Peter Gill, brytyjski dramatopisarz i reżyser, zmarł w wieku 86 lat. Był synem dokerа z Cardiff i przez swoją twórczość przywracał na scenę historie ludzi pracy. Jego znaczenie wiązało się nie tylko z wyborem tematów, lecz także ze zmianą perspektywy. Gill pokazywał, że życie rozgrywające się poza artystycznym i społecznym centrum zasługuje na taką samą uwagę jak każda inna historia.
Każde miejsce może być centrum świata
Jego twórczość można odczytywać w kontekście tradycji, która domagała się, by literatura i teatr mówiły prawdziwym językiem codziennego życia. W materiale przywołano Williama Wordswortha oraz DH Lawrence'a. Lawrence zmienił angielską literaturę, ale za jego życia angielski teatr nie stworzył wystarczająco dużo miejsca dla opowieści o ludziach pracy. Gill sięgał po sztuki Lawrence'a i umieszczał je w centrum teatralnego świata. W ten sposób podkreślał, że doświadczenia zwykłych ludzi nie są mniej ważne od historii bohaterów należących do uprzywilejowanych środowisk.
Ta zasada dotyczyła również sposobu budowania przedstawień. Gdy didaskalia wymagały pieczenia chleba, Gill oczekiwał, że zespół rzeczywiście będzie piekł chleb, niezależnie od tego, ile czasu zajmie to na scenie. Podczas prób technicznych do realizacji trylogii sztuk Lawrence'a trafił do szpitala. Kiedy jego asystent poinformował go, że płonący chleb ma zostać pokazany za pomocą suchego lodu, Gill zapytał, czy rozmówca uważa go za Franco Zeffirellego. Anegdota pokazuje jego niechęć do efektów, które zastępowałyby konkret i prawdę sytuacji.
Teatr Court i obowiązek mówienia
Ważnym etapem jego drogi był okres związany z teatrem Court. Gill wspominał, że po doświadczeniu Auschwitz pojawił się kryzys języka i pytanie, jak mówić o świecie w sposób znaczący. Jednocześnie uważał, że właśnie próba mówienia pozostaje moralnym obowiązkiem. Ta postawa łączyła świadomość ludzkiego cierpienia z przekonaniem, że teatr nie powinien rezygnować z opisywania rzeczywistości.
Gill łączył pracę dramatopisarza i reżysera. Reżyserował między innymi w National, gdzie przygotował swój ostatni spektakl dla tej instytucji, a później rozwijał materiały podczas warsztatów z aktorami. W ostatnich latach życia spotykał się ze współpracownikami w swoim mieszkaniu oraz w centrum społecznościowym. Jego dorobek pozostaje związany z przekonaniem, że teatr może nadać rangę każdemu doświadczeniu, jeśli potraktuje je z uwagą, precyzją i szacunkiem.