Amerykańska Krajowa Administracja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, NHTSA, odrzuciła wniosek o wszczęcie dochodzenia w sprawie potencjalnej wady związanej z elektronicznymi klamkami drzwi stosowanymi w samochodach Tesli. Jednocześnie urząd poinformował, że rozpoczyna prace nad nowymi wymaganiami dotyczącymi sposobu opuszczania pojazdu po wypadku. Zmiana miałaby objąć całą branżę, a nie tylko jednego producenta.
Elektroniczne klamki pod kontrolą regulatora
Elektroniczne wewnętrzne mechanizmy otwierania drzwi stały się coraz częściej spotykanym rozwiązaniem w samochodach. W takich konstrukcjach naciśnięcie przycisku lub dźwigni może uruchamiać elektryczny zamek, zamiast bezpośrednio zwalniać mechanizm mechaniczny. Samochody wyposażone w tego typu systemy muszą mieć także awaryjny sposób otwarcia drzwi, jednak według zgłoszonych zastrzeżeń może on być trudny do znalezienia lub użycia w warunkach powypadkowych.
W ubiegły czwartek NHTSA ogłosiła, że przygotowuje nowe wymagania mające zagwarantować kierowcom i pasażerom możliwość bezpiecznego opuszczenia pojazdu także w sytuacjach skrajnych lub niebezpiecznych. Wstępnie proponowane zasady miałyby nakazywać stosowanie wyraźnego i solidnego systemu opuszczania pojazdu w każdym samochodzie. Jeżeli przepisy zostaną ostatecznie przyjęte, obejmą wszystkie nowe samochody osobowe i ciężarowe sprzedawane w Stanach Zjednoczonych.
Tłem są wypadki z udziałem Tesli
Według ustaleń Bloomberga co najmniej 15 osób zginęło po uwięzieniu w Teslach, które uczestniczyły w wypadkach. W części opisywanych przypadków pasażerowie mieli przeżyć samo zderzenie, ale później nie zdołali wydostać się z samochodu podczas pożaru albo nie mogli zostać szybko osiągnięci przez ratowników. Raporty wskazywały na konstrukcję drzwi i sposób działania awaryjnego otwierania jako jeden z czynników utrudniających ewakuację. Nie oznacza to automatycznie, że każdy z tych zgonów został prawnie przypisany wadzie pojazdu.
- Biuro ds. Badania Wad, ODI, prowadzi dwa odrębne postępowania dotyczące Tesli Model 3 i Model Y.
- Postępowania dotyczą twierdzeń, że awaryjne mechaniczne zwolnienie drzwi jest niedostępne i może nie spełniać federalnych norm bezpieczeństwa.
- Kongresmenka Robin Kelly z Illinois przedstawiła w Izbie Reprezentantów projekt SAFE Exit Act, dotyczący poprawy wymogów bezpieczeństwa drzwi.
- NHTSA chce zebrać dodatkowe dane i komentarze publiczne przed decyzją o ustanowieniu nowego standardu.
Odrzucona petycja nie kończy sprawy
Impulsem do rozpoczęcia prac nad przepisami była, według Reutersa, petycja złożona przez inżyniera z Doliny Krzemowej. Wnioskodawca domagał się większego nadzoru nad elektronicznymi systemami ryglowania i otwierania drzwi, wskazując na poważną lukę w bezpieczeństwie. Osobna petycja, której celem było wszczęcie dochodzenia w sprawie możliwej wady, została odrzucona w piątek 24 lipca. NHTSA uznała, że nie przedstawiono dowodów wystarczających do wykazania prawdopodobnej wady związanej z bezpieczeństwem, która uzasadniałaby takie postępowanie.
Odrzucenie petycji nie oznacza więc zamknięcia tematu elektronicznych klamek. Regulatorzy zamierzają skupić się na przygotowaniu ogólnych zasad dla całego rynku. NHTSA ma zebrać informacje, dane i opinie społeczne, aby ocenić, czy potrzebny jest nowy federalny standard bezpieczeństwa. To dopiero pierwszy etap długiej procedury. Sam fakt rozpoczęcia prac nie gwarantuje przyjęcia przepisów, a ich opracowanie i finalizacja mogą potrwać lata oraz spotkać się ze sprzeciwem branży. Michael Brooks z Center for Auto Safety ocenił w rozmowie z Bloombergiem, że ewentualne nowe wymagania raczej nie zaczną obowiązywać przed 2030 rokiem.