22 i 23 sierpnia przez Waszyngton przejedzie wyścig IndyCar, którego trasa poprowadzi w pobliżu ważnych instytucji kulturalnych i historycznych. Samochody mają poruszać się z prędkością do 185 mil na godzinę. Wśród budynków znajdujących się przy trasie są National Gallery of Art, National Archives oraz trzy muzea Smithsonian Institution: Hirshhorn Museum and Sculpture Garden, National Air and Space Museum i National Museum of the American Indian. Wyścig jest częścią obchodów 250-lecia.
Możliwy wpływ wibracji na budynki i zbiory wzbudził szczególną ostrożność National Gallery of Art. Jak podał Washington Post, instytucja przeprowadziła rozbudowane badanie drgań, a następnie zastosowała środki mające chronić pracowników, odwiedzających, kolekcję i obiekty budynku. Galeria nie ujawniła szczegółów tych działań. Jej rzecznik Chris Abanavas podkreślił, że podjęto je z nadmiaru ostrożności. Wcześniej zabezpieczono między innymi część świetlików oraz ustawiono bariery ochronne wokół wybranych dzieł znajdujących się na zewnątrz, w tym rzeźby Alexandra Caldera. W zbiorach galerii znajdują się także prace Louise Bourgeois, Leonarda da Vinci, Pabla Picassa, Jacksona Pollocka i Jana van Eycka.
Smithsonian nie przewiduje zagrożenia dla zbiorów
Przedstawiciel Smithsonian powiedział Washington Post, że wyścig nie zagrozi jego artefaktom i instytucja nie planuje dodatkowych zabezpieczeń. Biały Dom oraz Penske, właściciel IndyCar, przekazały, że zastosowano odpowiednie procedury i prowadzono koordynację z właściwymi agencjami. IndyCar należy do Rogera Penske, a jego syn Jay Penske jest właścicielem Penske Media Corporation, do której należy ARTnews. Podobne wyścigi odbywały się już w pobliżu instytucji sztuki. Trasa Firestone Grand Prix of St. Petersburg przebiega obok Salvador Dalí Museum, którego rzecznik poinformował, że zbiory nie ucierpiały. Z kolei analiza inżynierów konstrukcji dotycząca wyścigu NASCAR w Chicago w 2023 roku wykazała, że drgania powodowane przez samochody nie powinny stanowić istotnego zagrożenia dla budynku ani kolekcji Art Institute of Chicago. Były one nieco mniejsze niż drgania wywoływane przez ruch pieszych w galeriach.