Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Wirus Epsteina i Barra. Jak niemal powszechna infekcja wiąże się ze stwardnieniem rozsianym i nowotworami
Około 95 proc. dorosłych ma przeciwciała przeciw wirusowi Epsteina i Barra.
EBV jest główną przyczyną mononukleozy zakaźnej i pozostaje w organizmie na całe życie.
Duże badanie z udziałem ponad 10 mln osób wykazało 32-krotnie wyższe ryzyko stwardnienia rozsianego po zakażeniu EBV.
Nie ma jeszcze zatwierdzonej szczepionki ani leku przeciwwirusowego przeciw EBV.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
Wirus Epsteina i Barra, określany skrótem EBV, należy do najbardziej rozpowszechnionych ludzkich wirusów. Przeciwciała świadczące o przebyciu zakażenia ma około 95 proc. dorosłych. U większości osób infekcja nie prowadzi do poważnej choroby, ale u części może mieć znacznie poważniejsze konsekwencje. EBV jest związany z mononukleozą zakaźną, stwardnieniem rozsianym, chorobami autoimmunologicznymi i wybranymi nowotworami. Naukowcy badają także jego możliwą rolę w utrzymywaniu się objawów u części pacjentów z długotrwałymi problemami po COVID 19.
Od mononukleozy do stwardnienia rozsianego
Historia Rae Mainwaring pokazuje, dlaczego EBV jest dla badaczy tak trudnym przeciwnikiem. W wieku 13 lat zachorowała na mononukleozę zakaźną. Przez około rok zmagała się z wyczerpującym zmęczeniem, które najpierw uniemożliwiło jej normalne uczęszczanie do szkoły, a później nadal ograniczało codzienne funkcjonowanie. Choroba była typowa dla infekcji często rozpoznawanej u nastolatków i młodych dorosłych, choć jej przebieg może być bardzo różny.
Prawie dekadę później Mainwaring zaczęła doświadczać drętwienia twarzy. Z czasem objawy objęły także inne części ciała. Miała trudności z zapinaniem guzików, upuszczała klucze, a kostki nóg odmawiały jej posłuszeństwa. Badanie rezonansu magnetycznego wykazało, że cierpi na stwardnienie rozsiane, chorobę układu nerwowego, w której układ odpornościowy atakuje ochronne osłonki mielinowe otaczające
Słownik artykułu
Pojęcia, które warto znać
Krótkie objaśnienia terminów występujących w tekście. Każde hasło prowadzi do szerszej definicji i przykładów użycia.
. W zależności od zajętych obszarów mogą pojawić się między innymi drętwienie, przewlekłe zmęczenie, skurcze mięśni, trudności z chodzeniem, problemy z pamięcią i utrata wzroku.
Mononukleoza i stwardnienie rozsiane nie są tą samą chorobą, ale w przypadku Mainwaring łączył je ten sam czynnik zakaźny. Dziś wiadomo, że EBV jest główną przyczyną mononukleozy. Osoby, które przeszły tę infekcję, mają wyższe ryzyko stwardnienia rozsianego, choć samo zakażenie nie oznacza, że choroba neurologiczna na pewno się rozwinie. To rozróżnienie jest kluczowe, ponieważ EBV jest niemal powszechny, a stwardnienie rozsiane pozostaje znacznie rzadsze.
Około 95 proc. dorosłych ma przeciwciała przeciw EBV, nawet jeśli nigdy nie miało wyraźnych objawów zakażenia.
Mononukleoza zakaźna zwykle objawia się gorączką, bólem gardła, powiększeniem węzłów chłonnych i silnym zmęczeniem.
Globalne rozpowszechnienie stwardnienia rozsianego szacuje się na około 0,024 proc., czyli mniej więcej jedną osobę na 4200.
EBV wiąże się z około 2 proc. wszystkich nowotworów na świecie, co oznacza blisko 360 tys. nowych przypadków i do 210 tys. zgonów rocznie.
Wirus, który pozostaje w organizmie
EBV należy do rodziny herpeswirusów. Do tej samej grupy należą między innymi wirusy odpowiedzialne za opryszczkę wargową i narządów płciowych oraz wirus ospy wietrznej i półpaśca. Wspólną cechą tych patogenów jest zdolność do pozostawania w organizmie gospodarza przez całe życie. Zakażenie nie kończy się więc całkowitym usunięciem wirusa. Po przejściu pierwszej fazy może on przejść w stan utajenia, a jego aktywność jest ograniczana przez układ odpornościowy.
Do zakażenia dochodzi przede wszystkim przez ślinę. Wirus wnika do organizmu przez jamę ustną i najpierw infekuje komórki wyściełające tylną część gardła. Następnie przechodzi do białych krwinek, szczególnie do komórek B, które pomagają układowi odpornościowemu rozpoznawać nowe patogeny. EBV wykorzystuje białko EBNA1, aby przyłączyć swoje DNA do chromosomów komórki B. Kiedy komórka się dzieli, kopiuje także wirusowy materiał genetyczny. W ten sposób wirus może stopniowo rozprzestrzeniać się w organizmie, nie powodując przy tym ciągłej, łatwo zauważalnej infekcji.
Stan utajenia nie oznacza jednak całkowitej bezczynności. Badania opisane w materiale wskazują, że EBV może zmieniać szlaki komórkowe w taki sposób, aby zakażona komórka żyła dłużej, niż powinna, i dłużej się namnażała. Taki mechanizm może sprzyjać powstawaniu nowotworów. Związek wirusa z rakiem został dostrzeżony już podczas pierwszych badań nad EBV, a dziś wiadomo, że patogen jest powiązany z około 2 proc. wszystkich nowotworów na świecie.
Jednym z kierunków badań jest substancja Withaferin A, steroid testowany przez zespół Blossom Damania z Uniwersytetu Karoliny Północnej w Chapel Hill. W warunkach laboratoryjnych związek ten potrafił zabijać związane z EBV chłoniaki nieziarnicze. Naukowcy chcą sprawdzić, czy w przyszłości mógłby znaleźć zastosowanie u ludzi, zwłaszcza gdy standardowa chemioterapia i immunoterapia nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Na obecnym etapie jest to jednak wynik badań laboratoryjnych, a nie potwierdzona metoda leczenia.
Ustalenie związku EBV ze stwardnieniem rozsianym zajęło naukowcom dekady. Problem wynikał z ogromnej częstości zakażeń. Jeśli prawie każdy dorosły miał kontakt z wirusem, samo wykrycie przeciwciał u osoby chorej nie wystarczało, aby wykazać, że EBV odegrał decydującą rolę w rozwoju choroby. Potrzebne było badanie obejmujące wystarczająco dużą grupę osób niezakażonych oraz osoby, u których później rozwinęło się stwardnienie rozsiane.
Takie dane uzyskano dzięki analizie próbek krwi amerykańskiego personelu wojskowego, regularnie badanego pod kątem HIV. Naukowcy przeanalizowali próbki od ponad 10 mln osób pozostających w służbie czynnej w latach 1993 do 2013. Przy pierwszym badaniu 5,3 proc. uczestników nie miało przeciwciał przeciw EBV. Wśród 801 próbek pochodzących od osób, u których rozpoznano później stwardnienie rozsiane, wszystkie poza jedną wykazywały obecność przeciwciał przeciw wirusowi.
W porównaniu z osobami, które nie były zakażone, zakażenie EBV wiązało się w tym badaniu z 32-krotnie wyższym ryzykiem stwardnienia rozsianego. Wynik ten był jednym z najmocniejszych dowodów na związek wirusa z chorobą. Nie wyjaśniał jednak jeszcze, dlaczego większość zakażonych osób pozostaje zdrowa. Nie dowodził również, że sam wirus wystarcza do wywołania choroby u każdego człowieka. W rozwoju stwardnienia rozsianego prawdopodobnie znaczenie ma także sposób działania układu odpornościowego i indywidualna podatność organizmu.
Dwa możliwe mechanizmy choroby
Jedna z głównych hipotez zakłada, że EBV wykorzystuje mimikrę molekularną. Niektóre białka wirusa mogą przypominać białka występujące w ludzkim organizmie. Układ odpornościowy, który nauczył się rozpoznawać białko wirusowe, może w takiej sytuacji pomylić je z podobnym białkiem zdrowych komórek. Jeśli podobieństwo dotyczy struktur obecnych w układzie nerwowym, reakcja odpornościowa może przyczyniać się do uszkodzenia tkanek związanych ze stwardnieniem rozsianym.
Zespół Williama Robinsona natrafił na ten trop podczas analizy przeciwciał obecnych we krwi osób ze stwardnieniem rozsianym. Badacze próbowali ustalić, do jakich białek przyłączają się przeciwciała, które omyłkowo atakują własne tkanki. Początkowo zakładali, że będą to białka pochodzące z mózgu. Zamiast tego przeciwciała wiązały się z EBV. Późniejsze prace wykazały, że białko EBNA1 jest wyjątkowo podobne do ludzkiego białka pomagającego komórkom wątroby i mózgu przylegać do siebie oraz komunikować się.
Nowsze badania wskazały także na podobieństwo EBNA1 do dwóch innych białek obecnych w mózgu. Anoctamina 2 uczestniczy w przekazywaniu sygnałów, a alfa B krystalina pełni funkcję białka związanego z naprawą komórek. W 2025 roku zespół Robinsona wykazał, że osoby ze stwardnieniem rozsianym mają silniejszą odpowiedź przeciwciał przeciw wszystkim tym białkom niż osoby zdrowe. To wskazuje, że układ odpornościowy może rozpoznawać zdrowe komórki, ale nie jest jeszcze pełnym wyjaśnieniem wszystkich etapów rozwoju choroby.
Druga hipoteza skupia się bezpośrednio na zakażonych komórkach B. Każdy człowiek ma miliony tych komórek, a niektóre z nich są autoreaktywne, czyli mają naturalną skłonność do rozpoznawania własnych tkanek. U zdrowych osób takie komórki są zwykle tłumione i nie powodują szkód. Według badań zespołu Robinsona zakażenie EBV może zmienić zachowanie tej części komórek B. W niepoddanym jeszcze recenzji badaniu opublikowanym w lutym naukowcy wykryli EBV w komórkach B obecnych we krwi i płynie mózgowo rdzeniowym osób ze stwardnieniem rozsianym. Po zakażeniu komórki te zaczynały aktywować inne białe krwinki, w tym limfocyty T.
Dlaczego jedni chorują, a większość nie
Najważniejsza zagadka nie dotyczy już wyłącznie tego, czy EBV może być powiązany z określonymi chorobami. Chodzi także o to, dlaczego ten sam wirus u większości ludzi nie powoduje poważnych problemów, u części wywołuje wyczerpującą mononukleozę, a u jeszcze innych wiąże się z nowotworem lub chorobą autoimmunologiczną. Jedno z wyjaśnień zakłada, że decydujący jest sposób, w jaki organizm reaguje na infekcję. Znaczenie mogą mieć także różnice w podatności układu odpornościowego, ale materiał źródłowy nie wskazuje jednego, ostatecznie potwierdzonego czynnika.
EBV jest wyjątkowo skuteczny w omijaniu mechanizmów obronnych. Infekuje komórki, które same uczestniczą w działaniu układu odpornościowego, a następnie wykorzystuje ich naturalne procesy do przechowywania i kopiowania własnego DNA. Dzięki temu może pozostawać w organizmie przez lata. Ta strategia utrudnia całkowite wyeliminowanie wirusa i częściowo wyjaśnia, dlaczego opracowanie skutecznych terapii jest tak wymagające.
Znaczenie EBV wykracza poza mononukleozę i stwardnienie rozsiane. Materiał źródłowy wskazuje na związki wirusa z toczniem i zespołem Sjögrena, a także na rosnącą liczbę obserwacji dotyczących reaktywacji EBV u niektórych pacjentów z długotrwałymi objawami po COVID 19. W tym ostatnim przypadku chodzi o możliwy udział wirusa w podtrzymywaniu objawów, a nie o ustaloną przyczynę wszystkich przypadków. Badania nad tym mechanizmem nadal trwają.
Od odkrycia wirusa do nowych metod zapobiegania
EBV został odkryty w 1964 roku, gdy Michael Anthony Epstein, Bert Achong i Yvonne Barr szukali przyczyny agresywnego nowotworu dziecięcego, chłoniaka Burkitta. W komórkach wyhodowanych z próbek pobranych od dzieci w Ugandzie zauważyli cząstki wirusa. Był to pierwszy znany wirus powodujący nowotwory. Cztery lata później badacze z Uniwersytetu Pensylwanii powiązali EBV z mononukleozą, korzystając między innymi z obserwacji próbek krwi pracownicy laboratorium, która zachorowała na tę chorobę.
Dziś nie ma zatwierdzonej szczepionki przeciw EBV ani leku przeciwwirusowego, który pozwalałby usuwać wirusa z organizmu. Niektóre firmy testują jednak kandydatów na szczepionki. Skuteczna profilaktyka mogłaby w przyszłości ograniczyć nie tylko mononukleozę, ale także część konsekwencji związanych z zakażeniem. Na podstawie obecnych danych nie można jeszcze określić, czy zapobieganie infekcji doprowadzi do wyeliminowania stwardnienia rozsianego ani wszystkich nowotworów związanych z EBV.
Badania nad wirusem mogą natomiast wskazać kilka dróg leczenia. Naukowcy szukają sposobów na blokowanie jego zdolności do zakażania komórek B, ograniczanie pozostawania w stanie utajenia oraz korygowanie nieprawidłowej odpowiedzi immunologicznej. Każdy z tych kierunków wymaga osobnego potwierdzenia w kolejnych badaniach, najpierw laboratoryjnych, a później klinicznych. Najmocniejszym obecnie wynikiem pozostaje wykazanie silnego związku między zakażeniem EBV a stwardnieniem rozsianym, podczas gdy szczegółowe mechanizmy i możliwości leczenia są nadal przedmiotem badań.