Ponad 300 pracowników londyńskich placówek Victoria and Albert Museum bierze udział w głosowaniu nad strajkiem związanym z płacami, warunkami pracy i bezpieczeństwem podczas fali upałów. Związek zawodowy Public and Commercial Services Union rozpoczął głosowanie 23 lipca, wskazując na nierozwiązane problemy dotyczące dostępu do wody, wysokich temperatur oraz wynagrodzeń. Na tym etapie nie jest to jeszcze decyzja o rozpoczęciu strajku, lecz procedura, w której pracownicy określają, czy są gotowi poprzeć taką formę protestu.
Głosowanie obejmuje cztery placówki V&A
W głosowaniu uczestniczą pracownicy czterech miejsc działających w Londynie: głównego muzeum V&A w South Kensington, V&A East Museum i V&A East Storehouse w Stratford oraz Young V&A w Bethnal Green. Instytucja, założona w 1852 roku po Wielkiej Wystawie, przedstawia się jako rodzina muzeów poświęconych sile kreatywności. Jej deklarowaną misją jest promowanie sztuki i wzornictwa dla wszystkich. Spór dotyczy więc nie tylko wysokości wynagrodzeń, lecz także organizacji pracy w przestrzeniach, w których personel obsługuje publiczność i chroni znajdujące się na wystawach zbiory.
Żądania związku dotyczą płac, wody i temperatury
PCS domaga się podwyżki wynagrodzeń o co najmniej 4 proc. oraz uzyskania przez V&A statusu pracodawcy akredytowanego przez London Living Wage. Związek wskazuje również na warunki pracy podczas upałów. Chce, aby we wszystkich czterech placówkach wprowadzono zasadę zamykania przestrzeni dostępnych dla publiczności, gdy temperatura przekroczy 30 stopni Celsjusza. W przypadku pracowników wykonujących obowiązki na zapleczu postuluje dodatkowe działania ograniczające skutki wysokiej temperatury. Osobno podnosi kwestię V&A East Storehouse, gdzie pracownicy mają kontakt z eksponatami prezentowanymi podczas wizyt. Według związku powinni oni móc mieć przy sobie wodę i pić ją w czasie pracy, zamiast czekać na zastępstwo, aby odejść i się napić.
- Głosowanie PCS rozpoczęło się 23 lipca.
- Uczestniczy w nim ponad 300 pracowników czterech londyńskich placówek V&A.
- Związek postuluje minimum 4 proc. podwyżki oraz akredytację London Living Wage.
- Wśród żądań są zamykanie przestrzeni publicznych powyżej 30 stopni Celsjusza i swobodny dostęp do wody.
- Osobne głosowanie wśród swoich członków prowadzi związek Prospect, a jego procedura kończy się 29 lipca.
Różnica między wypłatą stawki a akredytacją
V&A podaje, że wszyscy jego pracownicy otrzymują co najmniej obowiązującą w Londynie stawkę London Living Wage, wynoszącą obecnie 14,80 funta za godzinę. Jednocześnie część osób zatrudnionych przez firmy zewnętrzne obsługujące muzeum nie otrzymuje tej stawki. V&A nie ma także na razie formalnej akredytacji London Living Wage, o którą zabiega PCS. Muzeum zapowiedziało, że kwestia uzyskania takiego statusu zostanie ponownie rozpatrzona później w tym roku. Inną placówką związaną z V&A, która posiada akredytację, jest V&A Dundee. Szkockie muzeum nie jest objęte obecnym głosowaniem.
Stanowisko V&A i działania podczas upałów
Rzecznik V&A poinformował, że rozmowy ze stroną związkową trwają od lutego. Oferta muzeum przewiduje wzrost całkowitego funduszu płac o 3,6 proc., przy czym minimalna podwyżka ma być wyższa od inflacji, a dla najniżej opłacanych pracowników ma wynieść 6,9 proc. Instytucja podkreśla również, że utrzymuje zobowiązanie do wypłacania co najmniej londyńskiej stawki utrzymania.
Muzeum zaprzecza, że pracownicy nie mają dostępu do wody, toalet i regularnych przerw. Według V&A w czasie fali upałów wprowadzono dodatkowe przerwy na odpoczynek, zwiększono rotację personelu między przestrzeniami galeryjnymi oraz zamknięto kilka galerii w South Kensington. Young V&A zamknięto całkowicie przez 11 dni w szczytowym okresie wysokich temperatur. Instytucja wyjaśnia, że podczas wizyt Order an Object w V&A East Storehouse jedzenie i napoje nie są dozwolone, ponieważ pracownicy towarzyszą zwiedzającym w strefach, gdzie prezentowane są zbiory. Ma to służyć bezpieczeństwu i ochronie narodowych kolekcji.