Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Wulkany za kulisami historii. Erupcje przynosiły chłód, głód i niepokoje
Duże erupcje mogą ochładzać półkulę północną średnio o około 0,5 stopnia Celsjusza w roku następującym po wybuchu.
Chłód po erupcjach ograniczał zbiory i bywał powiązany z głodem, chorobami, migracjami oraz niepokojami politycznymi.
O skutkach katastrofy decydowała także podatność społeczeństw i reakcja władz, a nie tylko skala ochłodzenia.
Wpływ erupcji na przemiany kulturowe i religijne pozostaje w części hipotezą wymagającą dalszych badań.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
Wulkany nie wpływają na historię wyłącznie przez zniszczenia w bezpośrednim sąsiedztwie erupcji. Wielkie wybuchy mogą wyrzucać do atmosfery gazy zawierające siarkę, które po kilku tygodniach tworzą aerozole ograniczające dopływ światła słonecznego. Skutkiem bywa przejściowe ochłodzenie w odległych częściach świata. Zmiana klimatu może wtedy uderzyć w zbiory, ceny żywności i zdrowie ludzi, a pośrednio także w stabilność polityczną, migracje, kulturę i religię.
Tambora i rok bez lata
Jednym z najlepiej udokumentowanych przykładów jest erupcja wulkanu Tambora na terenie dzisiejszej Indonezji w 1815 roku. W bezpośrednim sąsiedztwie wybuchu zginęło ponad 71 tysięcy osób. Jednak konsekwencje erupcji wykraczały daleko poza region. Aerozole rozprzestrzeniły się wokół Ziemi, a w kolejnych latach pogoda w wielu miejscach stała się wyjątkowo chłodna. Lato 1816 roku przyniosło przymrozki i śnieg między innymi w Nowej Anglii. Zniszczone zostały uprawy kukurydzy, a w Chinach ucierpiały zbiory ryżu i gryki. W Irlandii problemy dotknęły pszenicę, owies i ziemniaki.
Wzrost cen chleba sprzyjał protestom i zamieszkom. W niektórych miejscach warunki mogły także ułatwić rozprzestrzenianie się tyfusu. Rok 1816 zapisał się jako rok bez lata, a w części relacji jako rok żebraków. Historyczne świadectwa nie wyjaśniały wówczas przyczyny ochłodzenia, dlatego mieszkańcy odczuwali skutki erupcji bez wiedzy, że ich źródłem był wybuch oddalony o tysiące kilometrów.
Gazy siarkowe po erupcji tworzą w atmosferze cząstki blokujące część światła słonecznego.
Słownik artykułu
Pojęcia, które warto znać
Krótkie objaśnienia terminów występujących w tekście. Każde hasło prowadzi do szerszej definicji i przykładów użycia.
Clive Oppenheimer z Uniwersytetu Cambridge wraz ze współpracownikami przeanalizował 38 dużych erupcji z okresu od pierwszego roku naszej ery do 1900 roku. Wyniki zestawiono w przeglądzie opublikowanym w Annual Review of Earth and Planetary Sciences w 2026 roku. Autorzy połączyli badania dotyczące geologii i klimatu z pracami opisującymi możliwe skutki dla systemów żywnościowych, gospodarki, niepokojów społecznych, kultury i religii. Nie wszystkie erupcje mają dziś dokładnie ustalone miejsce i datę, dlatego część przedstawionych związków pozostaje rekonstrukcją opartą na wielu rodzajach danych.
Ślady dawnych wybuchów można znaleźć w rdzeniach lodowych pobranych z Grenlandii i Antarktydy. Naukowcy szukają w nich warstw zawierających dużo siarki, a następnie porównują ich datowanie z zapisami klimatycznymi. Drugim ważnym źródłem są słoje drzew. Temperatury w sezonie wzrostu wpływają na to, jak drzewa odkładają drewno w kolejnych latach. Zestawienie danych z wielu odległych miejsc pozwala odtworzyć przybliżone temperatury w poszczególnych latach. W niektórych seriach wyjątkowo chłodne sezony wyróżniają się zmianą właściwości drewna, a tak zwane niebieskie słoje wskazują na problemy z końcowym etapem wzrostu.
Szczególnie interesujące są przypadki, w których sygnał pojawia się w kilku niezależnych zapisach. Ulf Büntgen i jego współpracownicy znaleźli dwa niebieskie słoje przypadające około 1345 roku. Taki układ jest rzadki. Datowanie zbiegło się z okresem rozprzestrzeniania się czarnej śmierci w Europie. W badaniu opublikowanym w 2025 roku w Communications Earth & Environment zespół połączył chłodne lata z gorszymi zbiorami zboża w basenie Morza Śródziemnego oraz z zapisami handlowymi. Dokumenty wskazywały, że włoskie miasta sprowadzały z Kaukazu zboże, które mogło przyczynić się do przeniesienia pcheł i patogenów związanych z epidemią.
Analiza 38 erupcji wykazała, że średnio w roku po wybuchu temperatura na półkuli północnej spadała o około 0,5 stopnia Celsjusza. To wartość uśredniona, a nie stały efekt każdej erupcji. Nie ma dwóch identycznych wybuchów. Znaczenie ma między innymi ich eksplozywność, wysokość, na jaką trafiają gazy, oraz sposób rozprzestrzeniania się cząstek. Odpowiedź klimatu może być także silniejsza lub trwać dłużej, gdy erupcja następuje w okresie już niższych temperatur. Duże albo następujące po sobie wybuchy mogły przez dłuższy czas utrzymywać podwyższony poziom aerozoli w atmosferze.
Chłód nie zawsze prowadził do katastrofy
Związek między erupcją a kryzysem społecznym nie jest prostym mechanizmem, w którym określony spadek temperatury automatycznie wywołuje głód lub bunt. W przeglądzie przywołano dane pokazujące, że spośród 17 dużych klęsk głodu w Europie w latach 1300 do 1800 aż 11 nastąpiło po dużych erupcjach. Jest to silna zbieżność, ale sama w sobie nie dowodzi, że każda z tych erupcji była jedyną lub bezpośrednią przyczyną kryzysu. Na zbiory wpływały też lokalne warunki, handel, zapasy, konflikty i decyzje władz.
Najczęściej opisywanymi reakcjami społecznymi były niedobory plonów i głód, a także epidemie chorób, niepokoje polityczne i migracje. Heli Huhtamaa, historyczka klimatu i środowiska z Uniwersytetu w Bernie, podkreśla, że równie ważne jak skala ochłodzenia są warunki, w których znajduje się społeczeństwo. Ta sama zmiana temperatury może mieć różne skutki w zależności od tego, czy ludzie mają zapasy, dostęp do handlu, możliwość przemieszczania się albo wsparcie władz.
Przykładem są badania dotyczące Ostrobotni, regionu dzisiejszej Finlandii. W XVII wieku na ten obszar oddziaływały trzy okresy ochłodzenia związane z erupcjami. Najpóźniejszy z nich, w 1695 roku, był najchłodniejszy, ale chłopi poradzili sobie lepiej niż po wcześniejszych erupcjach. Około 7 procent chłopów straciło gospodarstwa rolne, podczas gdy w dwóch wcześniejszych okresach było to około 20 procent. Różnicę przypisano między innymi zwolnieniom podatkowym zapewnionym przez koronę. Nie była to pomoc humanitarna w dzisiejszym znaczeniu, lecz działanie mające zachować bazę podatkową i uniknąć wieloletniego spadku dochodów.
Wśród możliwych skutków erupcji wymieniano nieurodzaj, głód, epidemie, migracje i niepokoje polityczne.
Powiązanie czasowe nie przesądza o związku przyczynowym, ponieważ na społeczeństwa wpływały również wojny, handel, zapasy i decyzje administracyjne.
Przypadek Ostrobotni pokazuje, że sprawna reakcja władz mogła ograniczyć długoterminowe straty mimo silnego ochłodzenia.
Badania porównujące różne erupcje w jednym regionie mogą pomóc oddzielić wpływ klimatu od wpływu lokalnych instytucji.
Ślady erupcji w sztuce i religii
Skutki wulkanicznego ochłodzenia mogły pojawiać się także w kulturze. Niemiecki malarz Caspar David Friedrich stworzył obraz Dwaj mężczyźni nad morzem w 1817 roku, dwa lata po erupcji Tambory. Ciemne niebo na obrazie bywa interpretowane jako możliwe echo niezwykłych warunków atmosferycznych. Nie oznacza to jednak, że można z całą pewnością przypisać kompozycję konkretnemu wybuchowi. Podobnie wiersz Ciemność Lorda Byrona z 1816 roku, opisujący apokaliptyczną ciemność i zamarzniętą Ziemię, mógł być inspirowany skutkami erupcji. Jest to prawdopodobna interpretacja historycznego kontekstu, a nie bezpośrednio potwierdzony fakt.
Inny przykład dotyczy islandzkiego wulkanu Eldgjá, który wybuchł w 939 roku. Fragmenty średniowiecznego poematu Vǫluspá opisują wysoko wznoszące się płomienie i poczerniałe promienie słońca. Clive Oppenheimer i jego współpracownicy sugerują, że może to być literackie świadectwo wielkiej erupcji i rozległej fali lawy. Poemat przedstawia katastrofę jako skutek gniewu bóstw i zapowiada kres dawnych bogów, takich jak Odyn, oraz nadejście jednego boga. Zdaniem badaczy taki sposób interpretowania wydarzenia mógł przyczynić się do chrystianizacji Islandii około roku 1000. To interesująca hipoteza, lecz nie dowód, że erupcja sama wywołała przemianę religijną.
Badacze podkreślają, że wnioski z historii nie powinny sprowadzać ludzkich dziejów do działania samego klimatu. Wcześniej historycy często traktowali decyzje ludzi jako jedyne rozsądne wyjaśnienie wydarzeń, a odwoływanie się do klimatu mogło być uznawane za zbyt uproszczone. Nowsze prace próbują łączyć analizę środowiska z badaniem gospodarki, rolnictwa, ekologii, instytucji i zachowań społecznych. Dzięki temu można pytać nie tylko o to, kiedy nastąpiła katastrofa, lecz także dlaczego jedno społeczeństwo przetrwało ją z mniejszymi stratami niż inne.
Historia erupcji może mieć znaczenie także dla współczesnych społeczeństw, choć nie należy traktować jej jako prostego modelu obecnego ocieplenia. Nagłe ochłodzenie po erupcji i długotrwały wzrost temperatury mają inne przyczyny oraz inny przebieg. Wspólnym elementem jest jednak presja wywierana na rolnictwo, zdrowie, ceny żywności i instytucje. Autorzy analiz wskazują, że dalsze badania nad reakcjami społeczeństw mogą pomóc lepiej rozumieć odporność na zaburzenia klimatyczne. Wulkany nie były jedynymi sprawcami dawnych kryzysów, ale ich wpływ mógł pozostawać niewidocznym czynnikiem działającym w tle historii.