Never After Dark, nowy horror napisany i wyreżyserowany przez Dave'a Boyle'a, ma trafić do kin w piątek za sprawą Magnolia Pictures i Magnet Releasing. Film opowiada o Airi, medium granej przez Moekę Hoshi, która podejmuje się egzorcyzmu w domu kryjącym więcej mroku, niż kiedykolwiek wcześniej doświadczyła. Twórcy celowo nie ujawniają wielu szczegółów fabuły, ponieważ zaskoczenia są jednym z najważniejszych elementów konstrukcji filmu.
Horror, który nie potrzebuje ciemności
Już sam tytuł sugeruje przewrotne podejście do gatunku. Never After Dark nie jest horrorem zamkniętym w nieustannym półmroku. Boyle podkreśla, że znaczna część historii rozgrywa się za dnia albo w stosunkowo jasnych wnętrzach. Zamiast budować napięcie wyłącznie przez ograniczoną widoczność, reżyser chciał wywołać wrażenie ciemności za pomocą obrazu, scenografii i sytuacji. Interesowało go światło o wyrazistym, dramatycznym charakterze, a nie tylko oświetlenie wyglądające realistycznie.
Znany punkt wyjścia, mniej oczywiste rozwiązania
Punktem wyjścia dla Boyle'a była miłość do opowieści o duchach i nawiedzonych domach, ale także poczucie, że wiele z nich kończy się w jeden z kilku powtarzalnych sposobów. Reżyser chciał stworzyć film, który początkowo daje widzowi znajome, niemal komfortowe wejście w konwencję, a następnie prowadzi historię w innym kierunku. Ważne było również zbudowanie nowego systemu wierzeń bez nadmiernego objaśniania go dialogami. Zamiast ekspozycji film ma pokazywać narzędzia, procedury i przekonania, które określają sposób działania bohaterki.