Najmniejszy 737 MAX otrzymał zgodę na dostawy
Boeing 737 MAX 7 otrzymał certyfikację Federalnej Administracji Lotnictwa USA, czyli FAA. Oznacza to, że amerykański organ uznał samolot za dopuszczony do dostaw klientom. Certyfikacja nastąpiła po latach prób i problemów, które dotyczyły programu 737 MAX oraz jego większych wariantów. Pierwsze egzemplarze MAX 7 mają trafić do Southwest Airlines. Przewoźnik pomógł ujawnić istnienie tego wariantu już w 2013 roku i pozostaje jego najważniejszym odbiorcą.
Mniej pasażerów, ale większy zasięg
737 MAX 7 jest najmniejszym i najkrótszym wariantem rodziny 737 MAX. Boeing deklaruje, że samolot może zabrać do 160 pasażerów i pokonać do 3800 mil morskich. Dla porównania, obecnie latający MAX 8 może przewozić o 20 osób więcej, ale jego zasięg wynosi do 3500 mil morskich. MAX 9 mieści do 195 pasażerów, lecz może przelecieć do 3300 mil morskich. Taka konfiguracja ma odpowiadać mniej uczęszczanym trasom, na których ważniejszy jest zasięg niż maksymalna liczba miejsc. Producent wskazuje także na lepsze osiągi podczas startów z lotnisk położonych wysoko oraz w gorącym klimacie.
FAA utrzyma nadzór nad produkcją
Certyfikacja MAX 7 jest kolejnym korzystnym sygnałem dla Boeinga. W lipcu producent ponownie otrzymał zgodę na samodzielną certyfikację własnych samolotów, a wcześniej FAA zwiększyła obowiązujący limit produkcji 737 z 38 do 47 maszyn miesięcznie. Nie oznacza to jednak wycofania nadzoru. Federalna Administracja Lotnictwa zapowiedziała, że na razie pozostawi swoich inspektorów w fabrykach Boeinga, także w czasie zwiększania produkcji.
Popyt na MAX 7 jest na razie ograniczony. Na ten wariant czeka mniej niż 300 zamówionych samolotów, z czego zdecydowana większość przypada na Southwest Airlines. Dla przewoźnika, który korzysta wyłącznie z samolotów 737, nowy wariant może ułatwić odnowienie części floty złożonej również ze starszych generacji. Znacznie większe znaczenie dla pozycji Boeinga wobec rodziny Airbus A320 ma MAX 10. Największy wariant 737 MAX ma zabierać do 210 pasażerów, a liczba jego zamówień przekracza 1500. Według informacji ze źródła Boeing oczekiwał uzyskania certyfikacji MAX 10 później w tym samym roku, a rozpoczęcia lotów z pasażerami w kolejnym.