tematów mogących wywołać dyskusję lub oburzenie. Na jej liście celów znaleźli się między innymi J.K. Rowling, Mark Zuckerberg oraz komicy płci męskiej jako grupa. „Jestem w pełni gotowa, żeby to wypuścić i zobaczyć, kto się na mnie złości”, powiedziała Barone w rozmowie z Variety.
„Galaxy Brain” jako ważny etap kariery
Barone zaczynała w nowojorskiej scenie klubowej. Później zyskała większą rozpoznawalność dzięki podcastom komediowym „Obsessed” i „Ride”, które współtworzy z Benito Skinnerem, swoim współpracownikiem i przyjacielem. Debiutancki specjal był jednak planem rozwijanym przez dłuższy czas. Przez około dwa lata komiczka sprawdzała materiał podczas występów i tras, a latem rozpoczęła rozmowy z potencjalnymi nabywcami. Kilka tygodni po występie w Los Angeles w sierpniu otrzymała telefon od Netfliksa. Jak wspomina, wiadomość była dla niej momentem uświadomienia sobie, że projekt rzeczywiście powstanie.
Specjal nakręcono w marcu w nowojorskim Skirball Center. W pierwszych dziesięciu minutach Barone żartuje z samego Netfliksa, zwracając uwagę na rzadkość specjalnych programów komediowych prowadzonych przez kobiety oraz na wskazówki dotyczące przyciągnięcia uwagi widzów. Platforma nie zażądała od niej wycięcia materiału. Przekazała natomiast sugestię, by pierwsze trzy minuty występu możliwie szybko zainteresowały publiczność. Barone potraktowała tę rozmowę jako część pracy nad otwarciem programu.
Komiczka mówi, że podczas przygotowań zmieniła około 90 procent materiału, który początkowo składał się na godzinny występ. Zależało jej, by zestaw był aktualny, ale jednocześnie nie opierał się wyłącznie na krótkotrwałych odniesieniach. Dlatego obok tematów związanych ze współczesną kulturą pojawiają się odwołania do wydarzeń i postaci, które funkcjonują w zbiorowej wyobraźni od dawna. Wymienia między innymi pożar w fabryce Triangle Shirtwaist, Kubę Rozpruwacza oraz musical „Wicked”. Ten ostatni uznała za odniesienie, które zachowa aktualność niezależnie od momentu publikacji.
- Występ trwa około godziny i łączy odniesienia do aktualnych tematów z materiałem o bardziej ponadczasowym charakterze.
- Barone porusza w nim kwestie zachowań mężczyzn w branży komediowej, leku Ozempic, seksu i polityki.
- W pierwszej części specjalu komentuje także reguły dotyczące zdobywania uwagi widzów na Netfliksie.
- Komiczka nie chce, by jej żarty opierały się na atakowaniu osób lub grup znajdujących się w słabszej pozycji.
Odważny materiał i granice żartu
„Galaxy Brain” ma być występem bez tematów wyłączonych z komediowej obserwacji. Barone podkreśla jednak, że odważny żart nie powinien automatycznie oznaczać ataku na osoby pozbawione wpływu. Jej deklarowanym celem jest uderzanie w górę, a nie w dół. „Chcę, żeby niekomfortowo poczuły się właściwe osoby, i chcę obrażać właściwe osoby”, mówi, zaznaczając jednocześnie, że określenie, po której stronie tej granicy znajduje się konkretny dowcip, nie zawsze jest oczywiste. Czasem dopiero reakcja publiczności pozwala ocenić, jak działa dany fragment.
Komiczka jest świadoma, że część materiału może trafić do internetu w postaci krótkich klipów, którym będą towarzyszyć komentarze pozbawione szerszego kontekstu. Jej zdaniem scena daje możliwość rozwinięcia myśli, rozpoznania atmosfery w sali i nawiązania bezpośredniej relacji z widzami. W sieci żart może natomiast zacząć funkcjonować jako pojedynczy fragment. Barone nie twierdzi, że należy unikać niewygodnych tematów. Podkreśla raczej, że nie znajduje satysfakcji w żartach wymierzonych w słabszych i stara się sprawdzać, czy jej materiał pozostaje zgodny z tą zasadą.
Internet zmienił drogę do sceny
Według Barone internet przyniósł komedii zarówno dobre, jak i trudne konsekwencje. Jedną z najważniejszych zmian jest większa dostępność dla wykonawców, którzy nie muszą już w takim samym stopniu polegać na tradycyjnej scenie klubowej. Komik lub komiczka może zacząć od występów na żywo, publikować fragmenty w sieci i stopniowo budować własną publiczność. Barone uważa, że przełożyło się to na większą obecność kobiet i osób LGBTQ+ w stand-upie, a także na możliwość organizowania tras i utrzymywania się z pracy komediowej.
Kiedy zaczynała występować, scena klubowa była jej zdaniem bardziej zdominowana przez mężczyzn. Osoby, które nie potrafiły wejść do tego środowiska i awansować w jego ramach, miały mniej możliwości rozwoju. Dziś Barone zwraca uwagę na rosnącą liczbę niezależnych miejsc występów w Nowym Jorku i innych miastach, między innymi w Pittsburghu, Denver i Chicago. To właśnie w takich przestrzeniach spotyka więcej kobiet oraz osób ze społeczności LGBTQ+. Jednocześnie zaznacza, że internet nie zastępuje doświadczenia zdobywanego przed żywą publicznością.
Barone radzi początkującym komikom, by nie ograniczali się do publikowania jak największej liczby klipów w nadziei na szybki zasięg. Jej zdaniem podstawą pozostaje czas spędzony na scenie, reagowanie na publiczność i sprawdzanie materiału w rzeczywistych warunkach. Tego doświadczenia nie da się wiarygodnie udawać. Sama przyznaje, że czyta komentarze w internecie, choć próbuje z tym skończyć i wyznacza sobie coraz wyraźniejsze granice. Zauważa też, że część osób pracujących w branży całkowicie rezygnuje z mediów społecznościowych albo zleca publikowanie treści innym, gdy bezpośredni kontakt z siecią zaczyna być niezdrowy.
Stabilność poza branżą i odpowiedzialność za materiał
Komiczka mówi, że stopniowy rozwój kariery pomógł jej zachować dystans do zmian zachodzących wokół niej. Ma 35 lat, przyjaciół sprzed okresu pracy w branży, bliską rodzinę i osoby, które nie są związane z przemysłem rozrywkowym. To one, jak podkreśla, pomagają jej zachować kontakt z rzeczywistością. Barone ostrzega przed sytuacją, w której komik staje się tak oderwany od codziennych doświadczeń, że pozostaje mu już tylko obrażanie innych, by sprawiać wrażenie, że mówi coś istotnego. Deklaruje, że jeśli kiedyś nie będzie potrafiła pisać o sprawach rozpoznawalnych dla publiczności, zrezygnuje z nagrywania kolejnego specjalu stand-upowego.
Kostium nawiązujący do tytułu specjalu
Wizualną część „Galaxy Brain” dopełnia sukienka zaprojektowana przez Jacksona Wiederhoefta. Barone skontaktowała się z jego zespołem, gdy tylko stało się jasne, że specjal zostanie zrealizowany. Inspiracją była między innymi suknia Ariel z „Małej syrenki”, którą bohaterka zakłada po wyjściu z wody, a także postać Megary z „Herkulesa”. Barone od początku chciała, by kostium miał liliowy kolor. Materiał został specjalnie zabarwiony, aby uzyskać konkretny odcień. Na gorsecie umieszczono koraliki układające się w konstelację Bliźniąt, ponieważ komiczka jest spod tego znaku. Element kostiumu łączy więc jej osobiste odniesienie z kosmicznym skojarzeniem obecnym w tytule.
Barone pracuje także nad drugim sezonem serialu komediowego „Overcompensating”, produkowanego przez Prime Video. Współtworzy serię i występuje w niej razem z Benito Skinnerem. Jak mówi, przy pracy nad kolejną odsłoną ważne było to, że bohaterowie zdążyli już nabrać własnej historii i charakteru. Skinner chciał wykorzystać tę znajomość postaci do połączenia zaskakujących rozwiązań z elementami, które będą ukłonem w stronę widzów pierwszego sezonu. Barone zapowiada, że kierunek fabuły może zaskoczyć publiczność. Ujawnia również, że jej postać otrzyma w nowym sezonie interesujący wątek miłosny.
Barone opisuje drugi sezon jako „smutniejszy, ale także zabawniejszy”. Nie podano szczegółów dotyczących daty premiery ani pełnego przebiegu fabuły. Jej wypowiedź wskazuje jednak, że twórcy chcą rozwijać znane już postaci, zamiast jedynie powtarzać schematy z pierwszej części. Na razie najnowszym samodzielnym projektem komiczki pozostaje „Galaxy Brain”, dostępny w serwisie Netflix.